#oQwye

Sytuacja miała miejsce w lipcu. Odbywałam wtedy miesięczne praktyki w szpitalu na oddziale chirurgicznym. Trafił się nam starszy pacjent w ciężkim stanie, ale lekarze wspólnymi siłami zażegnali stan zagrożenia życia. 

Któregoś dnia, jak co ranek przybyłam na oddział i poszłam sprawdzić co z pacjentami. Zachodzę do owego pana.
- Dzień dobry. Jak się pan dzisiaj czuje? - pytam.
- Oooojej, jak roślina wyrwana z ziemi z korzeniami... - pan odpowiada.
- To zaraz pana podlejemy (podłączam kroplówkę)... i świeżej ziemi też przyniesiemy.

Kiedy starszy pan przerażony wytrzeszczył oczy, zorientowałam się jak to zabrzmiało, przeprosiłam i uciekłam.
Blondii Odpowiedz

Hahahah no nie mogę ?

jaczylija Odpowiedz

Może bardziej by się ucieszył z nawozu? :D

elkaelka

Takie szpitalne żarty! ;)

Nfika Odpowiedz

Najpierw nie ogarnęłam xD potem czytam komentarze, świeżej ziemi do grobu i pękam ze śmiechu :DD

Ciastko Odpowiedz

Nie wiem czym on się tak przerazil o.O chyba ze powiedziałaś to jakimś dziwnym tonem ?

potterheadherosmag

Świeżej ziemi do grobu xD przynajmniej ja to tak zrozumiałam

Wiola Odpowiedz

no to go pocieszyłaś :D

BlackBourn Odpowiedz

Haha :D

Dodaj anonimowe wyznanie