#p3pMr

Moi rodzice od zawsze nazywali mnie "Prezesem". Całe życie myślałem, że to takie wyróżnienie, a może raczej - przygotowanie do tego, że kiedyś będę jakimś zamożnym szefem wielkiej firmy, potentatem branży kaloszarskiej, czy też może właścicielem fabryki produkującej kołpaki do Trabantów. Mniejsza z tym - grunt, że "Prezes" przyległ do mnie na dobre.
Przyjęło się nawet w szkole - moi rówieśnicy też tak do mnie się zwracali, ba - nawet moje "narzeczone" mówiły do mnie "Prezesuniu". Ksywka w ogóle mi nie przeszkadzała, a nawet czułem jakąś tam dumę z tego, że mam takie szefowskie przezwisko.
Tydzień temu skończyłem osiemnastkę. Ojciec zorganizował dla mnie imprezę. Mieszkamy w domku jednorodzinnym, więc cały salon wypełnili goście. Najlepsza niespodzianka ever!
Tatko, który należy do wyluzowanych starców, balował z nami. Troszkę za dużo wypił i zebrało mu się na szczerość...
- A, ty synek wiesz, czemu cię z mamą nazywamy "Prezesem"?
- Yyy... No, nie.
- No, bo widzisz. Byłem kiedyś na takiej imprezie jak ta. I upiłem się troszkę tak, jak teraz. Wpadła mi w oko jedna dziewczyna. Fajna taka, wiesz? Cycki duże, dupeczka, tego... No i nalałem jej drinka, zaczęliśmy gadać. I tak nam fajnie wieczorek zleciał, że tego samego wieczora piłowałem ją w kiblu tak, że aż wióry leciały, hue hue...
- Weeeź, tatoooo... - czułem się zażenowany taką "szczerością".
- No i... słuchaj, słuchaj, synek. Jak żeśmy skończyli, to okazało się, że nam prezerwatywa pękła. Dziewczyna zaszła w ciążę! Tak było! Tą damą była twoja mama. Wziąłem na siebie odpowiedzialność, ona nie chciała skrobać, więc tak już to jakoś zostało. Jak przyszedłeś na świat to zdecydowałem się nieoficjalnie nazwać cię cześć pękniętego prezesa. Ot, i cała historia.

Resztę wieczoru spędziłem zamknięty w sobie. Nie dość, że dowiedziałem się, że jestem efektem libacyjnego stosunku, to jeszcze okazało się, że moja mama "dała dupy" w kiblu podczas pierwszego spotkania z moim staruszkiem. A do tego okazało się, że ksywkę zawdzięczam jakiemuś pękniętemu kondomowi! No, żeż kur#a mać!
Jestjakjest Odpowiedz

Ciesz się Prezesie, że nie skończyłeś wtedy w sedesie ;)

sila

O to to tato ! :)

BlueJay Odpowiedz

Nie chcę męczyć was poprawnością polityczną, ale twój ojciec też "dał dupy". Nie powinno być tak, że jedna strona po stosunku się nim chwali, a druga musi się go wstydzić.

P4ulin4

Cieszę się ze ktoś zwrócił na to uwagę +1

GeddyLee Odpowiedz

Faktycznie ma się czym chwalić xD

Onechance

Sory,że nie w temacie. Ile się czeka by wyznanie przestało "czekać na akceptację"?

NoweAnonimoweKonto

Matką nie może, ale ojcem już tak. :D

jakosbedzie

@NoweAnonimoweKonto
E tam, taki sam kur*iarz

Bezubez Odpowiedz

U-wa! To od Ciebie zależy czy będziesz Prezesem od szefowania czy od kondoma. Rodziców się nie wybiera, ale o swoim życiu decydujesz Ty.

Pierogi Odpowiedz

Twoja mama się puściła, a ojciec to już nie?

softkitty

Faceci sie nie puszczaja. Oni w mlodosci" wyrażają sie seksualnie" i " musza sie wyszalec" na starość " przezywaja druga młodość". Puszczają sie i daja dupy kobiety.
Ps. To ironia.

Shadowcat7

Nie zapomnij o nabieraniu doświadczenia dla przyszłej żony :D

softkitty

No patrz jacy troskliwi, tak dbają żeby żona byla zadowolona;)

natka77 Odpowiedz

"Moje narzeczone" a tydzień temu skończyłeś osiemnastkę??

BananowyArbuz

Pewnie chodziło mu o te wielkie miłości z przedszkola i podstawówki, przynajmniej tak mi się wydaje. Wątpię żeby osiemnastolatek miał już w swoim życiu kilka prawdziwych narzeczonych

kezcainmeiz

Wydaje mi się, że chodzi o takie podstawówkowe "narzeczone/dziewczyny".

Yori

Raczej każdą dziewczynę nazywa narzeczoną. Niektórzy tak mają ;-)

Matusz

Quo vadis świecie? XD

Proteza68 Odpowiedz

Ahahaha piękne <3 rodzice z inwencją twórczą zawsze na plus xd i uszy do góry, przynajmniej nie odczułeś że jesteś z przypadku aż do teraz ^^

Tellur Odpowiedz

Śmieszna sprawa, jakieś dwa, trzy lata temu na obozie RPG był chłopak, którego wszyscy nazywali Prezesem.
Do dziś nikt nie wie jak naprawdę się nazywał.

MamaPromyczka Odpowiedz

Ciesz się, że masz ksywkę Prezes, a nie "Pęknięta guma ":-D

DOCZ Odpowiedz

O żesz w dupe Panie Prezesie, cóż za kombo.

Zobacz więcej komentarzy (14)
Dodaj anonimowe wyznanie