#oaLaO

To był czerwiec, piękny dzień, gorąco jak diabli, moja pierwsza praca w wieku lat 17 w knajpie w parku przy lodach i innych przydatnych rzeczach podczas upału.
Byłam zainspirowana uporem, z jakim ludzie wracają po kolejne piwa z sokiem, kiełbasy i lody, ale przymilałam się jak mogłam, bo napiwki od lekko podchmielonych ludzi łatwiej przychodziły. No i jeszcze były tam automaty z grami.

W pewnym momencie jakaś kobieta podchodzi do kasy poza długą kolejką i mówi, że jej automat zjadł 5 zł. Podeszłam do automatu z zabawkami dla dzieci i widzę, że wejście na pieniądze jest zapchane groszówkami, więc zaczynam je mozolnie wyciągać. Kobieta w tym czasie krzyczała, a potem zaczęła rzucać krzesłami, przewracać stoły... Miarka się przebrała, gdy kopnęła potykacz na ścieżkę parku. Koleżance kazałam iść po pomoc kogoś z kuchni, bo więcej od nas, młodych dziewczyn po 50 kilo, zrobi postawny facet. I wtedy kobieta zaczęła się jeszcze bardziej wydzierać i ruszyła na mnie jak byk na płachtę, ale zamiast rogów wyciągała do mnie ręce. Chwyciła mnie za szyję i, dusząc, uderzyła mną o ścianę. Nie pamiętam co się działo, z relacji koleżanki usłyszałam, że trochę to trwało i słyszała, biegnąc z kimś z kuchni, że krzyczałam o pomoc. Gdy dotarli, babka się ulotniła wraz ze swoim dzieckiem.
Ślady zostały na wiele dni, pobyt w szpitalu zaliczony.

A i tak największy żal miałam nie do sprawczyni, kobiety z dzieckiem, która zaatakowała mnie bez wyraźnego powodu, a do faceta, który stał metr ode mnie i patrzył na mnie, jak kobieta mnie dusi, a potem jak zjeżdżam na ziemię.

Mam 17 lat, bliznę na szyi po jej pazurach i nie umiem zrozumieć, dlaczego nikt nie zareagował w zatłoczonym parku w sobotę, o godzinie 18.00, przy stoisku z lodami.
kociak301 Odpowiedz

Ale czemu masz żal do tego jednego faceta, skoro jak sama napisałaś było tam dużo ludzi?

chlef123 Odpowiedz

widzę, że podwójne standardy mają się doskonale... za czyny kobiety odpowiada facet, w dodatku zupełnie obcy zarówno dla niej, jak i ofiary. logiczne.

za to, jak dobrze ma się seksizm, odpowiadają osoby takie jak autorka.

Toniec

Hmm, co? Czyli autorka mogłaby mieć żal że najbliżej stojąca osoba jej nie pomogła, tylko jeśli byłaby to kobieta? Po co na siłę wciskać wszędzie swoje ideologię i przemyślenia z dupy?

chlef123

nie głąbie, autorka powinna mieć żal do wariatki, która ją zaatakowała. do napastnika, a nie do niewinnych przechodniów, którzy mają swoje problemy i nie mają obowiązku być bohaterami. napisała wprost, że "największy żal miałam nie do sprawczyni, kobiety z dzieckiem, która zaatakowała mnie bez wyraźnego powodu, a do faceta", który NIC NIE ZROBIŁ. może jeszcze powinna mieć żal do swojej matki, że pozwoliła jej iść tego dnia do pracy? gdzie tu sens?!

Lunathiel

@chlef123 - Ok, masz rację w tym, że "największy żal" autorka zdecydowanie powinna kierować w stronę agresywnej baby, a nie postronnych obserwatorów. Ale ja też się przyczepię do tego jak odebrałeś jej opis sytuacji. Bo ja tam za bardzo nie widzę ani podwójnych standardów ani seksizmu. Zakładam, że autorce chodziło raczej o sam fakt, że LUDZIE (ogółem!) patrzyli na sytuację i nikt z nich jej nie pomógł. A nie o to, że JAKIŚ FACET jej nie pomógł i pisze to wyznanie bo "olaboga, jak to nie pomógł, skoro był FaCeTeM?!". Raczej zapamiętała z tej chwili akurat taką a nie inną osobę, bo akurat ta osoba była najbliżej ("metr ode mnie"). I założę się, że jakby stała tam kobieta (równie spokojnie przyglądając się całej sytuacji i kompletnie nie reagując), to zapamiętałaby ją identycznie - jako człowieka, który jej nie pomógł, chociaż miał możliwość to zrobić.

ohlala

Chodzi o to, że jak ktoś Cię zupełnie bez sensu zaatakuje, to wiesz, że z tą osobą jest coś nie tak. Na pewno jest się wściekłym na atakującego, ale nie ma się wobec niego żadnych oczekiwań. Żal i złość to są dwie różne rzeczy.

izka8520

@chlef123 właśnie chodzi o to, że nic nie zrobił. Jak będą Cię mordować to tz będę tylko patrzeć, ok? Sądu nie obchodzi kto zaatakował, czy to był wypadek samochodowy, kto prowadził i jak szybko jechał, babka będzie miała własną sprawę o to duszenie, a ten typ swoją, o nieudzielenie pomocy

chlef123

@izka8520 nie miałabym problemu, gdyby nie jasna deklaracja autorki, że do baby NIE MA ŻALU, a do faceta TAK. bo co, kobieta ma prawo być j*bnięta, ale facet już ma psi obowiązek nad taką panować i naprawiać jej błędy?

acha, i żadnej sprawy o nieudzielenie pomocy nie będzie, bo wystarczy, że facet powie, że on nie umie się bić i bał się o swoje zdrowie, i każdy się od niego odczepi, bo nikt poza policjantem/ochroniarzem na służbie nie ma obowiązku obezwładniać agresora atakującego inną osobę.

Cystof

Mała poprawka do szanownego przedmówcy. Większość (o ile nie wszyscy) tzw. Ochroniarzy nie ma żadnych uprawnień a zatem i możliwości prawnej do stosowania środków przymusu bezpośredniego. Obezwładnić kogokolwiek mogą służby mundurowe (np. Policja) a i to w pewnych określonych warunkach.

Mrau Odpowiedz

Nieudzielenie pomocy jeśli ma się ku temu sposobność jest też karalne

Karynaaaa Odpowiedz

Kiepski scenariusz jak chcesz kręcić film wymyśl coś lepszego, bo o takiej fabule pełno w telewizji leci 🙂

kiez Odpowiedz

Ja też się dziwię. Że komuś się chce wymyślać takie pierdoły.

ifikles Odpowiedz

Facet miał bić kobietę?

ohlala

Nie musiał jej bić, mógł obezwładnić.

AleksanderV

Kiedy kobieta wyciąga do kogoś łapy, sama odbiera sobie przywilej bycia kobietą.

PoraNaPiwo

AleksanderV, dokładnie tak. Agresorka sama traci przywileje należne kobiecie. Mi w tym wszystkim najbardziej szkoda dzieciaka. Ciekawe co on przeżywa w domu, skoro jebnięta mamuśka urządza takie sceny publicznie.

Lunathiel

"Facet miał bić kobietę?" - Lol, a co za różnica? W opisanej sytuacji - gdzie ktoś grze mordę, ogółem jest agresywny, a potem rzuca się na mniejszego i zaczyna dusić - to naprawdę nie powinno mieć absolutnie żadnego znaczenia. Przemoc to przemoc, wypada na nią reagować (jeśli trzeba i się potrafi - również ręcznie).

Karynaaaa Odpowiedz

A w dalszej części wyskoczy nocny mściciel i pomści cię i twoja trauma zniknie i świat będzie piękny i kolorowy. A na końcu zaśpiewa Zack Efron (czy jak mu tam było, jeśli ktoś jeszcze to pamięta)

ilikemylife Odpowiedz

Czy ja dobrze czytam? Największy żal masz do faceta stojącego obok niż do kobiety, która cię zaatakowała?
A może on doskonale znał swoje możliwości i wiedział, że by został pokonany? A może był z małym dzieckiem stojącym niedaleko.
Może miał hemofilię, cukrzycę lub sztuczną nogę.
To ta kobieta jest winna temu, że masz te blizny. Nikt poza nią.

SymbolWojny Odpowiedz

Nie wierzę w tą historyjkę, brzmi bardziej jak mokry sen incelki, byleby tylko zrzucić winę na męzczyzn a, nie babę, która rzekoma zaatakowała.

Dodaj anonimowe wyznanie