#pGQOG

Odkąd pamiętam nienawidziłam się spóźniać. Możecie więc wyobrazić sobie moje przerażenie, gdy zorientowałam się, że pomyliłam daty i moją pierwszą rozmowę kwalifikacyjną mam nie jutro, ale... dzisiaj. Dokładniej: o 13. Czyli za nieco ponad pół godziny.

Przeklinając własną nieuwagę i potykając się o kota, który, jak to koty, nie grzeszy najlepszym wyczuciem czasu, wyskoczyłam z mej bawełnianej zbroi i niecałe pół minuty później, niczym Czarodziejka z Księżyca, stałam już w kompletnym stroju. Torebka w zęby, buty na stopy i wybiegam z mieszkania, modląc się o jakikolwiek środek transportu. Łaskawi bogowie komunikacji najwyraźniej wysłuchali mej prośby, bo po dobiegnięciu na przystanek widzę stojący tramwaj. Rzut oka na tablicę i już wiem, że nic innego nie przyjedzie. Postanawiam więc zaryzykować, myśląc, że najwyżej wysiądę na najbliższym przystanku. Plan doskonały, jedynym mankamentem był fakt, że się... powiódł. Cóż, spóźniony taksówki się chwyta, więc wyciągam telefon, żeby zadzwonić, ale coś mi nie pasuje. Na ekranie wielki napis 10:34, a ja przecież byłam przekonana, że zbliża się 13. Czuję jak oblewa mnie fala ulgi i z bananem na twarzy wychodzę z (resztkami) godności na jakimś, za przeproszeniem, zadupiu. Szkoda tylko, że moja radość nie trwała długo, bo przypomniałam sobie, że rozmowa była przecież... o 9 rano.

W tym momencie mój mózg najwyraźniej skapitulował i dla własnego bezpieczeństwa postanowił mnie obudzić. Tak, obudziłam się we własnym łóżku, zlana zimnym potem, na zegarku jak byk 4:29, a ja trzęsącymi się palcami odpalam kalendarz w telefonie i wpatruję się bite 15 minut w dzień spotkania, które dopiero za kilka dni.

PS Nie zasnęłam już tej nocy.
PPS Przed prawdziwym spotkaniem nastawiam 3 budziki. I to dwie godziny szybciej, niż planowałam. Jeśli to miał być proroczy sen, to szach-mat, losie.
BlaszkaStaszka Odpowiedz

Nawet we śnie nie dadzą sie wyspać, ehh.

Marcia Odpowiedz

Znając moje szczęście, to jeszcze te 3 budziki nastawiłabym na zły dzień xD

Kubsde

Jak można nastawić budzik na zły dzień? :o

Kubsde

A, przepraszam, zaćmienie mózgu - pewnie przez to, że nie korzystam z budzika w telefonie 😂

obloczek20

@Kubsde można, kiedyś miałam taki budzik, w którym ustawiało się godzinę i dzień :)

GumkaTeam

Ja bym zapomniał nastawić xD

kingBlack

Ja bym nastawił ale pewnie bym zapomniał włączyć głosu w telefonie XD

Andrzejty

@kingBlack to istnieją telefony w których budzik nie dzwoni jak się ma wyciszony telefon? Nigdy się z czymś takim nie spotkałem

kingBlack

@Andrzejty Dzwoni, ale jak telefon jest wyciszony to nie ma głosu przy budziku, bo go wyciszylem. Każdy nowszy telefon tak ma, w moim przypadku iPhone, ma on ten przełącznik głosu po lewej stronie i jak przełączę na wyciszenie to nic nie zadzwoni, nawet budzik chociaż będzie pokazane ze teraz ma on być.

BrakTematux3 Odpowiedz

Przeżywałam razem z Tobą te spóźnienia :D Kapitalne wyznanie

truskawkowyraj Odpowiedz

Mam tak samo, sprawdzam pokilka razy godzinę i dzień jeśli czeka mnie coś waźnego. I nie lubię ludzi którzy ciągle ,, mają czas'' a potem się spóźniają albo robią wszystko w ostatniej chwili...

myszka2508 Odpowiedz

Dostalas te prace? ☺

Fajno Odpowiedz

też mi się często śni, że zasypiam na ważne spotkanie o konkretnej godzinie. a w rzeczywistości miewam zwykle odwrotnie - w nocy przed tym dniem budzę się średnio co godzinę, w obawie, że zaspałam, a budzik słyszę już w pierwszych sekundach. mimo tego i tak obawa jest zawsze, wykańczające to jest, zwłaszcza, że przed tego typu wydarzeniami powinno się porządnie wyspać!

Zelkaaa

Mam dokładnie tak samo! :')

Vstorm Odpowiedz

Ja też nienawidzę sie spóźniać i nie lubie jak ktoś się spóźnia.

HelloItIsMe Odpowiedz

Pierwsza osoba prawidłowo napisała PS i PPS, gratuluję :)

Dragomir

Czy to ważne? Jeśli interpunkcja i składnia są OK, to i tak każdy zrozumie i nikt nie pomyśli, że w dopisku chodziło autorowi o PlayStation 2.

SelfTwin Odpowiedz

Oooo wreszcie PPS a nie PS2 :D

KurkaRurka Odpowiedz

Też tak mam przed ważnymi wydarzeniami. Zabezpieczam się na różne sposoby, wypisując karteczki-przypominajki, szykując wszystko wcześniej itd. Ale mój mózg niemal zawsze torturuje mnie czarnymi scenariuszami w snach.

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie