#pTxL6

Kiedy byłam dzieckiem, bardzo nie lubiłam myć włosów. Nie wiem czemu tak miałam, czy to przez sposób, w który robiła to mama, czy po po prostu była to zwyczajna dziecięca fanaberia, nie mam pojęcia. Ale za każdym razem, gdy przychodził ten tragiczny moment, darłam się, jakby mnie ktoś ze skóry obdzierał, wyrywałam się, a nieraz udawało mi się też uciekać. To trwało jakiś czas, dopóki nie zobaczyłam w telewizji jakiegoś programu, w którym ludzie musieli przełamać swoje lęki i np. włożyć rękę do pudełka z robakami etc. Wydawało mi się to wtedy takie super, aż stwierdziłam, że ja też chcę przełamać jakiś lęk! No ale niestety jedyny jaki miałam na tamten czas, to było mycie włosów. Niechętnie, ale zmotywowana bohaterskimi czynami ludzi z telewizora, podjęłam się tego wyzwania. Nie bardzo wiedziałam co i jak, no i najważniejsze nie wiedziałam, czym mam umyć te włosy. Szybko jednak moja bystra główka wpadła na genialny trop. Skoro mama zawsze powtarza, że muszę umyć włosy, bo są już tłuste, to trzeba je umyć czymś, co zwalcza tłuszcz. A co najlepiej zwalcza tłuszcz? Oczywiście, że płyn do mycia naczyń. Lekko przerażona, ale zarazem podbudowana swoim geniuszem, przystąpiłam do działania. Wylałam sobie z pół butelki płynu na łeb, sumiennie wcierałam wszystko w każdy jeden włosek. W końcu nadszedł czas na spłukanie... i tu pojawił się problem. Nie dość, że to wcale nie chciało się spłukać, to jeszcze zaczęło cholernie pienić. Walczyłam z tym długo, mimo ogromnych łez na policzkach. Tak bardzo chciałam przełamać lęk! Na szczęście mama zaniepokojona zbyt długą nieobecnością mojej genialnej osoby znalazła mnie w łazience i pomogła pozbyć się tej całej piany. Po wszystkim, mimo wszelkich niepowodzeń, byłam z siebie dumna jak nigdy. Bo w końcu udało mi się przełamać :)
PoraNaPiwo Odpowiedz

A jak skóra głowy po takim kontakcie z płynem do zmywania? Nie podrażniło Cie?

Postac Odpowiedz

Z tą niechęcią do mycia głowy to chyba jakiś częsty motyw u dzieci.

ExKrement

Nic dziwnego. Jak woda dostanie się do nosa dziecko odczuwa efekt podtapiania. A że nie umie się wysłowić nikt nie wie o co chodzi i wygląda że nie lubi myć głowy.

Postac

Autorka wyznania była już "dużym" dzieckiem, na pewno umiała mówić. Mogła powiedzieć, że np nie lubi wody na twarzy czy coś. Da się dziecku umyć głowę, żeby ani kropla nie spadła na twarz, a i tak płacze. W dodatku żeby woda leciała aż do nosa to trzeba się postarać. Jak dziecko się położy w wannie to nie leci. Albo odchyli głowę do tyłu.

Ebubu

dzieci czasami sobie coś ubzdurają nawet bez konkretnego powodu... bywa, ale tez szybko przechodzi.
Gorzej gdy jakaś niechęć czy lęk jest wynikiem jakiejś traumy jak np. strach przed dentystą.

Ckawka

Postac
Gdyby była dużym dzieckiem to wiedziałabym, że głowę myje się szamponem. Małe dzieci mają mytą głowę i nie zwracają uwagi czym.

Dodaj anonimowe wyznanie