#c3EA4
Szanuję każdego poglądy i wybory, bo to jego życie, ale zastanawiam się, jak można tak sobie niszczyć dzieciństwo.
Dzisiaj idąc na lekcje minęłam dwie dziewczyny, może z 4-5 klasy, odwalone jakby szły na jakąś dobrą imprezę. Wszystko super, fajnie ładnie wyglądać, ale to były 11-latki z pełnym makijażem i wielkimi kreskami na pół oka, śmiejące się ze mnie, że wyglądam jak małe dziecko. Serio. Żałosne.
Za kilka lat będą się spalać z krindżu na myśl o sobie sprzed paru lat. Chyba, że się nie ogarną.
Za kilka lat będą siedzieć za żabką i degustować budżetowe napoje zawierające związek o wzorze sumarycznym C2H5OH w zmiennym stężeniu.
@jakosbedzie ale się uśmiałam xD bo każda dziewczyna, która się malowała jako nastolatka, skończyła pod budką z piwem.
@Alinkalinka Noooo, może z wódą. Generalnie nie wróżę dobrze.
Czy one robią komuś krzywdę ze się tak malują? W tym wieku człowiek ma o wiele głupsze pomysly niż mocny makijaż. Wiele osób w tym lub podobnym wieku robi różne, dużo gorsze rzeczy.
Dlatego wyżej jest wspomniane że "szanuję każdego poglądy i wybory, bo to jego życie. " Mi nie przeszkadza co one robią z sobą . Jeśli im się to podoba to super, przecież to najważniejsze . Ale wyrażam swoje zdanie i opowiadam swoją historię z tamtego dnia 😀
Skoro uważasz, że to żałosne, to ci to przeszkadza. Chyba, że nie rozumiesz co piszesz i nie zdajesz sobie sprawy z tego, że ten przymiotnik ma negatywne znaczenie. A to dopiero żałosne.
Jedno nie implikuje drugiego. Można szanować czyjeś zdanie i wybór, nie wtrącać się, ale uważać, że jakieś zachowanie jest żałosne i sam byś tak nie zrobił. To nie jest tak, że wszystkie negatywne określenia są synonimami, mogą dotyczyć przecież różnych aspektów. Więc myślę, że akurat autorka rozumie co napisała 😏
PS Mi np. nie przeszkadza, jeśli licealista nie umie policzyć do 5, niech sobie nie liczy, ale uważam, że to żałosne. Trzyma się kupy? Trzyma.
@MaryL co innego uważać, że coś jest żałosne, a co innego mieć takie ciśnienie, żeby pisać o tym na anonimowych. Jak czujesz, że musisz się komuś z tego wyżalić, to znaczy, że jednak boli tyłek i jednak przeszkadza. A to właśnie robi autorka. Jakby nie przeszkadzało, to by wzruszyła ramionami i 10 minut nie pamiętała o tym.
Nie rozumiem o co ta pretensja. Napisała, bo wydał jej się to ciekawy/ważny temat i tyle. Ja wiem, że jest moda na nieocenianie, akceptowanie wszystkiego i wszystkich, ale dajcie spokój, one mogą się z niej śmiać, a ona nie może skomentować anonimowo w necie? I czemu uważasz, ze niby boli ja dupa, myślisz, że zazdrości wymalowanym dzieciom? Czy jak? Piszecie jakby dorosła osoba czepiła się stylówki drugiej dorosłej osoby
@MaryL mam dziwne wrażenie, że tak naprawdę chodzi o dziecinną próbę dowartościowania się na zasadzie "jestem taka wyjątkowa, bo się nie maluję" i o komentarze, w których ludzie będą jej pisali, jak to ona podejmuje lepszą decyzję niż wymalowane dziewczyny. I mocno przemawia za tym fakt, że jej zdaniem "niszczą sobie dzieciństwo", czyli robią coś złego, co odciśnie piętno na ich życiu. A prawda jest taka, że to nie ma znaczenia. Ani dzieciństwa makijaż im nie odbiera, bo niby jak, ani nie ma żadnego wpływu na resztę życia, bo to nie jest np alkohol, który może zabić szare komórki w mózgu. A która z kobiet, które były nastolatkami w latach '90 czy '00 nie miała wyjątkowo nieudolnych pierwszych doświadczeń z makijażem? Ja pamiętam zbyt pomarańczowe podkłady na większości twarzy, niebieski metaliczny cień do powiek i zbyt wyskubane cienkie brwi. Większość z dziewczyn to przerabiała i nikt sobie tym nie zniszczył dzieciństwa, co najwyżej można się teraz pośmiać z tego. Poza tym, co do tego, że "śmiały się z niej", zauważasz, że wkurzamy się tylko o to "śmianie się", które jest naprawdę naszym kompleksem? Przykładowo, jeśli jesteś zadowolony ze swojej wagi i sylwetki, a ktoś Ci powie "ale grubas" albo "ale chudzielec", to pewnie się nie przejmiesz, bo wiesz, że wszystko jest ok. Ale jeśli usilnie próbujesz schudnąć lub przytyć, a ewidentnie Ci nie idzie i gryziesz się z tym, to taki tekst na długo Ci zapadnie w pamięć i będzie bolał.
Ale jednak śmiały się z autorki, że się nie maluje
Alinkaalinka, czaje, może być jak mówisz. "Wszyscy chleją i palą, a ja czytam książki. Mówcie mi, że jestem wyjątkowa." Ale ja to wyznanie akurat inaczej odbieram
No niestety, wiele nastolatek nie zdaje sobie sprawy, że wygląda jak klaun (albo i się zachowuje). Sama nie jestem fanką swoich zdjęć z tej epoki ;)
I powiedziały Ci to? Że śmieją się z Ciebie, gdyż wyglądasz jak małe dziecko?