Właśnie dowiedziałam się, że dzięki wspólnemu grupowemu adresowi e-mail wszyscy koledzy z roku mogli poznać moją historię wyszukiwania. A jestem jedyną dziewczyną na roku, więc nie ma wątpliwości, że wyszukiwanie w Google jak usunąć typowe kobiece (i wstydliwe) przypadłości są moje.
Dodaj anonimowe wyznanie
Czego sie spodziewałaś używając przeglądarki w której byłaś zalogowana na tym mailu? Świadomość cyfrowa niektórych ludzi przeraża...
To nie jest takie oczywiste jak dla mnie. Rozumiem że na moim komputerze pozostaje historia wyszukiwania, ale dla innych też byłaby dostępna? Gdzie jest RODO SMRODO jak potrzebne?
Szczerze, ja jestem programistką, więc niby o technologii cośtam wiem, od wielu lat w tym pracuje, ale bliżej elektroniki jednak. I dla mnie to jak przechowywane są dane W OGÓLE nie jest intuicyjne i oczywiste. Skąd mam wiedzieć jaką politykę ma dana firma, mam ze 20 (jak nie więcej) różnych kont w różnych sklepach, nie będę czytać kilometrów wszystkich regulaminów. Poszerzając temat, uważam, że żyjąc normalnie, wykonując normalne codzienne obowiązki itd nie powinieneś ryzykować wyciekiem wrażliwych danych, wysoka karą za źle zapłacony podatek, mandatem za „niewiedzę”. Zwykli prości ludzie, żyjący w miarę zachowawczo, (za kogo stety niestety się uważam), nie powinni rozwiązywać na codzień prawniczo-cyfrowych łamigłówek.
Google wiąże historię wyszukiwania z kontem Google - dlatego historię budujecie na telefonie i na każdym komputerze, na którym jesteście zalogowani. Tak samo z YT.
Nie bardzo wiem w jaki sposób mieliby wgląd do historii wyszukiwań, tylko poprzez wspólny adres e-mail.
Jeżeli to bardziej Gmail, to można pozostać zalogowanym na tym koncie w przeglądarce, o ile autorka nie wylogowała się z tej poczty. A jednak Google pozostawia ostatnie wyszukiwania w swojej wyszukiwarce i każdy mógłby ujrzeć.
A do autorki. Następnym razem wystarczy poświęcić kilka sekund by upewnić się jakie konto jest aktualne zalogowane, aby nie popełnić gafy. Plus nie ma co się wstydzić, oni i tak zapomną
W przypadku google tak jest, ponieważ nie można mieć g-maila jeśli nie masz konta google. Po zalogowaniu się z dowolnego urządzenia historia aktywności będzie widoczna na każdym z nich - system to traktuje jako jednego użytkownika. Autorka powinna się była wylogować, zanim zaczęła cokolwiek wpisywać w wyszukiwarkę i nie byłoby problemu.