#p5O6u

Na ostatnie święta dostałem od swojej dziewczyny bardzo bardzo drogi zegarek.
Dziewczyna pochodzi z domu, w którym pieniądze po prostu są - ile chce, tyle ma. Ja jestem przeciętnym Kowalskim. Oboje jesteśmy w takim wieku, że utrzymują nas jeszcze rodzice, choć ja sam pracuję i dorabiam sobie jak tylko mogę.
Do sedna.
Zegarek sprzedałem, kupiłem identycznie wyglądająca podróbkę i od święta zakładam go na specjalne okazje udając, że to ten, który dostałem na gwiazdkę. Nikt się nie zorientował, bo mimo iż zegarek był okrutnie drogi, to w porównaniu z choćby zegarkiem jej ojca wypada śmiesznie tanio.
Za kasę, którą za niego dostałem, kupiłem sobie mnóstwo rzeczy, które były mi potrzebne. Nowe buty na zimę, jakieś kurtki, spodnie, kilka t-shirtów, jakąś koszulę - nic wielkiego, wszystko z sieciówek, ale nowe i wyglądające super.
Starczyło też na przyjemny weekend z dziewczyną.
Sama skomplementowała moje nowe ciuchy, ale mam wyrzuty sumienia jak jasna cholera... W końcu to był prezent, ale nie oszukując siebie... Jak wygląda gość w tanich ciuchach i trochę za bardzo zjechanych butach, ale w zegarku, który jest zajebiście drogi?
Kochamy się, ale przepaść między naszymi światami jest tak ogromna...
Na szczęście nie jest materialistką, inaczej by ze mną nie była.
NaN Odpowiedz

Mimo wszystko dobrze zrobiłeś bo to tylko zegarek, a ciuchy na pewno Ci się bardziej przydadzą

Materialistka

Dziwią mnie te pozytywne komentarze. Wy już tu na wszystko odpisujecie dobrze zrobiless XD przecież to jest śmieszne i żałosne. Ta mu kupuje prezent a on sprzedaje i kupuje se lumpy. Wiocha na maksa

2579937

Wiocha to jest ocenianie kogoś tak jak ty. Koleś nie ma kasy na podstawowe potrzeby i nie cieszy się z zegarka którego nawet nie ma do czego założyć ani nie widzi różnicy z tańszym, więc zdroworozsądkowo wymienia absurdalny prezent na coś praktycznego. Po co miałby niby trzymać ten zegarek? Dziewczyna zrobiła mu średnio taktowny prezent i tyle.

Erudytka

Wiocha? Przecież na wsi tak byśmy nie zrobili. Osoby ze wsi nie są biedne, cóż nie każdy. Błagam, nie obrażajcie nas.

MagicPower Odpowiedz

Dobrze że nie wydałeś na głupoty 😉

KaraNara Odpowiedz

Niefajnie się zachowałeś. Zamiast sprzedawać prezent od niej po kryjomu, mogłeś po prostu powiedzieć prawdę i może razem byście kupili coś co byś sobie wybrał.

OgromnyGej

@KaraNara Ja bym nie umiał poprosić mojej dziewczyny żebyśmy poszli do sklepu i kupili mi masę ciuchów itd.

bezdomna

Na miejscu dziewczyny wolałabym żeby chłopak zrobił to, co zrobił, niż żeby prosił mnie o wymianę zagarka na ubrania. Dla mnie takie proszenie się jest upokarzające, a nie chciałabym żeby mój facet się przede mną upokarzał.

Mmpp00

A dla mnie nie ma w tym nic dziwnego. Pochodzę ze średnio zamożnej rodziny i często na studiach składało się tak, że to ja płaciłam za nasze ciuchy, żeby chłopak mógł oszczędzić na randkę (za to nigdy nie pozwolił mi płacić). Wiedziałam, że u niego cienko, ale bardzo się stara na studiach i nie bardzo podoba mu się ta cała sytuacja. Zapewniłam go jednak, że to on po studiach kupi mi parę szmat co by mu nie było przykro, na co on się zgodził. I faktycznie, parę lat po studiach to on zabrał mnie na zakupy, chociaż nie było mi to potrzebne. Jemu natomiast bardzo podniosło to poczucie własnej wartości, więc cieszyłam się razem z nim :)

Selevan1

Tak, jasne. Na pewno byś była szczęśliwa gdyby twój chłopak upokarzał się przed tobą. Uwielbiam te pierdoly które piszecie, tak biegunowo odległe od tego co faktycznie byście zrobili.

ohlala Odpowiedz

Moje zdanie jest takie, że jak dostało się prezent, to on jest twój i możesz z nim zrobić, co chcesz. Może byłoby mi trochę przykro, gdyby ktoś sprzedał prezent, który wydawało mi się, że jest fajny (a zawsze staram się trafić w gust i potrzeby bliskich), ale kurczę, są rzeczy ważne i ważniejsze. Buty, kurtka, spodnie - to są wszystko rzeczy pierwszej potrzeby, a rozumiem, że ciężko jest prosić innych o pieniądze. Umówmy się, to zawsze jest trochę upokarzające, nawet jeśli prosimy o to kogoś, kto ma do tego całkowicie luźne podejście.

bazienka

true story
ja czesto daje prezenty np. mojej przyjaciolce wiedzac, ze jak jej cos nie ejst potrzebne to rozdysponuje to dalej
i ona mnie potem za kazdym razme pyta czy moze cos dalej przekazac, a ja za kadym razem mowie- Katarzyna dalam ci wiec jest w twojej dyspozycji jak ma lezec w szafie bo nie uzywasz a kogos ucieszy to dej tej osobie i spokoj ;)
no i pamietajmy, z eprezent ma cieszyc obdarowanego :) przede wszystkim
no i zgadzam sie, ze glupio prosic o rzeczy podstawowe ( tka uwazam,z e ubrania sa rzecza pierwszej potrzeby a juz szczeglnie buty czy kurtka na zime)

CyraneczkaZKoviru Odpowiedz

Co? A czemu nie powiedziałeś jej szczerze że potrzebujesz innych rzeczy żeby w ogóle przeżyć? Skoro nie jest materialistką to by zrozumiała. Co jest z Tobą?

bezdomna

W sumie to nowe ubrania nie są potrzebne, by w ogóle przeżyć, skoro wcześniej jakieś tam już miał, więc trochę poleciał/aś/eś w tym komentarzu.

Uzytkownik404

Z drugiej strony, po co ma jej robić przykrość? Chciała mu dać coś specjalnego i wybrała bardzo luksusową rzecz, której wartość rynkowa znacznie przekracza wartość użytkową. Autor z korzyścią dla siebie podmienił zegarek oryginalny na dobrą podróbkę, ona o tym nie wie i jest zadowolona, on jest do przodu o konkretną kasę, która była mu potrzebna.
Generalnie jestem za szczerością w związku i rozumiem jego wyrzuty sumienia, ale myślę, że to jest taka rzecz która warto zachować dla siebie - nie dość ważna, żeby była oszustwem a dość duża, żeby dziewczyna mogła poczuć się źle, że nie trafiła w potrzeby swojego chłopaka.

ohlala

@bezdomna

A skąd wiesz, że nie są? Może ubrania były już znoszone, a buty się rozklejały? Ubrania są o wiele ważniejsze niż zegarek, a skoro chłopak go sprzedał, to znaczy, że ubrania były mu potrzebne.

bezdomna

Oczywiście, że ubrania są ważniejsze niż zegarek, po prostu z wyznania nie wynika, żeby autor był a tak tragicznej sytuacji, by te ubrania były mu potrzebne do przeżycia, a jedynie, że wymienił stare i niemodne, na nowe i modne.
Nie mówię, że zrobił coś złego, nie komentuję nawet samego wyznania, tylko komentarz Cyraneczki.

Vampire7 Odpowiedz

A ja nie uważam, że dobrze zrobiłeś. To był prezent, dodatkowo pamiątka i w razie czego inwestycja jakbyś potrzebował pieniądze na coś naprawdę bardzo ważnego albo miał jakąś ciężką sytuacje. Zrozumiałabym jakbyś wydał na zdrowie, na dentystę, operacje, ogólnie na coś serio bardzo potrzebnego, ale ty wydałeś na buty i ciuchy, które i tak zużyjesz i wywalisz. A wystarczyło poszukać jakichś fajnych w ciuchlandach skoro Cię nie stać na nowe....W second handach można się super ubrać za grosze, a na porządne buty można odłożyć albo ewentualnie poprosić rodziców. Niefajnie postąpiłeś. Jak Twoja dziewczyna zauważy to będzie jej mega przykro.

Morswinek Odpowiedz

Nie mogłeś z nią porozmawiać o tym albo nawet powiedzieć, że wolałbyś go sprzedać?
Aktualnie mój chłopak jest bezrobotny i to ja nas utrzymuje. Czasem mu coś sprezentuję.
I gdyby wyszło, że za moimi plecami tworzy takie intrygi, zamiast szczerze że mną porozmawiać to byłoby mi niesamowicie przykro.

gomezAddams Odpowiedz

Bardzo drogi - czyli co: Rolex, Panerai, Omega, Tudor, Breitling ?
Jeśli kupiłeś podróbę, to w końcu ktoś znający temat się zorientuje i oby na wstydzie się skończyło. Bo jak się jeszcze dziewczyna dowie ...

gomezAddams

Autor się już nie odezwał i nie odezwie, więc sam sobie odpowiem. Rolex nie, bo za Rolexa kupiłby samochód a nie t-shirt i buty, poza tym nie ma "identycznie wyglądających" podrób Rolexa. Takie, które naprawdę trudno odróżnić od oryginału kosztują ponad 1000 USD (tak, dobrze widzicie) i trzeba wiedzieć, gdzie szukać.
O "identycznie wyglądających" podróbach pozostałych marek nie słyszałem. A jeśli Autor pisze o tych przywożonych z Turcji - po 50-100 Euro, to one też są do szybkiego odróżnienia. Zresztą za Panerai czy Breitlinga też kupiłby coś więcej, niż t-shirt. Tak więc ów "drogi zegarek" to albo Armani (lub inna marka gaciowo-modowa) - co nie mieści się w definicji zegarka (i bez znaczenia jest czy mamy do czynienia z podróbą czy z oryginałem), albo wyznanie to fejk.

Edyta922 Odpowiedz

A jak dla mnie kobieta kocha Cię za to jaki jesteś a Ty próbujesz na siłę jej zaimponować choć nie ma takiej potrzeby

bazienka Odpowiedz

ja bym sie szczerz emowiac bala reki z keiszeni z takim zegarkiem wyciagnac
jesli cie kiedys okradna, to bedzie ci mniej zal
to tylko przedmiot, a kupiles za te cene rzeczy, ktore ci byly potrzebne
swoja droga rzeczy z sieciowek... spoko miec poczucie, ze ma sie cos nowego, ale jakbym nie miala kasy, to kupowalabm na promkach albo w lumpie, bo szkoda by mi bylo stowy na jakas szmatke

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie