#p8WrS
Miałam wtedy około 10 lat. Wiedziałam czym są prezerwatywy i do czego służą (niestety).
Jako dzieciak bardzo lubiłam grzebać rodzicom w ubraniach, często je ubierałam i udawałam, że jestem dorosła (do czego mi się wtedy spieszyło?!).
Pewnego pięknego dnia, z racji późniejszej godziny lekcji w szkole, mając pusty dom, stwierdziłam, że się poprzebieram. W tym okresie była "faza" na taki luźny, skejterski styl. A więc tym razem moim celem była szafa taty. Grzebię, grzebię, znalazłam kilka fajnych rzeczy, aż nagle... czuję jakieś małe pudełeczko. W głowie już wizja słodyczy, a więc czym prędzej wyciągam znalezisko. Tak, zgadliście, to były prezerwatywy. Nie wiem co miałam wtedy w głowie, ale werdykt był niepodważalny: tata zdradza mamę. Przecież nie było opcji, żeby moi rodzice uprawiali seks, niby kiedy i gdzie, poza tym... nie, oni i seks? Nie w tym życiu! Moi rodzice na pewno nie.
Zostało tylko jedno obmyślić plan, jak zawiadomić mamę, że muszą wziąć rozwód.
Cały dzień w szkole z natłokiem informacji nie byłam w stanie się skupić. Trzeba jakoś rozładować emocje, nie mogę być jedyną osobą, która wie. Postanowiłam wyżalić się koleżance, której rodzice są właśnie po rozwodzie. Udałyśmy się więc w najbardziej tajne szkolne miejsce, czyli toalety. Dla totalnego kamuflażu nawet zgasiłyśmy światło. Opowiedziałam jej co się stało. Zaczęłyśmy obmyślać już gdzie i z kim będę po rozprawie mieszkać.
Reszta dnia w szkole zleciała na planowaniu jak porozmawiać z rodzicami.
Kiedy wróciłam do domu, od razu zarządziłam rodzinne spotkanie w kuchni. Kazałam rodzicom usiąść naprzeciwko siebie i nie mówić nic, dopóki ja nie skończę.
Tutaj zaczyna się istne apogeum żenady. Moja wypowiedź brzmiała mniej więcej tak:
Mamo, tato. Podejrzewam, że jest to jedna z naszych najtrudniejszych rozmów w życiu. Zacznę od mamy: mamo, jesteś świetną kobietą, cudowną matką i zasługujesz na wszystko co najlepsze w życiu, dlatego musisz poznać prawdę.
Tato, ty natomiast całe życie byłeś dla mnie wzorem do naśladowania, uważałam, że jesteś porządnym człowiekiem. Nigdy bym nie pomyślała, że byłbyś w stanie to zrobić. Chcę, żebyś wiedział, że mój szacunek do ciebie spadł do poziomu 0.
Otóż rodzice, ciężko mi to inaczej powiedzieć, więc walnę prosto z mostu: mamo, tata cię zdradził i mam na to niezbite dowody!
Wtedy rzuciłam na stół opakowanie prezerwatyw. Po czym dodałam: zdecydowałam, że po rozwodzie chcę mieszkać z mamą.
Spodziewałam się płaczu i krzyków, wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy patrząc na rodziców ujrzałam, jak zerkają na siebie i się śmieją.
Zaraz po tym tata wyszedł, a mnie i mamę czekała bardzo trudna rozmowa o tym, że ludzie w wieku przed 40 również uprawiają seks w małżeństwie.
Poprawiło mi humor to wyznanie :)
Czy tylko mnie denerwuje jak ktoś pisze sex zamiast seks ;_;
Same. Bo przecież nie uprawia się płci
Tak samo, a nie ,,same". I sex nie znaczy tylko płeć a też seks
Roztopionykarmel nie ma to jak być hipopokrytą.
^A może hipopo... tamem?
Mnie też to niesamowicie denerwuje......
Patrząc na to, że sporo osób miesza angielski z polskim, francuski z polskim, hiszpański z polskim itd. nie powinno to nikogo dziwić, że czasem ktoś powie/napisze coś po ang. Poza tym, każdy może mówić jak mu się podoba, i nic innym do tego. W końcu jest poprawnie napisane. ;)
Katapulta nawet nie zwróciłem uwagi, że autokorekta dodała coś od Siebie. :)
Stutututu "Same" i "tak samo", to to samo, tylko że "same" jest po angielsku.
A ja bym na miejscu rodziców trochę opierniczyla za grzebanie w cudzych rzeczach, rodzice powinni zapewnić prywatność dzieciom i na odwrót.
Ja mam prawie 19 lat a grzebie mamę w torebce bo ma tam cukierki.
Oj no bez przesady. Wiedzieli raczej, ze corka lubi przebieranki to powinni w inne miejsce schowac, jezeli nie chcieliby, zeby odkryla prezerwatywy i tyle :-)
@stutututu ja też piona :D
Tia, powinni ją pobić, obciąć włosy i oddać na 10 lat do klasztoru, bo w malej głowie zrodzil się jakiś głupi pomysł.
Ja mam 24 i jak zapytam mamy czy MOGĘ cukierki z torebki to też grzebie :) ale jest różnica, bo rodzice właśnie takie rzeczy, nie dla dzieci w swoich szafkach mają, ja również 😉
"Dla totalnego kamuflażu, nawet zgasiłyśmy światło" to zdanie wygrało ❤️ Mega pozytywne wyznanie! ☺️
Taa ja nie zapomnę jak będąc w wieku lat 9 pewnego dnia totalnie mi odwaliło i postanowiłam posprzątać. Padło na pokój rodziców, wtedy to przez przypadek zauważyłam na półce test ciążowy. Dwa miesiące później rodzice powiedzieli mi, że będę miała rodzeństwo
Sex? Błagam, po polsku to jest po prostu seks...
Pewnie wyrosłaś na porządnego i odpowiedzialnego człowieka.
Kończą się miejsca w bunkrze...
Jak już to seks a nie sex... Bo twoi rodzice chyba nie uprawiali płci
Sex to też seks, nie tylko płeć. . Ale mnie też to denerwuje
Denerwujące czy nie, ale forma ,,sex" też jest poprawna.
Chyba jedno z najśmieszniejszych wyznań ostatnio!