#pABnx

Jestem już dorosły, ale za czasów tej historii mieszkałem z rodzicami.

Zawsze lubiłem siedzieć przed komputerem - gry, filmy, surfowanie po internecie do tak późna, że aż wcześnie.
Pewniej nocy do mojego pokoju wleciała mucha. Jako że było lato, to byłem nieziemsko spocony i jak to muchy lubią, siadała na mnie cały czas. Początkowo ją tylko odganiałem, lecz w końcu nieziemsko wkurzony wstałem i chciałem ją zabić, pierwsze parę(naście) prób skończyło się totalnym fiaskiem. W pewnym momencie byłem tak zdeterminowany, że zrobiłbym wszystko, żeby tylko dała mi spokój.
Przystępuję do akcji pozbycia się natrętnej muchy i macham rękami jak karateka, mucha wylatuje przez drzwi i zlatuje piętro niżej. Gonię ją jak oszalały przez pół domu, w końcu  wpadam do kuchni i już mam jej trachnąć i co widzę? Moja mama siedzi blada na krześle, ciężko oddycha, wygląda naprawdę źle. Pytam co się dzieje i z opisu wynika, że ma zawał, no to ja szybko za telefon, wzywam pogotowie, w tym momencie mama zemdlała. Chwilę potem podjeżdża karetka, okazało się, że moje przypuszczenia były dobre, zabrali mamę do szpitala, z ojcem pojechaliśmy do szpitala za nimi. Cała noc martwienia się, nerwów, ale w końcu mama się obudziła. Lekarze dobrze rokowali, wyszła po 12 dniach obserwacji.

Przysiągłem sobie, że już nigdy nie tknę muchy.
Eldingar Odpowiedz

A jeśli ta mucha to anioł stróż twojej mamy?

atomowatruskawka Odpowiedz

Zwykły zbieg okoliczności, ale dość szczęśliwy.

PaniPanda Odpowiedz

Do ludzi mających problem z ostatnim zdaniem - autor poprzysiągł sobie, że już nigdy nie tknie (nawet nie dotknie) nawet żadnej muchy, ze względu właśnie na ten zbieg okoliczności (innymi słowy - dlatego jej nie zabije).
Naprawdę to takie niezrozumiałe?

PaniPanda

Fajne powtórzenie słówka nawet (facepalm)

Anonimowane Odpowiedz

Dlaczego nie tknkesz muchy? Gonienie muchy w celu jej zabicia uratowało życie Twojej mamie. Przypadek przypadkiem, ale dlaczego masz przeciwne podejście do much?

Qehayoii

Dokladnie, moze teraz autor musi "zabic je wszystkie"? (nawiazanie do kieszonkowychpotworków) xD
W koncu to nie mucha zadzwonila na pogotowie tylko ty poniewaz nie poddales sie tylko scigales robala do oporu..

Pers Odpowiedz

Właśnie to gonienie muchy uratowało Twoją mamę. Chyba, że masz wyrzuty sumienia bo mogłeś się jej pozbyć w nieświadomości, a tak to wypadało wezwać karetkę

Dodaj anonimowe wyznanie