#oOskM

Brzydzę się jajek.
W dzieciństwie mama wysłała mnie do kurnika, żeby zebrać jajka. Brakło mi miejsca w koszyku, wiec niewiele myśląc włożyłem jajka do kieszeni od spodenek (było lato, miałem jakieś 5 lat). Efekt był taki, że te jajka popękały i mama musiała mi je wyjmować łyżką.
Tak mnie to obrzydziło, że do dziś nie mogę patrzeć, jak ktoś rozbija jajko, po prostu zbiera mi się na wymioty.

PS. Mam 30 lat i raz w życiu robiłem mielone dla żony na obiad. Udało się.
Czego się nie robi z miłości ;)
Arszenik Odpowiedz

Moja mama wiele lat temu gotowała wiejskie jajka na twardo. Następnie je obierała. Obiera kolejne, a tu wystają... piórka. Okazało się, że w skorupce był już praktycznie wyrośnięty kurczaczek, który niebawem sam by się wykluł. Mama przez kolejne 10 lat nie tknęła jajek.

JestemCzarnymKotem

Zawsze, gdy rozbijam jajka, boję się, że znajdę tam embrion kurczaka...

psxh

I nie brzydzi was w takim układzie jedzenie mięsa?...

daddyissues

Nie ;)

psxh

To zupełnie nielogiczne.

LaczkiZDupy Odpowiedz

Ja kiedyś wypiłam surowe jajko... I nie, nie w ramach zakładu. Byłam wtedy sama w domu, nudziło mi się i pomyślałam: "ciekawe, jak smakuje surowe jajko"... ://

peniswrowiu

Ponoć żółtko jajka kurzego to jedyny pokarm, który zawiera wszystkie potrzebne składniki dla funkcjonowania człowieka i w dokładnie takiej ilości, jakiej jej potrzebuje (tylko nie wiem, ile tych żółtek by trzeba było zjeść). Nie sprawdzałem informacji, moja koleżanka (od >20 lat kompletny freak żywieniowy i zdrowotny) mi to powiedziała

bobylon89

Ja zawsze dodaje surowe jajko przepiorcze do tatara z tuńczyka lub łososia. Pycha. Aż zglodnialem.

SercetJohny

@bobylon89 Do wołowego też się dodaje!

jestemwyalienowana

Spróbuj z ryżem

modesty

Mój pradziadek pił surowe jajka. Niby na głos.

Misiaaaa

Dziewczyna, która chodziła ze moją siostrą do klasy jadła na śniadanie surowe jajka, tylko roztrzepane.

Lyssa

ten dopisek "nie, nie w ramach zakładu" sugeruje, jakby surowe jajko było czymś totalnie obrzydliwym. Tyle, że "nieco" mija się to z prawdą. Surowe ajko różni się od ugotowanego na miękko tylko temperaturą i ewentualnie (choć nie zawsze) konsystencją białka...

onct

Surowe żółtka, roztrzepane i z cukrem, to kogel mogel jeśli się nie mylę

goodone

za młodu u dziadków na wsi jadaliśmy taki specjał jak chleb maczany w surowym żółtku :)

LudzkaBogini

I jak smakowało?

TataKazika Odpowiedz

Hmm a nie łatwiej było po prostu zdjąć spodenki ? 😀

Kurdefelek Odpowiedz

@LaczkiZDupy ja też ostatnio piłam surowe jajko, bo miałam chrypę, a przede mną była ważna rola w przedstawieniu. I jest całkiem dobre, smakuje jak jajko na miękko, więc nwm skąd to twoje obrzydzenie

nata Odpowiedz

Nie mogłeś po prostu zdjąć spodenek? Wystarczyłoby wtedy wywrócić kieszenie, żeby je wyprać.

Jamesss Odpowiedz

Jak można mieć tego typu urazy z dzieciństwa??? Chyba tracę wiarę w rozumnosc dwunogow.

SercetJohny Odpowiedz

Surowe jajka są pyszne

paluszkisolonexd Odpowiedz

Zarodki, skrętki - to nie dla mnie.

Dodaj anonimowe wyznanie