#oS16R

Czy da się uciec z domu w wieku 19 lat?
Jak? Przecież jak się jest pełnoletnim, to nie ma ucieczki, tylko wyprowadzka. No więc czytajcie.

Pominę historię dlaczego, ale pewnego dnia mój chłopak powiedział, że wyjeżdżamy za granicę, a jako że chciałam z nim być, to się zgodziłam.
Ale powstał problem. Nikt mi nie pozwoli wyjechać. Bo powinnam siedzieć w rodzinnej miejscowości i chodzić na studia. Gówniane, swoją drogą.
Zatem 19-letnia dziewczyna w środku nocy pakuje torbę, o godz. 5 rano spuszcza ją na sznurku z balkonu, z sercem w gardle schodzi na parter i wychodzi na autobus do miasta.
Autentycznie bardzo się bałam.

Pojechałam. Czekałam ze swoim chłopakiem i jego ojcem na autobus właściwy, kiedy mi powiedział, że mój ojciec do nas idzie. Co zrobiłam? Ze strachu uciekłam! Uciekłam za budynek i chowałam się aż do momentu, kiedy było 10 minut do odjazdu. I znów z sercem w gardle podeszłam. A mój ojciec z tekstem "zabieraj rzeczy i idziesz ze mną".
Ja odpowiedziałam "dlaczego?". On nadal swoje, a ja swoje "dlaczego?", tak ze 4 razy. Dla niego byłam jego własnością i nie miałam prawa decydować o sobie, a że byli wkoło ludzie, to nie mógł mnie zabrać. Chciał wzywać policję nawet. Do 19-latki!

Cóż, pojechałam. On zrobił mojej mamie awanturę stulecia, że tak mnie ONA wychowała.
A ja? Nie żałuję. Ten wyjazd to najlepszy okres w moim życiu.
dnoiwodorosty Odpowiedz

Zamiast "Dlaczego?" odpowiedziałabym "Nie". Lubię jasny przekaz :)

Chciałam się dowiedzieć co ciekawego mi odpowie. I tak bym z nim nie poszła.

Vito857 Odpowiedz

Czy da się uciec z domu w wieku 19 lat?
Tak, da się. Jeśli ktoś oglądał pierwszą część "Kogla-Mogla", to zrozumie.

StaryTapczan

O córciu, córciu!

Vito857

Już ty panienką długo nie będziesz!

Faktycznie! Całkiem zapomniałam o tym filmie :-)

Kris2020 Odpowiedz

Pracujesz, zarabiasz, opłacasz własne mieszkanie - jesteś niezależna i odpowiadasz za siebie. Jeśli jesteś na ich utrzymaniu w pełni uzależniona ekonomicznie - to nie dziw się że oczekują w zamian podporządkowania

AncientDragon

Podporządkowanie nie oznacza bycia czyjąś własnością. Jak można dorosłej osobie zabraniać wyprowadzki?

Kris2020

@AncientDragon Ona na wakacje tylko wyjechała. Wygląda, że już jest z powrotem. Co pobzykala to jej. A może i wnuki z tego będą. A tak serio, 19 lat to nie jest dorosły. Chyba, że jest w stanie się usamodzielnić.

Kris2020

@Hvafaen To był najlepszy okres w jej życiu - było, minęło, jest już z powrotem. O dalszych losach związku cisza

Smutnabula

O przepraszam bo za takie myślenie dostawałam pół życia po dupie i aż mi się krew gotuje. Absolutnie nie. I jeszcze raz po prostu nie. To że rodzice utrzymują dziecko dorosłe czy nie w żaden absolutnie żaden sposób nie zobowiązuje go do pełnego podporządkowania. Do przestrzegania pewnych zasad owszem. Do okazywania szacunku jak najbardziej. Ale podporządkować można spróbować psa a nie człowieka. Człowiek, nastolatek a tym bardziej dorosły ma prawo wyrażać opinię i się sprzeciwić jeśli w jego odczuciu dochodzi do nadmiernej kontroli. Tak jak u autorki - miała siedzieć na dupie i robić studia które jej się nie podobały. To jest dobre? Moim zdaniem kompletnie nie.

AncientDragon

@Kris2020 "Ona na wakacje tylko wyjechała"

Nie zauważyłem nic takiego w historii. Nawet jest na końcu, że autorka nie żałuje decyzji.

"A tak serio, 19 lat to nie jest dorosły"

Zgodnie z prawem jest. Ja rozumiem, że rodzice autorki mogą się martwić, ale to nie zmienia faktu, że nie jest ich własnością. To są w końcu jej rodzice czy właściciele?

JMoriartyy

Nie. Mogą oczekiwać "posłuszeństwa" w ich domu. Jeśli chce wyjść/wyjechać i nie wydaje na to ich pieniędzy to nie mają prawa nic powiedzieć.

Smutnabula

dagna98 nie mają prawa chociażby dlatego że mają styczność z żywym osobnym człowiekiem. Tak jak mówiłam posłuszeństwa można wymagać od psa.
Albo inaczej. Na moim przykładzie. Gdybym dopasowała się do wymaganego posłuszeństwa byłabym po jakiś studiach pracując w komunalkach i harując od rana do wieczora na polu mojej matki. Samotna i nieszczęśliwa. Całkowicie posłuszna na każde zawołanie w wieku 25 lat pytając czy mogę wyjść z kimś w sobotę ale wracając o 22. Raz udając 10 letnie dziecko bo tak jej się podoba i zastępując w obowiązkach partnera. Oto czym nie raz bywa posłuszeństwo. Sprzeciwiłam się i nie żałuję. Jestem wolnym człowiekiem i mogę okazać szacunek pomagać w domu spędzać czas z rodziną. Wypełniać obowiązki. Ale nigdy nie będę posłuszna. Jest zasadnicza różnica między szacunkiem a posłuszeństwem.

@Smutnabula ci co nie żyli nigdy w takiej sytuacji to nie zrozumieją. Nawet jak im wytłumaczysz to oni swoje.

AncientDragon

@dagna98 "Skoro utrzymują dorosłe dziecko, to mają prawo do tego"

Mają też prawo zabraniać takiemu dziecku opuszczenia domu?

Rest2 Odpowiedz

Dobrze że się odwazylas, wielu ludzi po wychowywaniu się w tak toksycznym środowisku nie byłoby w stanie się tak postawić. Gratuluję! :)

Cały czas się zastanawiam po kim mam taką nieco buntowniczą naturę i patrząc po rodzinie to jakoś nie mogę dojść. Niesamowicie się cieszę że się stamtąd wyrwałam.

maIasarenka Odpowiedz

Lekkomyślne zachowanie.

Ale się uśmiałam tym komentarzem!

agonka9 Odpowiedz

A mi się wydaje, ze rodzice wcale nie są despotyczni tylko nie chcą by została zaprzepaszczona twoja edukacja. Skoro studia miały być gowniane mogłaś wybrać inne. A ty wyjechałaś na wakacje życia (które pewnie się przedłuża) i Stracisz szanse w tym roku na kontynuowanie nauki a potem z każdym rokiem będzie coraz trudniej wrocic. Nie dziwie się rodzicom ale zamiast zabraniać „nie jedziesz i już” powinni z tobą porozmawiać żeby uświadomić ci co robisz, bo 19 latek to niby człowiek dorosły ale na pewno nie dojrzały

To było kupę lat temu. A po drugie to moi rodzice ze mną nie rozmawiali.

Wukupka Odpowiedz

Uciec można nawet jak się ma 40 lat. Wyrzucanie plecaka w środku nocy przez okno i wyjście nim to jest ucieczka. Jakbyś była dorosła i się wyprowadzała to po prostu powiedziałabyś, że wychodzisz i wyszła drzwiami jak człowiek.

parohot Odpowiedz

moze napiszesz cos wiecej… bo brzmi jak bys wrocila? twoi rodzice na nic ci nie pozwalali dlaczego musials uciekac? twoj ojciec to despota?
a chlopak chyba tez skoro on sie nie zapytal czy wyjezdzacie ale tak stwierdzil

Wróciłam, bo rzecz działa się kupę lat temu. W obu kwestiach masz rację.

qwero Odpowiedz

jestem bardzo ciekawa całości

Pisz na priv mogę opisać :-)

Ebubu Odpowiedz

"A ja? Nie żałuję. Ten wyjazd to najlepszy okres w moim życiu. "
A teraz ciąg dalszy:

"Co prawda pracowałam w bu*delu i pierwsze miesiące były ciężkie, szczególnie gdy okazało się że ten mój chłopak i ten jego niby ojciec to tak naprawdę specjaliści od sprowadzania młodych dziewczyn ze wschodu do domów publicznych w Niemczech i Belgii.

Ale teraz jest ok, uwolniłam się z "agencji" i sama decyduje o tym z kim sypiam. Mam również wsparcie stowarzyszenia i wielu koleżanek. Dzięki tej historii mam stabilna sytuację finansową i własne mieszkanie tutaj, w Monachium.
Najważniejsze że udało mi się uciec od ojca, który co prawda mnie przed tym moim chłopakiem ostrzegał, ale to na pewno nie dlatego że mu na mnie zależało i się o mnie martwił...."

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie