#pM8Hy

Mam dużego psa, dokładnie setera irlandzkiego. Dla nieznających tej rasy są to psy myśliwsko-wodne. Do tego B. jest z dobrej hodowli (musiał taki być, mam też brata alergika, a ta rasa ma włosy) i jeszcze nie spotkałam "swetra" większego od niego, a co ważne nigdy nie bał się żadnych wystrzałów, w sylwestra sypiał jak zabity.

Jest kochany przez wszystkich, małe dzieci biegną do niego wołając go po imieniu, a w Wielkanoc przynoszą ogromne kości z rosołu, specjalnie dla niego. Często jak stanę przy płocie, a ludzie mnie nie widzą, to mogę usłyszeć: "O! To pies, który się zawsze uśmiecha" ;) Potem jak mnie zauważają - burak cudowny.

Mój pies nie toleruje tylko jednego rodzaju człowieka - pana Miecia-złomiarza. Strasznie denerwowało go terkotanie ich zdezelowanych wózków, więc zawsze strasznie szczekał, jak ich widział. Co owym panom się nie podobało, bo nie mogli w spokoju kraść - cała ulica wiedziała, że idą.

Jak robi się ciepło, zostawiamy B. na dworze, bo szkoda go zamykać na np. 2 godziny kiedy nas nie ma, a wiadomo, on musi się wybiegać, co zresztą kocha.
 
I to właśnie wykorzystali złomiarze. Ktoś musiał wejść na posesję i go przytrzymać, strzelili w niego petardą...
Nigdy tego nie zrozumiem.
Ale od tamtej pory boi się WSZYSTKICH wystrzałów. Burze i sylwester to masakra. Biedny pies stara się schować, ale jest za duży i niechcący niszczy rzeczy wokół siebie. Jedyny sposób to muzyka tak głośno, żeby nie słyszał rzeczy za oknem. Ale żeby nie było tak łatwo, uspokaja się tylko do muzyki klasycznej, przy czymś innym się denerwuje. Więc jeżeli burza przychodzi o 2 nad ranem i trwa do 4, to trudno, głośniki na full i siedzisz z nim. Nie chcemy mu dawać lekarstw, bo to jest straszny widok, patrzy przerażony, a nie ma siły się poruszyć, tylko raz za namową weterynarza mu podaliśmy.

Wiem, że ogromna ilość psów boi się wystrzałów, ale B. nie bał się 3 lata, aż za bardzo niektórym przeszkadzał. Kiedy widzi złomiarzy, dosłownie szaleje z furii, niestety nie mamy żadnych dowodów, że to ich sprawka.
A teraz znowu jest burza, słucham muzyki na maksymalnej głośności, a mój "malutki" piesek chce mi wejść na kolana.
Puenty brak.
Uzurpatorka Odpowiedz

Normalnie łby niektórym ludziom pourywać.... Albo w nich strzelać petardami.

netany

A krzywdzacy innego człowieka?

Uzurpatorka

Jasne, że samosądy są złe, ale, moim zdaniem, powinno być bardzo klarowne i przede wszystkim bardziej rygorystyczne prawo, które jakoś by to normowało. Zwierze tez czuje, a znęcanie sie nad biednymi maluszkami to rzecz bardzo powszechna. Za takie rzucanie petardami kara powinna być taka sama (albo zbliżona) jak za znęcanie się nad ludźmi. Tacy okropni ludzie nie powinni czuć się bezkarnie!

milka96

Również miałam psa tej rasy. Przemiłe stworzenie, nie bał się niczego, podczas sylwestra spoglądał w kolorowe niebo ale znajomy rodziców rzucił w niego petardą i bał się głośniejszych dźwięków.. wtedy również lubił słuchać muzyki. Niestety, zaginął :(

MrsGinny Odpowiedz

Chętnie strzeliłabym petardą kazdemu po ryju.

Wiiix

Ja też chętnie 😠

Turururu

Kupuję petardy!

Tyvara

Moge się dołożyć ;)

GumkaTeam

a ja po kutasach!

przegryw

W dupe każdemu wsadzić po achtungu

Lyrics

@hotlineDING jak autor ma niby obronić swoją rodzinę, skoro nie było go w domu? Normalnie brawo ty... I nie, prawda nie nie boli. Śmieszy nas ta nieprawda. ;)

Vissallenna

Kupujemy takie duze?
:)

Neti1983

Zgadzam się

Jogurta Odpowiedz

Jakkolwiek to zabrzmi - chyba zabiłabym za coś takiego. I mam to gdzieś, że podobno nie powinno się porównywać człowieka i zwierzęcia. Pies nie zawsze jest się w stanie obronić, co więcej - ten nie stwarza realnego zagrożenia. Miałam kiedyś psychicznego sąsiada, który był "nieprzyjemny" w stosunku do mojej suczki. Szkoda, że miałam wtedy 9 lat, bo urwałabym mu jaja. Kary za zachowania takie, jak to opisane w wyznaniu powinny być o wiele wyższe niż są.
Pozdrawiam autorkę i pieska! :)

Saraaaa Odpowiedz

W moje owczarki tez ktos puścił petardę. Reagują tak samo jak Twój pies. Najgorsze jest to, ze pare domów dalej stoi hotel z restauracja w której co tydzień odbywają się wesela. Największą atrakcją jest pokaz sztucznych ogni...

SweetChildOMine Odpowiedz

wiem co to znaczy, gdy pies jest przerażony podczas burz. Mój jest średniej wielkości, gdy zacznie grzmieć próbuje chować się do szafy, wszystko niszczy, drapie, gryzie meble...

Arawis Odpowiedz

Biedny pies. Nie bał się wystrzałów a teraz tak i to wszystko przez głupich złomiarzy. Smutno mi. Sama mam trzy psy (małe) i wiem e kiedy jest burza albo strzelają fajerwerkami musimy je brać do domu. Bardzo chciałabym teraz tego psa przytulić i pogłaskać. 😐

Ola2720 Odpowiedz

Dlaczego nie dajesz mu leków. Nie musi być to straszny widok wystarczy że dostanie leki nasenne tak będzie mu lepiej. Moja ciocia daje swoim psom takie leki i śpią przez całą burze czy sylwestra ;)

hquinnie Odpowiedz

Muszę się przyczepić,przepraszam, ale ta rasa nie ma włosów i w większości jest właśnie odradzana alergikom :) // Szkoda psa, mam w domu taką samą sytuację, niestety pies przeszedł gorsze rzeczy u poprzedniego właściciela i boi się wszystkiego.. nie zrozumiem takiego bezmózgiego zachowania.

patpat89 Odpowiedz

Leki uspokajające powinny psa uspokoić, zrelaksować, a nie unieruchomić. Zapytaj weterynarza o normalne leki ziołowe na uspokojenie, bo to co ty podajesz to chyba są po prostu psychotropy i faktycznie szkoda wątroby zwierzaka na taką terapię. Ja swojemu też podaje ziołowe leki (zakupione u weterynarza i zapisane przez weterynarza – żeby to było jasne) w tym najgorszym okresie (czyli między Świętami Bożego Narodzenia a sylwestrem). Oczywiście o północy w Sylwestra mimo wszystko jest przerażony, ale pojedyncze wystrzały znosi całkiem dobrze. Coś takiego psu nie szkodzi, a przynajmniej trochę mu pomaga. Może sięgnij też po poradę behawiorysty, szkoda pieska.

Jakapracatakibyt Odpowiedz

Czemu ocenzurowałeś imię psa?😂😂😂

Zobacz więcej komentarzy (21)
Dodaj anonimowe wyznanie