Wczoraj wracając z imprezy widziałem, jak jakaś pijana dziewczyna upuściła swoją torebkę. Podbiegłem więc, podniosłem zgubę i zaniosłem ją niewieście. Ta, zamiast mi podziękować, zrobiła raban na pół miasta, wyzywając mnie od złodziei i męskich prześladowców. Na koniec wyraziła głośne przypuszczenie, że jestem też gwałcicielem, a może nawet i mordercą.
Zanim jednak zdążyłem zaprotestować przeciw tym błędnym osądom, kobieta opanowała się i zaczęła mnie wylewnie przepraszać. Przytuliła mnie, pocałowała w policzek, a następnie obficie narzygała mi na koszulę...
Dodaj anonimowe wyznanie
Darmowy rollercoster
No przecież skądś się wzięło "Kobieta zmienną jest"
Jak romantycznie.
Kobieta zmienną jest. ;)
Chyba po*ebaną.
wiesz co chciałbym zobaczyć twoją minę na koniec, to musiał być epicki widok. :D
Czekaj, co?
Czyli nie poruchales...
Jak znam życie była w ciąży.
Pijana?