#pTnhT
Zirytowana, napisałam mu długą wiadomość, że nie chcę kontynuować tej znajomości. Że męczy mnie jego towarzystwo, bo przychodzi i siedzi godzinami na telefonie, a powtarzanie tych samych historii o jego przygodach doprowadza mnie do szaleństwa, bo są lepsze tematy do rozmowy. Że nie chce go więcej widzieć, bo marnuję tylko energię na tę znajomość.
Odpowiedź, którą dostałam, zwaliła mnie z nóg. M. zaczął zapewniać, że chce być moim przyjacielem, ale na związek nie mam co liczyć, bo nie jestem w jego typie i nic we mnie nie widzi.
I bądź tu kobieto mądra. Mówisz facetowi, że ma spadać na drzewo, a on się zachowuje jakbyś właśnie uklęknęła na jedno kolano i wyciągnęła pierścionek. No kutwa, jak on do tego doszedł to ja dalej nie wiem.
Dobrze zrozumiał twoja wiadomość, ale pewnie jego męska dumą tego nie przetrawila i wykrecil kota ogonem.
Kobiety też tak potrafią, jakiś czas temu powiedziałem partnerce że z nami koniec, rozmawialiśmy wczoraj i powiedziała mi że ona ustalała z swoim terapeutą nasze rozstanie dwa tygodnie wcześniej, zanim to ja skończyłem związek.
Jak do tego doszło nie wiem.
Miłość o sobie dała znać
Co poradzić mogę na to
Że miłość przyszła właśnie dziś
Że w sercu mym jest lato...
A w moich myślach jesteś Ty
PRZEZ TWE OCZY ZIELONE, ZIELONE, OSZALAŁEM...
Nie jesteś w jego typie? Dziwne, skoro próbował co i rusz zaciągać cię do łóżka, to jednak "coś w tobie widział" ;)
Pewnie tylko pochwę, ew. gardło, odbyt.
to go nie wpuszczaj i zablokuj?
taaaa nie podobasz mu sie, ale wypiac sie mozesz, to mu nie przeszkadza? klasyczny zabieg level podstawowka typu "zrywam z toba!", " nieprawda, bo to ja z toba zrywam!"
To, że próbował, nie znaczy, że mu się udawało ;) I tak zrobiłam. Wywaliłam też większość jego znajomych, z którymi i tak nie mam kontaktu.