#oxBga
Tym razem padło na jogurt z kolorowymi cukierkami. Jako że wtedy takie rzeczy nie były często spotykane mój dziecięcy rozumek od razu zdecydował, że muszę to mieć. Tak więc zaczynam moje prośby " Mamusiu kup mi ten jogurcik proszę!". Na co moja mama odpowiada mi spokojnie, że nie, bo ja nie lubię jogurtów. Mimo to kontynuuję "Mamusiu ją cię błagam na wszystkie świętości, kup mi ten jogurcik. O nic więcej cię nigdy nie poproszę, błagam cię kup mi go". Jednak moja mama dalej pozostała niewzruszona na moje błagania, gdyż dobrze wiedziała, że jogurtu nie lubię.
Wtedy się zaczęło. Ludzie w kolejce zaczęli gadać: "Co za matka, jogurtu za złotówkę nie chce dziecku kupić", "Pewnie na co innego trzyma pieniądze". Jedna pani zaproponowała, że sama kupi mi ten jogurt. Pod presją owych ludzi, mama kupiła mi upragniony jogurt.
Tak więc po jakże udanych zakupach udałyśmy się do mojej babci. Nastąpił moment, kiedy to pierwsza łyżeczka jogurtu wylądowała w mojej buzi i od razu mówię "Wiesz co mamusiu? Miałaś rację, nie lubię jogurciku".
jak mnie denerwują takie stare babsztyle. Może dziecko nie je jogurtów bo ma uczulenie, a one i tak wiedzą lepiej i gadają takie głupoty.
ja i tak bym go nie kupila
Nie kupiłabym tego jogurtu swojemu dziecku wiedząc, że nie lubi. A gdyby "życzliwi" dalej się pluli i wcinali w sprawy ich nie dotyczące to powiedziałabym dobitnie, że moje dziecko jogurtów nie lubi, a to jest kaprys, bo widzi kolorowe cukierki. Nawet gdyby to była tylko złotówka.
Podobną historie opowiedziała mi mama (ja nie kojarzę sytuacji), z ta różnicą że moje prośby o serek były mniej grzeczne. Po którymś z kolei zapytaniu i braku pożądanej odpowiedzi wypaliłam na cały sklep " No kupisz mi kujwa ten sejek czy nie?!" Dodam tylko, że w domu nigdy nie używano takiej łaciny i nie używa się nadal, ani rodzice, ani rodzeństwo. tak więc pierwszy i ostatni raz kiedy mama usłyszała z moich ust przekleństwo był wśród przemiłych sąsiadek w sklepie.
Dziecią za nic w świecie nie trzeba ulegać(chyba że sobie na to czymś zasłużą) bo w dorosłym życiu będzie już za późno i się zdziwią trochę?
Dzieciom* :)
Miałem to samo :P no ale co zrobić mama wie lepiej
Też bym nie kupiła