#L5oG1

Przeraża mnie perspektywa posiadania dzieci. A jeszcze bardziej karmienia ich piersią. Co w tym anonimowego?

Ano to, że jestem lekarzem. Mało tego - uwielbiam kobiety w ciąży! Zawsze jak spotkam jakąś znajomą, która jest w ciąży, pytam jak się czuje, jak dziecko, jak wyniki badań itp. Zachęcam też do karmienia piersią, uspokajam przed porodem, tłumaczę jak wygląda. Dzieci też kocham. Lubię się z nimi bawić, nosić je, patrzeć jak rosną i się rozwijają. A jednak przeraża mnie myśl o ciąży, karmieniu piersią, zmianach zachodzących w organizmie.

Nie wiem skąd mi się to wzięło, bo kiedyś tak nie było (przypuszczam, że zajęcia na ginekologii miały w tym swój udział :)). Nie jest tak, że nie chcę mieć dzieci - chciałabym je mieć i myślę, że byłabym dobrą matką. Ale póki co chyba się trochę z tym wstrzymam. Przynajmniej dopóki nie minie mi faza na brak dzieci :)
Anonimowane Odpowiedz

Czasami wiedza to przekleństwo. Za dużo wiesz o tym, co się dzieje z ciałem i jest to przerażające. Mam to samo.

Vampire7

Hmm no niby racja, zbyt duża wiedza to może przekleństwo, ale ja np w ciąży wpadłam w panikę, bo bałam się porodu i pomogła mi szkoła rodzenia, właśnie spotkania z położną, która wszystko wyjaśniła mnie uspokoiły, wiedza jak to wyglada, jak przebiega bez mitów i miejskich legend itd. jest bardzo ważna i uspokajająca.

Angel12345 Odpowiedz

Ja nie chciałam mieć dzieci ze względu na moje ciało. Mam teraz, trójkę. Ciążę były moim najgorszym koszmarem ale patrząc na moje "minionki" jestem dumna z siebie.

NOTHING000

Jest z czego, w końcu wyprodukować aż trzy bombelki to niesamowity wyczyn :)

SansaStark

Nothing twoja matka też pewnie była kiedyś dumna, póki nie wyrósł z ciebie taki debil

Ookami

To trochę niepokojące, że nazywasz dzieci sługusami...

Ookami

@Etanolansodu no ja wiem, wiem w czym rzecz. Ale przez to, że film tłumaczył ktoś bez podstawowej znajomości angielskiego z istot które w oryginale nazywają się "Minions" (czyli właśnie sługusy) powstały jakieś "minionki". To nie pierwszy raz kiedy widzę że ktoś używa tego pieszczotliwie i za każdym razem mnie skręca, bo "sługuski" wcale słodko nie brzmią.

lovequidditch

Minions oznacza też stworki

Tayla

Nie tylko sluguski tylko po prostu ktos kto za kims podaza, podwladny itp. Nawet mozna to uzyc w podobnym kontekscie jak „barany” ze slepo za kims podazaja. To ma w sumie sens bo dzieci do pewnego wieku podazaja za swoimi rodzicami. A tak poza tym to jestem pewna ze Angel chodzi o urocze minionki z filmu. Juz nie przesadzajmy.

Nipiesniwydra Odpowiedz

W ciąży hormony zmieniają nie tylko ciało ale i mózg. Powinno być dobrze :)

TamtaInna

Te zmiany w mózgu są jeszcze bardziej przerażające.

Keyle Odpowiedz

Nie musisz rodzić, możesz adoptować. Tyle dzieciaków czeka na nowy dom, możesz być szansą dla któregoś

boredalice Odpowiedz

Mnie z kolei strasznie brzydzą ciążowe brzuchy.
Uwielbiam dzieci, chciałabym w przyszłości mieć własne, a nie potrafię powstrzymać obrzydzenia na widok nagiego ciążowego brzucha, czy to na zdjęciach, filmach, czy na żywo. Nie mam pojecia skąd mi się to wzięło, ale nie umiem nad tym zapanować.

PrzezSamoH

Mnie brzydziło karmienie piersią. A potem urodził się mój mały ssak i jakoś tak minęło :)

tramwajowe

@boredalice Ale wiesz, na filmach to nie są prawdziwe ciążowe brzuchy? ;-)

Backwards Odpowiedz

Nie trzeba karmić piersią. Wiem, że jest na to nagonka, ale moim zdaniem każda kobieta ma prawo decydować o tym sama. Dla mnie też to jest ohydne i jeśli kiedyś się zdecyduję na dziecko to nie mam zamiaru tego robić.
Ale dla mnie wszystko związane z ciążą jest obrzydliwe, nie umiem patrzeć na kobiety z brzuchami jakoś miło czy inaczej niż z odrazą. Też nie wiem czemu, ale jest to wszystko dla mnie zbyt paskudne.

bazienka Odpowiedz

mnie przeraza mysl o rzyganiu, bolu kregoslupa, porodzie, brrrr, bolacych sutkach i sluchania latami wrzaskow
i ciaglej atencyjnosci dzieciaka tak do 10 roku zycia
jak ten gatunek przetrwal przy takich trudnosciach?

SzeptOdbytu

Mnie przeraża myśl o zatwardzeniu, albo o zatruciu pokarmowym.

Tayla

Mam podobnie. Caly proces ciazy mnie przeraza, potem jeszcze cialo po porodzie. Jestem za slaba psychicznie na takie cos. Choc nie ukrywam pomysl adopcji nie jest zly. Tyle dzieciakow czeka na lepszy dom i biorac po uwage ze mieszkam w kraju gdzie adopcja dzieci z innych krajow jest dosyc czesta to jeszcze bardziej mnie motywuje :)

Schaboszczaki Odpowiedz

Mnie też przeraża, że coś mogłoby rosnąć we mnie, po prostu od razu mi słabo. No i poród... Matko!

Podaga Odpowiedz

W ciąży się wszystko zmienia. Dla mnie samą myśl i karmieniu piersią była obrzydliwa. A jak zaszłam w ciążę nie wyobrażałam sobie, że może być inaczej. Cyc musi być! Dziś jestem na etapie odstawiania i robi mi się przykro, że ta więź między mną a dzieckiem powoli zaniknie...

SzukamFaceta Odpowiedz

Jeśli się nie mylę to nazywa się to tokofobia. Spokojnie w wielu przypadkach da się to przepracować z terapeutą. Tobie powinno być tym łatwiej, że znasz prawdopodobną przyczynę swojego lęku

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie