#oZr5z
Dzieje się tak tylko wtedy, kiedy w domu nie ma nikogo z moich bliskich, kiedy spędzam noc w samotności. Nigdy jeszcze nie zdarzyło mi zachowywać tak w dzień czy w te noce, w które wiem, że rodzice śpią obok w swojej sypialni. Ale jak nikogo nie ma, to czuję, że wariuję.
Piszę o tym dlatego, że dużo osób z mojego otoczenia nie potrafi zrozumieć tego lęku i nabija się z tego. No cóż, nabijanie się mi nie pomogło, tylko sprawiło, że nie przyznaję się do tego nikomu więcej.
O lękach i fobiach rozmawia się ze specjalistą, znajomi ci nie pomogą.
Żałosne. A rodzice cię utulają do snu?
Widać że ciebie nie utulali...
Znam te bóle, jak nie ma nikogo w domu i latarnie nie świecą tak samo muszę sobie zapalić lampkę, albo puścić ciszej radio (polecam audycje mówione na paśmie AM w obcych językach, usypiają w moment), bo inaczej nie zasnę. Może już nie mam aż takich gwałtownych reakcji, ale noktofobia pozostała.
Pomodle sie za Ciebie:) ja Tez mialam nerwice lekowa wiele lat, Bog uzdrawia wszystko, w moment :)
Oby cię uzdrowił z mitomanii bolec.