#otQ5I

Poszedłem do weterynarza uśpić mojego 17-letniego psa, mojego najlepszego przyjaciela, z którym spędziłem całe swoje życie. Wizyta była umówiona wcześniej, ale kiedy weszliśmy do gabinetu, weterynarz uśmiechnął się i spytał wesoło "To jak? Po prostu kontrola, co?".
Płakałem. Bardzo.
MsNobody Odpowiedz

Barbara Borzymowska - To tylko pies..

To tylko pies, tak mówisz, tylko pies...
A ja ci powiem
Że pies to czasem więcej jest niż człowiek
On nie ma duszy, mówisz...
Popatrz jeszcze raz
Psia dusza większa jest od psa
My mamy dusze kieszonkowe
Maleńka dusza, wielki człowiek
Psia dusza się nie mieści w psie
I kiedy się uśmiechasz do niej
Ona się huśta na ogonie
A kiedy się pożegnać trzeba
I psu czas iść do psiego nieba
To niedaleko pies wyrusza
Przecież przy tobie jest psie niebo
Z tobą zostaje jego dusza

emalia777

Szczerze piękny wiersz, dziękuję że go tu zamieściłeś/aś, bo bardzo mnie pociesza po niedawnej śmierci psiaka. Mam nadzieję, że autor wyznania również odnajdzie w tym pocieszenie.

Capote

Poruszające ale wciąż zdaje sobie sprawę że zwierzęta w swoim postępowaniu kierują się jedynie instynktem.

Narzedzie

Wiesz co to " " jest? :D

Froya

@MsNobody poryczałam się....

Ninetales

Popłakałam się. Na samą myśl, że mój pies mógłby odejść zalewam się łzami. :(

MalpaMowi

Są pewne rytuały, które zachowuję:
więc: tapczan tylko w połowie zajmuję,
nóg pod stół kuchenny nie wsuwam za daleko.
drzwi otwieram szybko, by nie za długo czekał.

Chodzę na spacer drogą utartą od lat.
Ja i cień mojego psa.
[Autor nieznany]

Szklankawody2 Odpowiedz

Mi serce by pękło. Na samą myśl serce mi pęka, że mojej psinie coś by było.

twisterlove Odpowiedz

Spogląda na ciebie każdego ranka, z Niebieskiego
Pieskowego Świata❤

majer

Ciekawe ile na nas spogląda krówek z Niebieskiego Krówkowego Świata.

Dyccfyss

Zero, bo nic takiego nie istnieje.

Ciomak

@majer nie zapominajmy o komarach muchach oraz kleszczach. Byś spojrzał w śliczne oczy komara też byś się rozpłakał.

twisterlove

majer, ciomak, kosmos jest duży, pomiesci niebieskie światy much, dinozaurów i krów;)

Fina Odpowiedz

Wiem, co czujesz, mój koci przyjaciel spędził ze mną równo pół życia nim odszedł. Pociesz się, że przynajmniej nie cierpiał, doszedł do gabinetu o własnych siłach. Do dziś pamietam wzrok kota, który już tylko blagał o śmierć. Nie życze nikomu takich doświadczeń

Katexx Odpowiedz

Dawno nie było mi tak przykro czytając wyznanie :(
Utrata najwierniejszego przyjaciela to mega cios dla człowieka. Pamiętam jak mój piesek dostał wylewu, to była chwila.. Nawet mój ojciec, który zawsze jest twardy w takich momentach płakał jak dziecko, a jego słowa "nie zdążyłas zjeść swoich chrupek" sprawiają, że mam potok łez na policzkach.
Trzymaj się autorze! Wiele piesków w schronisku czeka na Twoja przyjaźń!!

koktajl Odpowiedz

wiem co przeżywasz :(

Sretetete Odpowiedz

Z czasem przechodzi ból.
Ja wole myśleć ze mój psiur miał ze mną pare dobrych lat wspaniałego pieskiego życia.

PiraniaxD Odpowiedz

Wiem co czujesz, tylko ja tak mam z kotem. Pamiętam jak tulił się do mojego ciążowego brzuszka, jak kradł mi jedzenie :( i kilka miesięcy temu wpadł pod samochód.. Nigdy o nim nie zapomnę. :(

SmutnyZenskiKot

Pies autora najpewniej był ciężko chory. Jemu można współczuć. Ty za to jesteś w pełni odpowiedzialna za śmierć swojego kota - dla ciebie współczucia nie mam. Następnym razem jeśli kiedykolwiek zamierzasz mieć kota - nie wypuszczaj go.

Fina

@SmutnyZenskiKot PiraniaxD nie napisała z jakiego powodu jej kot wpadł pod samochód, możliwe, że ktoś nie domknął drzwi, zwierzak przesmyknàł się między nogami w trakcie zamykania mieszkania, albo zerwał się ze smyczy.

PiraniaxD

Serio? Może miałam tego kota trzymać w klatce? To był kot wychodzący, jak nie mógł wyjść drzwiami to wiał oknem. No ale racja, wolę nie mieć już następnego kota, bo jeszcze powiesz że mam to na smyczy prowadzić i zakładać mu kaganiec.

PiraniaxD

Druga sprawa to taka że ten kot był przygarnięty jako dziki kot, więc raczej nie wysiedziałby całego dnia w domu.

SmutnyZenskiKot

Nie ma czegoś takiego jak "dziki kot". Sam gatunek jest udomowiony, a więc pojedynczy kot NIE MOŻE być dziki. Może być co najwyżej zdziczały. Druga sprawa, że jak się nad kotem pracuje, to się da go utrzymać w domu. Ja i setki czy nawet tysiące ludzi potrafiliśmy kota oduczyć wychodzenia samopas - czyli się da. Ale przecież łatwiej wypuścić, lepiej by żył krótko a szczęśliwie, nie? ;) Odpowiedzialny, świadomy właściciel wie, ze miejsce kota jest przede wszystkim w domu z osiatkowanymi oknami (czyli odpada ucieczka oknem). Odpowiedzialny, świadomy właściciel jeśli chce, by kot wychodził albo zrobi wolierę (droższa opcja) albo będzie wychodzić na szelkach (tańsza opcja). Udomowiliśmy wiele gatunków a tylko koty ludzie namiętnie puszczają samopas bo "natura". :/

izka8520 Odpowiedz

A mi się wydaje, że weterynarz zapisał po prostu Twoje nazwisko na tą godzinę i nie pamiętał co będzie na wizycie

niezaswieza Odpowiedz

4 lata temu pożegnałam moją wierną suczkę, która towarzyszyła mi od dzieciństwa, przez 12 lat... zachorowała, próbowałam ją ratować, ale zmarła na stole operacyjnym... Nigdy wcześniej tak nie wyłam... Weterynarz jak mnie zobaczył to zrezygnował z zapłaty za wykonaną (ale nie dokończoną) operacje... Psy mają tylko jedną wadę: żyją za krótko...

Zobacz więcej komentarzy (8)
Dodaj anonimowe wyznanie