#onpmL
Moja córka zawsze była grubsza od innych rówieśniczek. Nawet o wiele grubsza. Choruje na niedoczynność tarczycy od kilku ładnych lat. Przez to jej miesiączki były strasznie nieregularne (nawet w przedziale 60-90 dni). Chodziliśmy po różnych ginekologach, gdy młoda miała 13-15 lat. Każdy mówił: taka jej uroda. Wyrośnie z tego. Otóż wyrosło, ale co innego. Nie chcieli absolutnie przepisywać jej żadnych tabletek.
Pewnego wieczoru zauważyłam, że córka wydaje się o wiele grubsza niż zazwyczaj. Zbyła mnie zwykłym: "Oj tam, mamo. Dużo jem, to i jestem gruba, no nie?". Otóż nie. Jadła tyle samo co wcześniej, a nawet o wiele mniej. Jednak pomyślałam sobie: może rzeczywiście więcej je? Może w szkole kupuje sobie i dojada?
Dwa miesiące później córkę zaczął strasznie boleć brzuch. Akurat byłam w pracy, powiedziałam, aby wzięła jakieś przeciwbólowe ode mnie z szafki i położyła się spać. Godzinę później córka dzwoni do mnie z płaczem i twierdzi, że "dziecko jej wypadło do wanny". 5 minut później byłam już w samochodzie. Pogotowie było już u nas w domu. Córka sama przecięła pępowinę, urodziła łożysko. Dziecko leżało na jej łóżku zawinięte w kocyk. Po dwóch dniach, gdy córka wróciła już ze szpitala (musieli sprawdzić, czy z nią i z dzieckiem jest wszystko OK), pytałam się jej, czy naprawdę nie czuła ruchów. Córka twierdziła, że coś tam czuła, jednak była pewna, że jej tylko burczy w brzuchu. Pytałam się jej, czy wie, kto jest ojcem. Ona mówiła, że ojcem jest jej 14-letni kolega ze szkoły.
I tak zostałam babcią w wieku 46 lat, a moja córka mamą w wieku 15 lat.
I kto uważa, że edukacja seksualna w szkole nie jest potrzebna?
Potrzebna jest, pytanie tylko, czy może (i czy powinna) zastąpić szczere rozmowy z rozumiejącymi rodzicami.
Zarówno odpowiednia edukacja, jak i dobry kontakt pomiędzy rodzicem i dzieckiem są równie ważne.
Awtroil, przecież właśnie na tę kwestię zwróciłam uwagę :o
Niestety wielu rodziców uważa, że edukacja seksualna w szkole całkowicie zwalnia ich z obowiązku rozmawiania z własnym dzieckiem o sprawach związanych z tymi tematami, a później nagle wychodzą "kwiatki" jak w wyznaniu.
dlatego w UK (bardzo zaawansowana edukacja seksualna) jest najwięcej nastoletnich ciąż w Europie? xD
Problem jest, gdy dziecko ma tępych, zacofanych rodziców, którzy leją dzieci, które interesują się własnym ciałem, bo seks i wszystko co z nim związane to grzech śmiertelny.
Niestety takich rodzin jest wiele.
Gdyby wszyscy rodzice byli inteligentni i potrafili rozmawiać z dziećmi o seksie i sprawach z nim związanych, edukacja seksualna jako przedmiot szkolny nie byłaby potrzebna, ale niestety, zasciankowosc wielu rodzin zabrania im mówić z dziećmi o seksie (i sprawach z nim związanych).
Nikt nie ma problemu z tym, że dzieci uczą się w szkole matematyki, informatyki czy plastyki. Nikogo nie dziwi i nie gorszy, że dzieci są uczone o rzekach w Ameryce i pustyniach w Afryce. Nawet religia nie wzbudza kontrowersji, choć to ona powinna być nauczana w domu przez rodziców (kwestie światopoglądowe).
Tylko jakoś ta nieszczęsna edukacja seksualna tak gorszy (co ciekawe, głównie kościelnych pedofili). Naprawdę chcecie odebrać dzieciom szansę na naukę o własnym ciele? O sferze, która ma ogromny wpływ na ich życie? Krzywda wyrządzona dziecku odbije się na jego dorosłym życiu. Świadome dzieci mogą uniknąć przedwczesnego współżycia i nastoletniej ciąży. Jeśli nie uda się ich zniechęcić do rozpoczęcia współżycia, można ich nauczyć jak mogą uniknąć ciąży. Jest to możliwość uratowania dziecka przed pedofilem (rodzic lub ksiądz pedofil nie będą zainteresowani edukacja seksualna swojej ofiary). Dlaczego nikt się nie wpie*rza nauczycielce matmy jak naucza o prostokątach czy polonistce jak uczy interpretować większe, a każdy chce się wcinac w coś, co mogłoby zapewnić bezpieczeństwo małoletnim?
OK, jest biologia. Tylko że na biologii więcej czasu się uczymy o budowie komórkowej roslin niż o seksualności człowieka.
Edukacja seksualna to coś szerszego niż schematyczne opisanie narządów płciowych i streszczenie ich roli.
@rocanon to raczej powinno być na biologii xd
No dokładnie, Geddy, niby taka wielka edukacja, a zabezpieczyć się porządnie nie potrafią. To co oni tam robią na tych zajęciach? xd
ad, ale edukacja powinna byc narzucona systemowo, nie z kazdym ci rodzice porozmawiaja, wiec trzeba by bylo upewnic sie, ze jednak dowiedza sie o pewnych rzeczach z jakiegos rzetelnego zrodla a nie "na wykopie pisali"
Bazienka, przecież napisałam, że jest potrzebna, zwracając jednak przy tym uwagę, że nie powinna zastąpić rozmów z rodzicami...
Ad, w niektórych przypadkach lepiej by zastąpiła rozmowy z rodzicami. Niektórzy dorośli są strasznie tepi i zacofani, więc rozmowa z nimi na te tematy to strzał w kolano. Może przynieść więcej szkód.
46-letnia babcia to nic nadzwyczajnego, bo przecież kobieta w tym wieku może mieć dwudziestokilkuletnią córkę. Ale 16-letnia dziewczynka rodząca do wanny i 14-letni ojciec jej dziecka to już jest patologia
jedna moja babcia zmomentem mojego urodzenia miala 44 lata, druga 54
mama urodzila sie po slubie, ojciec rowniez (babcie mialy po ok 20-30 lat), ja bylam zaplanowana (mama miala lat ok 25)
Moja była szefowa została babcią w wieku 40 lat.
Och jak miło tak ocenić. Od razu można się poczuć lepiej. Bo ja bym nigdy, nadęła się Grzybiarka, bo moje dziecko by też nigdy, tokowała w poczuciu wyższości. Fu, nieładnie.
Moja mama miała 43 lata, teściowa 44, gdy zostały babciami. Wszystkie dzieci w rodzinie planowane i rodzice w pełni dorośli :)
tatacorki 6 godz. temu
"pękną kondom"
Co zrobił? :o
Sama byłam prawie ofiarą pedofila w wieku 4 lat. Nawet do głowy mi nie przyszło, że to co robił "całowanie z języczkiem, zapraszanie na noc..." jest w jakikolwiek sposób złe. Babcia zauważyła pewne sygnały, powiedziała tylko, że nie mogę tam iść na noc i tyle. Nie rozumiałam dlaczego nie. Potem gość uciekł. We wczesnej podstawówce trafiłam na mszę dla dorosłych, która dotyczyła właśnie zachowania czystości przed ślubem. Z kazania wywnioskowałam tyle, że jestem w jakiś sposób nieczysta, że to moja wina i jeszcze wiele lat potem czułam się brudna i grzeszna. (Nie twierdzę, że ksiądz tak mówił, pewnie po prostu źle zrozumiałam) Bałam się, że nie pójdę do nieba itp. Dopiero w gimnazjum zrozumiałam, czym jest molestowanie i że to nie była moja wina, ale nie z WDŻ, tylko z internetu. Dziś traumy nie mam, czuję tylko żal. Gdyby ktoś kiedykolwiek powiedział mi cokolwiek o seksie i molestowaniu, to może oszczędziłoby mi to wielu bezsennych godzin.
ojjjj wspolczuje i mocno przytulam...
Że co? Jakiś obcy facet zapraszał 4-latkę na noc? I babcia się nie zgodziła bo "zauważyła sygnały"?
Generalnie to on mieszkał w naszym domu, tylko na innym piętrze. Był przyjacielem ojca. Mieszkał u nas chyba ponad rok, więc zdążył się zżyć ze wszystkimi, a my z bratem bardzo go polubiliśmy
ifyou, ale serio, "calowanie z jezyczkiem" 4-latki nie wzbudza twojej czujnosci?
Choćby była nie wiem jak konserwatywna rodzina, to dzieci w wieku ok 10 lat powinny wiedzieć 'skąd się biorą dzieci' i jak temu zapobiegać. Nie po to, żeby się bzykać jak króliki, tylko żeby uniknąć nadużyc i wykorzystania.
Czekaj... Byłaś z nią nie raz u ginekologa i w ciągu ostatnich 7-8msc nikt jej nie robił usg?
niekoniecznie za kazdym razem byl fotel...
@bazienka ale ze względu na wiek wszyscy założyli ze jest dziewicą. Więc niekoniecznie fotel. Głupie usg jamy brzusznej.
czy ja wiem? wykluczyli ciaze na poczatku, wiec skoro nie wiedzieli, ze wspolzyje, to i usg nie ma co robic co miesiac, skoro dziewczyna na nic sie nie skarzy
chodze do gina po recepty, na fotel siadam raz w roku- cytologia i usg
ewentualnie jak jakas infekcja, to fotel i wymaz byl, albo jak zglaszalam bole, ale tak o na rutynowa wizyte raz na 2-3 miesiace raczej sie tego nie robi
@typiara ale to robią wtedy "od tyłu", w sensie przez odbyt. To nie to samo, owszem, ale lepsza opcja od zwykłego usg jamy brzusznej lub wygłupów z błoną dziewiczą
Moja córka zawsze była grubsza od innych rówieśniczek. Nawet o wiele grubsza. Była tak gruba, że pasek od spodni zapinała boomerangiem, i łatwiej było ją przeskoczyć niż obejść.
no to teraz pyk, zglaszanie tatusia i prokurator
serio cos musi byc nie tak w waszej rodzinie, jesli 14letnie dziecko uprawia seks
i to bez zabezpieczenia
@bazienka Prokuratur chyba jest z urzędu do ciąż przed 15 urodzinami.
Jej corka teraz ma 15 lat, mozna przypuszczać, ze kiedy zaszła w ciaze miała 14.
Moga chodzic do tej samej klasy, ale np, ona jest ze stycznia, on z grudnia... Wcale nie oznacza to, ze ona jest starsza i go uwiodla :)
Ale o co Ci chodzi? Nie ma winnych! Oboje byli i sa nielegalni. Oboje sa dziećmi... nie wyedukowanymi :)
pokazuje i objasniam
art. 200 penalizuje kontakt seksualny z osoba ponizej 15 roku zycia
orzecznictwo jest takie, ze jesli zrobi to dwoje 14latkow, to oboje jak najbardziej odpowiadaja za to przestepstwo, tylko na zasadach okreslonych w Ustawie o postepowaniu w sprawach nieletnich, nie z kk
ale jak najbardziej odpowiadaja
tramwajowe ma racje, prokurator powinien byc z automatu, bo to jasny dowod na wspolzycie
a wczesna inicjacja seksualna jest jednym z kryteriow niedostosowania spolecznego
@jaketakecos Kiedy zaszła w ciążę oboje byli poniżej 15 roku życia, a choćby była starsza o jeden dzień to to już się liczy.
@typiara
Równie dobrze to ona mogła chcieć, żeby chłopak "udowodnił że ją kocha", mogła też zostać zgwałcona przez kogoś starszego i bać się powiedzieć, mogli oboje tego chcieć. Wiadomo, biologicznie faceci i chłopcy szybciej i bardziej odczuwają potrzebę współżycia, ale różne sytuacje się zdarzają i nie można od razu zrzucać winy na chłopaka. Ja mam znajomą, która już po 16-tce została namówiona przez chłopaka, który możliwą ciążą się nie przejął, bo to nie jego problem, ale to nie znaczy że wszyscy tacy są. Tutaj należałoby delikatnie wybadać, co jest grane, porozmawiać z obydwojgiem i nie przyjmować od razu narracji winy jednej ze stron.
Patologia. Inaczej się tego określić nie da.
Podobna historia była kiedyś w Uwadze.
@Vito857 Też mi się od razu skojarzyło.
Tak to jest jak dzieci się bawią w dorosłość.