#pSogy
Następnego dnia przyszedł do mnie kumpel i jak to w dziecięcych czasach bywa zaczęliśmy się bawić. Po chwili zapytał mnie skąd wytrzasnąłem te babskie buciki, a ja pomyślałem "tak kurde nie będzie". Od razu wpadłem na genialny pomysł. Żeby nie wyrzucać pieniędzy w błoto, trzeba było zaplanować akcję pt. "Babciu, babciu buta mi przejechali".
Położyłem buta na jezdni i czekaliśmy aż ktoś go przejedzie. Niestety każdy zbliżający się samochód omijał przeszkodę. Zabrałem buta i czekałem na następny samochód w rowie przed ogrodzeniem. Nagle zbliża się zielone Punto, no więc przyczajony czekam na potencjalną ofiarę. Gdy był już blisko bez namysłu wykonuję rzut. But wpada przez otwartą szybę do samochodu i uderza w twarz kierowcę. On od razu zatrzymuje się z piskiem. My w tym czasie biegiem na podwórko i następnie do garażu. Pierwsze moje słowa brzmiały: "Będziem siedzieć, będziem siedzieć!".
W końcu obaj wystraszeni wychodzimy z garażu i powoli spoglądamy w kierunku bramy. Moim oczom ukało się najgorsze, co mogło być. Nie, nie kierowca zielonego Punto, lecz babcia stojąca z kablem od prodiża. Dalszej historii nie będę opowiadał dodam tylko, że tyłek bolał do wieczora.
Gardzę każdym kto stosuje przemoc
Bardzo odpowiedzialne..
No coz, 6latki zwykle nie sa odpowiedzialne
Słodka babunia.