#oxNHH

Miałem obsesję na punkcie mojej dziewczyny.
Zerwała ze mną, ponieważ ciągle robiłem sceny, śledziłem i kontrolowałam ją, za każdym razem kiedy szła do koleżanek wpadałem w furię i non stop do niej wypisywałem.
Po zerwaniu zrobiłem jej straszną opinie, opowiadałem, że mnie zdradzała etc. Mimo tego wciąż liczyłem na to, że się zejdziemy. Myślałem, że nie wie co o niej wygaduję, a ona wiedziała o wszystkim, jednak to olała i żyła sobie dalej.
Dzisiaj X ma męża, drugie dziecko w drodze, jest wykształcona, ma świetną pracę, piękny dom, podróżuje po świecie i wciąż jest piękna jak wtedy.
Ja natomiast jestem sam jak palec, nie mam znajomych, nie mam kobiety, ponieważ każdą porównywałem do X, o której non stop mówiłem same złe rzeczy. Mam beznadziejną pracę, nie chciało mi się poprawić niezdanej matury, mieszkam u rodziców.
Po rozstaniu wmawiałem sobie, że kiedyś wróci na kolanach, że będę bogaty i jeszcze jej pokażę. Coś mi nie wyszło...
flaganapomniku Odpowiedz

widzę w tym jedną ważną rzecz - masz świadomość, jak nawaliłeś. a to daje ci jakieś szanse na lepszą przyszłość.

WhiteBaran00 Odpowiedz

Jak dobrze, że dziewczyna uwolniła się od nieudacznika, który ciągnąłby ją w dół.

Seven777 Odpowiedz

Bardzo rozsądna kobieta z tej Twojej byłej. Ty byś zjebał jej życie, gdyby nadal przy Tobie tkwiła.

Umbriel Odpowiedz

"Mam beznadziejną pracę, nie chciało mi się poprawić niezdanej matury, mieszkam u rodziców."
"Coś mi nie wyszło.."
Życie. Życie Ci nie wyszło.

Dragomir

A czy ma szansę zostać cuckoldowcem? To by go znacznie ubogaciło duchowo i kulturalnie :)

Umbriel

Jak go nauczysz, to kto wie... Problem w tym, że do tego, chyba, potrzebna jest partnerka.. A z tą, w wypadku takich nieudaczników, może być problem. Na szczęście dla mnie, to wasz problem 🙂

Dragomir

Ale to ty jesteś tu mentorem. Zaprosiłbys go może na początek do siebie, zerżnąłby twoją loszkę to by nabrał pierwszych szlifów, a potem poszedłby na swoje albo został przy was, bo może by się nadawał. A i pracę byś mu dał w teatrze.

nata

Jak można powiedzieć coś takiego drugiemu człowiekowi.

Dragomir

Ja to tylko piszę, ale on to robi.

Umbriel

Nata, widzisz- Dragomir ma straszny ból dupy, bo ja żyję w poliamorycznej relacji , a on ma do dyspozycji jedynie swoją dłoń i piwnicę. Stąd też, przy każdej okazji, wmawia mi cuckold i wylewa swoją frustrację obrażając bliskie mi osoby. Może by mnie to nawet irytowało, gdyby nie to, że trochę orientuję się w psychologii i wiem, z czego takie zachowania wynikają. To kompleksy. I frustracja. Innymi słowy, jego życie musi być na tyle żałosne, że zwyczajnie mu współczuję..

Umbriel

Dragomir, cierpliwie, jak krowie na rowie, będę ci powtarzał. Nie funkcjonuję w relacji cuckold. Nigdy nie funkcjonowałem i funkcjonował nie będę. Nie, żebym jakoś ją potępiał, bo jak komuś pasuje, to co mnie to obchodzi? Po prostu nie jest to moja bajka. Mija relacja jest POLIAMORYCZNA. Na chwilę obecną w jej skład wchodzi moja partnerka, nasze cztery przyjaciółki oraz para przyjaciół. Wiem, że trudno jest ci to sobie wyobrazić, ale wszyscy dążą się szacunkiem, dają sobie wsparcie i miłość. Niestety, liszek i cuckoldu musisz sobie poszukać gdzieś indziej.

Corazwiecejpustki

@ Umbriel: Czyli 6 kobiet i 2 mezczyzn, jesli ta para jest mieszana. Mam obraz tego kota przed oczami, ktory po analizie sytuacji, obraca sie od ekranu i mowi: "to jebnie".

Umbriel

Corazwiecejpustki: To też nie tak.. relacja relacji nie równa.. K. z nami mieszka, od dwóch lat. Jakoś nie jebło. M i Z mieszkają po pół kraju dalej.. widzimy się raz, czasem dwa w miesiącu. Na częściej, niestety, nie pozwalają nam kariery... R. jest w otwartym związku, jest biseksualna, jest w relacji głównie z moją partnerką. A i A. są najbliższą nam parą przyjaciół. Ich relacja jest dla nich ( i dla nas) główna.. Całość całkiem spoko działa od ponad dwóch lat..

Dragomir

W Sodomie I Gomorze też działało, nawet dłużej. Jak się skończyło, wszyscy wiemy.

Zobacz więcej odpowiedzi (4)
Vito857 Odpowiedz

No cóż, jesteś złamanym kutasem i tyle. A dziewczyna na szczęście ułożyła sobie życie.

Mmpp00 Odpowiedz

Dałam plusa, bo dobrze Ci tak.

Cook Odpowiedz

Myślałeś że masz kogoś na smyczy to teraz życie ma ciebie na smyczy.

Eureenergie Odpowiedz

Brawo dla niej, mądra babka.

anuszkapapuszka Odpowiedz

chcecie człowieka dobić czy jak? przesadzacie. On rozumie co zrobił źle, teraz bardzo cierpi, a wy go jeszcze dobijacie, nie znacie zasady że nie kopie się leżącego? Do autora: na Twoim miejscu odezwalabym się do byłej partnerki i przeprosiła za wszystko - to będzie Twój pierwszy krok do lepszego życia, uwolnisz się od wyrzutów sumienia . Wyprowadź się od rodziców, znajdź pasje, hobby - tak łatwiej znajdziesz znajomych oraz będzie to dawało Ci chęci do życia. Postaraj się poszukać lepszej pracy, jeśli chcesz popraw maturę - najgorzej zacząć się uczyć po takiej przerwie, później będzie lepiej. Trzymam za Ciebie kciuki.

Badziaka Odpowiedz

Tak sobie czytam to wyznanie... I myślę że masz coś czego wiele osób nigdy nie osiąga - świadomość. Teraz tylko Twoja w tym głowa co z nią zrobisz. Z obsesji można wyjść, a życie wziąć w swoje ręce. Zacznij żyć dla siebie a nie po to by coś komuś udowodnić.

Zobacz więcej komentarzy (12)
Dodaj anonimowe wyznanie