#p9i7F

Nie chcesz mieć małych kotków, bo nie masz co z nimi potem zrobić? Wysterylizuj kotkę.

Dlaczego o tym piszę, skoro to powinno być oczywiste? Wczoraj musiałam zakopać małego zdechłego kotka, bo jakiś "człowiek" wyrzucił na wsi małe kotki...

Zastanawia mnie, skąd w "ludziach" przekonanie, że na wsiach można wyrzucać psy i koty i zawsze znajdą się dobrzy ludzie, którzy je przygarną... Nie, nie znajdą się, tak więc pozdrawiam środkowym palcem wszystkich "ludzi", którzy wyrzucają zwierzęta - oby wam uschły jajka lub zwiędły cycki!
anonimowe6692 Odpowiedz

Nie sądzę, żeby to się bralo z przekonania, że ktoś je przygarnie - raczej to jest 'poradza sobie albo i nie, to już nie mój problem'. W dzieciństwie miałam sąsiada (dalej jest sąsiadem moich rodziców, ale już chyba nie ma kotów), który miał kotkę i co chwilę rodziły mu się małe kociatka, które potem "w tajemniczych okolicznościach" znikały. Jedyna logika za tym była taka, że sterylizacja kotki kosztuje, a utopić kociaki w rzece można za darmo. Niestety

HansVanDanz Odpowiedz

Ci co mają koty na wydanie na ogół informują o tym drogą pantoflową potencjalnych nabywców, ogłaszają w sieci. Często te kotki znajdują nowy dom.
W moich okolicach tak to działa.
Jeżeli ktoś je porzucił, to raczej zdaje sobie sprawę, że skazuje je na śmierć.

worm Odpowiedz

bo logika, która za tym stoi jest taka, że na wsi są myszy i koty sobie poradzą plus może znajdzie się kawałek stodoły do pilnowania. Możliwe, że ten kto pozbył się kotów to zrobił to z myślą, że po pierwsze "przynajmniej nie utopiłem w rzece" plus "mają przynajmniej szansę na przeżycie".

HansVanDanz

Malutki kot niczego nie upoluje, sam często może zostać upolowany (np. lis czy jastrząb).
A większy by próbował wrócić do matki, do domu.

wyzwolonaa Odpowiedz

Tak, ja wielokrotnie byłam świadkinią takich sytuacji. Ale da się z tego wyzwolić i zacząć myśleć nowocześnie - już za tydzień adoptuję kociecko!

Dodaj anonimowe wyznanie