#ogeNA

Rok temu wynajmowałem mieszkanie dość daleko od uczelni i musiałem dojeżdżać autobusem (ZTM). We wtorek zaczynałem zajęcia o 13, czyli wielki tłok w autobusie. Wsiadając na jednym z początkowych przystanków miałem miejsce siedzące. Już po paru przystankach panował spory tłok. 

Na przystanku pod bazarkami zaczęła się cała przygoda. Do autobusu weszły 3 babcie w beretach i tymi ich wózeczkami na zakupy. Od wejścia krzyczały, że trzeba ustąpić im miejsca. Oczywiście z szacunku do starszych jako jedyna osoba wstałem z miejsca i powiedziałem głośno "Proszę niech pani sobie usiądzie, ja mogę postać". Babcia nie bacząc na tłum przepychała się łokciami i dotarła do mnie. Moje zdziwienie było ogromne, bo babcia zamiast sobie siąść na 4 literach, postawiła ten swój wózeczek na siedzeniu i sama stała obok, a mnie dodatkowo zbeształa, bo się zaśmiałem z tej sytuacji.
americandream Odpowiedz

Zdjęłabym jej te torby i usiadła z powrotem na swoje miejsce.

lixy Odpowiedz

Jeśli widzisz w autobusie smutny wózeczek, który nie ma gdzie usiąść nie pozostaj obojętny! On też ma prawo być zmęczony! Powiedz STOP dyskryminacji wózeczków sklepowych!

karola0403 Odpowiedz

Gdybyś nie ustąpił to by powiedziała jaka ta młodzież nie wychowawana, bo wózeczkom miejsc nie ustępuje...

jaga Odpowiedz

Kiedyś potkało mnie coś podobnego. Byłam w tedy w 8 miesiącu ciąży i musiałam dostać się na 2 koniec miasta, a że z kręgosłupem miałam problemy i o żadnym spacerku nie było mowy postanowiłam pojechać autobusem. Oczywiście autobus cały zawalony, wszystkie miejsca zajęte, a jako że wsiadłam na samym przodzie autobusu i miły kierowca nie dał mi nawet szans na dojście do miejsca, w którym mogła bym normalnie stanąć i złapać się porządnie zmuszona byłam jechać trzymając się rurek między siedzeniami. Tak akurat się złożyło że stanęłam obok miejsca na którym siedziała starsza pani a na siedzeniu obok jej wykończone podróżą torby z zakupami. Oczywiście pani udawała że mnie nie widzi (jak i zresztą reszta starszyzny) a ja całą drogę spędziłam stojąc z wielkim bebechem wielkości solidnej piłki lekarskiej, zarzucana na boki przy każdym zakręcie. Od tamtej pory, gdy nie miałam innego transportu wolałam wydać te kilka groszy więcej i przejechać się taksówką.

hodorek Odpowiedz

Ze wszystkich mocherów te autobusowe są najgorsze. Przecież torby są zmęczone i też muszą usiąść no nie? :D

Patusia26 Odpowiedz

Torba się widocznie zmęczyła :P

anonim2358 Odpowiedz

Ja w tramwaju chciałam kiedyś usiąść na jednym z dwóch wolnych miejsc. Specjalnie jeszcze się rozejrzałam czy nikt starszy nie chce usiąść i zaczęłam podążać w kierunku miejsca. Kiedy byłam już blisko nagle starszy pan szybko usiadł na jednym z miejsc, no to ja myślę "Ok, usiądę na drugim" i w momencie w którym już siadałam położył na tym drugim miejscu torbę i spojrzał na mnie morderczym wzrokiem. Zdziwiona się odsunęłam i po 5 minutach okazało się, że chciał zająć miejsce dla żony, ale nie rozumiem, czemu nie mógł po prostu powiedzieć, a nie kłaść mi po chamsku torbę pod dupę...

Dodaj anonimowe wyznanie