#oZ9Br
Mój szef to dusza człowiek uprzejmy, nie zadziera nosa, nie jest typem pracodawcy tyrana.
Jego przeciwnością jest jego żona, kobieta po 50-tce, pomarszczona, wypalająca chyba z 10 paczek szlugów dziennie, o głosie czarownicy, zawsze warcząca i opryskliwa.
Nikt nie wie do czego jest tam potrzebna, bo nie robi nic pożytecznego oprócz krzyczenia, darcia ryja, pomiatania ludźmi i ganianiem każdego po kawę i herbatę na zmianę oraz czepiania się o najdrobniejsze sprawy - taka typowa jędza. Ale do sedna.
Tego dnia postanowiłem założyć również elegancką, ale nieco krótszą koszulkę, w sumie nawet za bardzo jakoś o tym nie pamiętałem i jak już dotarłem do pracy, wziąłem się za swoje obowiązki.
Tego dnia baba jaga, bo mi ją przypomina żona szefa, wyjątkowo mi się przypatrywała, patrzyła przez swoje okulary, ściągała je i stroiła dziwne miny.
W końcu w połowie dnia wezwała mnie do siebie i chcąc nie chcąc poczłapałem niechętnie do jej gabinetu.
Kiedy tylko wszedłem, od razu padło pytanie, czy wiem co to prysznic i czy nie zapomniałem się dzisiaj wykąpać?!
Lekkie zdziwienie mnie ogarnęło i zrobiłem kilka pociągnięć nosem żeby sprawdzić czy nie wydzielam jakiś dziwnych zapachów, ale poczułem tylko woń moich perfum Paco Rabbane One Million Intense.
Podczas rozkoszowania się tym jakże anielskim zapachem dotarło do mnie, że mam odsłonięta rękę i babie jadze chodzi o tatuaże, dlatego postanowiłem zagrać śmieszka i odpowiedziałem, że podczas porannego prysznica była awaria wody i niestety tej części ciała nie zdążyłem wyszorować.
Reakcja baby jagi była trochę odwrotna niż się spodziewałem i zamiast śmiechu czy nawet delikatnego uśmiechu na jej twarzy, zobaczyłem prawdziwe oblicze tej kobiety.
Zaczęła wdzierać ryj na całą firmę tak, że wszyscy na chwilę oderwali się od pracy, wyzywać mnie od recydywistów i kryminalistów oraz patologicznych ludzi. Powiedziała także, że na miejscu moich rodziców nie chciałaby mieć takiego dziecka i że to wstyd i jak w ogóle takie coś? A jakby jej dziecko zrobiło sobie coś takiego, to od razu wyp***doliłaby je z domu.
Słuchałem tego wszystkiego z niezwykłą uwagą i delikatnym uśmiechem na ustach, co tylko potęgowało jej wściekłość.
Moja szefowa - baba jaga chyba nie wie, że jej córka ma 3 tatuaże, w tym dwa w miejscach, które rzadko widzą światło. Nie wie też, że uprawiałem seks z jej córką, 3 razy w toalecie w pracy, 2 razy w jej łóżku i po razie na jej blacie kuchennym oraz stole w jadalni.
Smacznego :)
Jestem ciekawa jak sie to zakończyło? Miałeś jakieś problemy? ;))
"Nikt nie wie do czego jest tam potrzebna, bo nie robi nic pożytecznego oprócz krzyczenia, darcia ryja, pomiatania ludźmi i ganianiem każdego po kawę i herbatę na zmianę oraz czepiania się o najdrobniejsze sprawy " - czyli menadżerka, po prostu...
"ale poczułem tylko woń moich perfum Paco Rabbane One Million Intense." Płaczę XD
Ja razem z tobą😂😉
Ja też poczułam ten " kobiecy'' zapach.
Najlepsze jest to że napisał "Rabbane" z błędem ;) Rozumiem, perfumy za ponad 200 zł, ale żeby się chwalić na anonimowych? "Rozkoszowania się tym jakże anielskim zapachem" nigdy dość :D
DaMIIX uwierz mi jest się czym chwalić, te perfumy są zajebiste. sam korzystam :v
Jak dla mnie wcale nie napisał tego, żeby się pochwalić. Wcale nie trąci mi to snobizmem i ogólnie pasuje do całości opowieści. Może Autor podał pełną nazwę perfum po to, by ubarwić nieco opowieść i wprowadzić odrobinę humoru zwrotem o "jakże anielskim zapachu" i przybliżyć czytelnikowi efekt, który chciał wywołać "śmieszkując"? A może zwyczajnie lubi ten zapach i jest dumny z tego, że się w niego ubiera. Ale może jakoś źle to zinterpretowałem i rzeczywiście macie rację cisnąc Autorowi. A może po prostu żal Wam dupy ściska, że kogoś stać na to, by używać markowych perfum na codzień? I jeszcze typ ma CZELNOŚĆ chwalić sie tym publicznie! No naprawdę szczyt! Nie wiem po co ludzie zwracają uwagę na takie rzeczy. Ale to może dlatego, że nie oceniam nikogo i staram się traktować ludzi tak, jak sam chciałbym być traktowany. Jeśli czujecie potrzebę czepiania się takich drobnostek, to naprawdę współczuję Wam ubogiego życia przepełnionego jadem.
Dziękuję za uwagę.
Dobranoc.
"Ubierać się w zapach" to mi pasuje do zmysłowej kobiety, z którą ma się zamiar spędzić upojną noc i która kusi swoimi wdziękami, stymulując wszystkie zmysły w niezwykle przyjemny sposób. Ale nie z napalonym, wymazianym na całej łapie jak patus dzikiem, który "romantycznie" posuwa córkę szefa w kiblu albo na blacie.
Uwaga, wyznanie zawiera lokowanie produktu. Brzmi jak reklama produktu, uzywaj naszych anielskich perfum a bedziesz zaliczal panienki, promocja, teraz tylko 59.99.
Brzmi filmowo do bólu.
Jedyne co tu wyczuwam to cwaniactwo...
Zakończenie mistrz !! :D szczerze czytając wyznanie na początku byłam myśli że się skończy że Cię wywala z pracy.
Tak jak żona szefa nie miała prawa traktować tak pracowników jak opisał autor. A jednak szef (mąż) to jakoś akceptował.
P.R One milion i Hugo Boss szary to są najbardziej oklepane zapachy męskie. Wszyscy faceci nimi pachną.
Jeszcze było napisać ile zapłaciłeś za te perfumy i gdzie kupiłeś.
I tak Cię nie stać :p
Po co chwaliłeś się tymi perfumami?