#oio7z
Moja żona jest w siódmym miesiącu ciąży. Jak się domyślacie, brzuszek jest już wyraźnie zaokrąglony. Mimo to wiele osób jakby tego nie zauważa. Np. ostatnio w tramwaju jakaś pani około 60-tki w sposób chamski i ciągnąc moją żonę za bluzkę, okazywała swoje oburzenie, że żona nie ustąpiła miejsca jej koleżance. Jak na ironię moja żona nawet w tym stanie zawsze ustępuje starszym, ale tym razem było dużo wolnych miejsc (wystarczyło usiąść gdzie indziej).
Inna sytuacja: pan ok 50 w Kauflandzie z takim entuzjazmem rzucił się do nowej kasy, że uderzył wózkiem z zakupami w moją żonę, którą postanowił wyprzedzić w kolejce. Oczywiście nie przeprosił.
To nie są wszystkie sytuacje, które spotkały moją żonę, te mnie najbardziej oburzyły. Dodam, że żona jest bardzo nieśmiałą, drobną, dwudziestosiedmioletnią dziewczyną i każdą z tych sytuacji bardzo przeżyła.
Te historie znasz z opowieści żonki, czy byłeś ich świadkiem?
Wlasnie bo raczej swiadkiem nie byl bo przeciez na pewno by zareagowal. A tutaj mamy historie przedstawione tylko z jednej strony. Kto wie co sie naprawde wydarzylo. Np. w tej drugiej sytuacji ten pan wcale nie musial uderzyc wozkiem specjalnie, ba moze nawet jej nie zauwazyl skoro jest drobna. Nie chce stawac po niczyjej stronie ale nie lubie takich wyznan gdzie autor osobiscie nie bral udzialu w danym wydarzeniu....
Tayla zazdroszcze Ci, bo nie wiesz, do czego sa zdolni starzy ludzie
na mnie ostatnio jakis dziadek nawrzeszczla, z enie chce ustapic mu miejsca mimo iz 2 kroki dalej bylo wolne- koles sprawny, dziarski, ma sile sie drzec, wiec nie uleglam roszczeniowosci. i stal tak dobre 20 minut dogadujac mi, miejsce bylo caly czas wolne
bazienka, a smoki potem przyleciały?
Lepiej że bardzo przeżyła, niż miałaby nie przeżyć.
No pewnie że się cieszę, że żyją. Ja jestem zdecydowanie za życiem, przeżyciem i bardzo przeżyciem. A ten zdeterminowany pięćdziesięciolatek mógł jej zrobić krzywdę, a tym bardziej jej dziecku. RickForrester - nie poznaję cię, zawsze taka życzliwa, do piersi przytul, a teraz?
@RickForest - jesteś zbyt surowa dla siebie. Ja bym cię postawił na piedestale (najlepiej w karbonicie), jako egzemplifikację humanitaryzmu.
Tak nie powinno się zachowywać wobec nikogo. To że ktoś nie jest w ciąży, nie znaczy że można go staranować wózkiem
Chamstwo niektórych ludzi naprawdę nie mieści się w głowie...
Jestem rok starsza od Twojej żony, też nie jestem wielkoludem i mam ciążowy bęben, ale nie wyobrażam sobie być taka dziumdzią, która nie potrafi się odezwać...
Super, ale nie każdy jest taki śmiały.
Jest roznica pomiedzy bycie smialym a prostu walczyc o swoje.
doitsu asertywnosc plus niepozwalanie na robienie sobie krzywdy, mowi ci to cos?
Wiem, że super się pisze, jakie to polskie społeczeństwo jest chamskie itp, ale coraz trudniej mi w nie uwierzyć. Nigdy nie byłam świadkiem, żeby tak traktować kobietę w ciąży, wręcz przeciwnie, ludzi okazują im zawsze życzliwość i wyrozumiałość. Niedawno korzystałam z publicznej toalety, było to podczas przerwy spektaklu w teatrze, długa kolejka i absolutnie nikt nie miał problemu by ustąpić kobiecie w ciąży. To samo dotyczy kolejek w sklepach, czy gdziekolwiek indziej. Wrednych, starszych pań też jakoś nigdy nie spotkałam w transporcie publicznym, a korzystam z niego codziennie.
Jednak doświadczenia kobiet w ciąży są inne. Są ludzie życzliwi i jest pełno buraków. Sytuacje, że ktoś nie przepuszcza kobiety w ciąży (również w miejscach, gdzie mają pierwszeństwo ustawowo) są częste, podobnie jak podnoszenie głosu, gdy próbują skorzystać ze swoich praw. Potrącenia, bo ktoś się śpieszy też zdarzają się często. Na co dzień się tego nie widzi, ale będąc w ciąży się tego po prostu doświadcza.
Niestety takie jest nasze społeczeństwo. Jestem w 8 miesiącu, brzuch mam bardzo duży,nie da się go nie zauważyć. Wpychanie się przede mnie w kolejkę, odwracanie wzroku, to całkiem normalne sytuacje. Ostatnio nawet pani w ciąży chciała wepchnąć się przede mnie.
Przynajmniej na dobrego mężczyznę trafiła! ❤
Hmm w sklepie w którym panie w ciąży zaprasza się bez kolejki..Po otwarciu dodatkowej kasy przed ciężarną wpycha się kobieta w średnim wieku i wykrzykuje, że teraz jej kolej i nikt nie udowodni że nie jest w ciąży i wiele innych, których szkoda przytaczac. Pani w ciąży ustapila i ustawiła się za awanturnica. Transakcja dobiegła końca i gdy klientka otrzymała paragon, ów ciężarna odrzekla "ależ oczywiście, że nie jest pani w ciąży...bo kto by taka s*ke zaplodnil?" I zrobiło się weselej w kolejce.
Miałam podobnie w ciąży.
Najbardziej mnie denerwowali panowie, którzy widząc, że idę do kasy nagle przyspieszali, żeby się przede mnie wepchnąć