Najgorsze uczucie, jak zasypiasz około północy, budzisz się po drugiej w nocy np. za potrzebą do toalety, a potem kładziesz się i już nie możesz zasnąć do rana. Za nic w świecie nie możesz już zasnąć. Budzik zupełnie niepotrzebny, a za dnia po 2h snu czuję się, jakbym był nieprzytomny i wszystko mnie boli, a najbardziej głowa. Zawroty głowy, szumy uszne i otępienie. Około godziny 14-15 czuję już mega zmęczenie i senność, aż mnie mdli. No jest wyśmienicie.
Dodaj anonimowe wyznanie
Jak masz szumy uszne i otępienie idz do lekarza. Moze to byc np niezdiagnozowane nadcisnienie, albo inne diabelstwo.
O północy chodzić spać to za późno. Najpierw regulacja normalnego trybu dobowego, a potem szukanie chorób.
Nie ma normalnego trybu dobowego, ludzie mają różne chronotypy i dla niektórych (wilk, delfin) północ jest dobrym momentem do pójścia spać.
Karlitoska mam wrażenie, że czasem ludzie zapominają, że nie są sową, skowronkiem, delfinem czy wilkiem tylko człowiekiem.
Torototo a ja mam wrażenie, że czasem ludzie zapominają doczytać jak się na czymś nie znają i chcieli by może błysnąć, może być zabawnym, ale jednak wychodzą na ignoranta :)
Rytm okołodobowy. O tym uczą w wyższej szkole.