Zaręczyny pełne radości i łez. Ogromnie się ucieszyłam! Płakałam i śmiałam się jednocześnie. Ale pierścionek mi się nie podoba... Totalnie nie mój styl, nie moje gusta. Nim się ktoś spruje, każdy ma prawo lubić coś innego i nie oznacza, że jestem materialistką lub wybrzydzam. Wiele lat temu kupiłam sobie złoty pierścionek i jest on całkiem odmienny od zaręczynowego. Naprawdę jestem zadowolona z przebiegu sytuacji i już zaczynam planować wiele elementów ślubu oraz wesela, ale nie dam rady nosić tego pierścionka.
Dodaj anonimowe wyznanie
Już tu było prawie identyczne wyznanie #Ze76F. Tam w komentarzach właściwie wszystko zostało powiedziane, ja tylko dodam, że masz kilka możliwości: sprzedaż, zwrot/ wymiana pierścionka na inny, sprzedaż i kupno innego, albo w ogóle innej części biżuterii jak np. kolczyków, łańcuszka z zawieszką czy bransoletki (jak narzeczony ogarnięty, to zrozumie i nie będzie robił z tego dramy). Możesz go też trzymać w szufladzie i w ogóle nie nosić bądź tylko na specjalne okazje - większość tych pierścionków zaręczynowych, abstrahując od estetyki, jest mocno niefunkcjonalna - pierścionek z pojedynczym kamieniem lub ich większą ilością ujętą w ,,łapki” zahacza dosłownie o wszystko - ubrania, rajstopy, włosy podczas czesania, poduszki na sofie itd., co jest generalnie dyskwalifikujące dla komfortowego noszenia go na co dzień.
W sedno - ja jestem na tyle praktyczna, że żeby uniknąć takiej sytuacji, po dluzszym czasie w związku wysłałam kilka pierścionków, które mi się podobają chłopakowi (kilka żeby nie było że totalnie wybrałam i narzuciłam coś 😆) i mam taki, który mi się bardzo podoba. Z tym, że ubieram go 3-4 razy do roku, bo właśnie o wszystko charczy.
Ale kto tak strasznie charczy?
Chłopak czy pierścionek?
@upadlygzyms
Chyba chłopak, kiedy go ubiera ;). Najwyraźniej damski pierścionek jest dla niego za ciasny.
Mnie mój mężczyzna wprost zapytał, jaki pierścionek mi się podoba, pokazałam mu kilka. Zdecydowanie wolę tak, niż niespodziankę, która mi nie przypadnie do gustu.