#pDd55
Kiedy nadarzyła się okazja, wyprowadziłem moją ekipę z głównego szlaku w stronę rwącego potoku. Nabierając wody w dłonie wygłosiłem długą, natchnioną przemowę o tym, że górskie źródła są krystalicznie czyste i że każdy śmiało może odświeżyć się w tym miejscu oraz zgasić tam swoje pragnienie. Członkowie mojej wycieczki patrzyli na mnie z rozdziawionymi buziami, więc na zachętę pociągnąłem z dłoni kilka potężnych haustów. Nie przekonało ich to – mieli dość zdegustowane miny.
Dopiero po chwili zorientowałem się, że dosłownie pół metra od miejsca, z którego czerpałem wodę, między dwoma kamieniami leżała zdechła wiewiórka w dość zaawansowanym stanie rozkładu...
Kurde, zawsze mnie dziwi czemu ludzie po prostu dziwnie patrzą na innych w takich np sytuacjach. No bo serio, rzadko kiedy ktoś powie ej stary odwróć się
Chciałabym zobaczyć tą minę po zobaczeniu wiewiórki. 😂
Fajny z Ciebie musi być człowiek, skoro wykonujesz swoją pracę z przyjemnością i chcesz dostarczyć jak najwięcej rozrywki wycieczkowiczom :)
Chciałabym trafić na takiego przewodnika ❤️
Takie jest prawo natury
Tak to już bywa, jak Bear Grylls wejdzie za mocno 😊 Trzeba było zachować twarz, chwycić truchło i z uśmiechem na ustach zjeść kawałek.