Mam 22 lata i właśnie oblałam semestr. Moja nadzwyczaj kochana mama powiedziała: „Dobrze, że jesteś adoptowana, bo wstyd na całą rodzinę, gdyby ktoś się dowiedział, że my ci przekazaliśmy takie geny”.
"Nawet, gdybym była adoptowana, to wy odpowiadacie za moje wychowanie, więc chyba spieprzyliście sprawę"
Julsowa
Przepraszam, nie doczytałam, lepiej "Mimo tego, że jestem adoptowana"
veriki
A to niby czemu? Człowiek na studiach jest dorosły i chyba sam odpowiada za swoje czyny. Ja miałam warunek i nie zwalam tego na źle wychowanie rodziców.
Anonwho
"Choćbyśmy starali się jak nie wiem, twoich genów i tak nie da się zmienić na lepsze."
Czasami nie warto wdawać się w kłótnie. Zwłaszcza, że ta "druga" strona wyciąga argumenty z dupy.
KoszmarekOpalek
Widzę, że na anonimowych są 2 warianty odpowiedzi, jeśli chodzi o problemy z rodzicami:
1. Nie przejmuj się, jesteś podmiotową osobą ludzką i sam decydujesz o swoim losie a nie Twoi rodzice!
2. Przejmuj się, rodzice mieli na Ciebie taki wpływ, że zniszczyli Ci życie, idź do psychologa!
Mry
Nie rozumiem dlaczego veriki ma tyle minusow. Ma racje jesli chodzi o odpowiedz dla Julsowa. Tez mialam warunek i nie dlatego, ze zostalam zle wychowana. Wina bylo moje wlasne lenistwo.
JestemCzarnymKotem
Widocznie minusują ją ci, którzy swoje liczne niepowodzenia zrzucają na każdego, tylko nie na siebie. 😁
anonimowykawoholik
Minusują, bo samo wyznanie nie dotyczyło kwestii obwiniania rodziców za niepowodzenia, a raczej niekonstruktywnej krytyki postępowania dziecka i (być może) poinformowania go, że jest adoptowany, w bardzo nieodpowiedni sposób.
Na ten moment nie ma żadnych sensownych i solidnych dowodów naukowych na zależność inteligencji czy łatwości w przyswajaniu wiedzy od genomu. Twoja mama wiedziałaby gdyby próbowała czasem się dokształcić.
Dak
Nie wspominając o tym jakie współczesna nauka ma problemy metodologiczne z badaniem inteligencji, czy sprawności umysłowej, oraz jak bardzo nadwartościowuje się wpływ genów.
"Nawet, gdybym była adoptowana, to wy odpowiadacie za moje wychowanie, więc chyba spieprzyliście sprawę"
Przepraszam, nie doczytałam, lepiej "Mimo tego, że jestem adoptowana"
A to niby czemu? Człowiek na studiach jest dorosły i chyba sam odpowiada za swoje czyny. Ja miałam warunek i nie zwalam tego na źle wychowanie rodziców.
"Choćbyśmy starali się jak nie wiem, twoich genów i tak nie da się zmienić na lepsze."
Czasami nie warto wdawać się w kłótnie. Zwłaszcza, że ta "druga" strona wyciąga argumenty z dupy.
Widzę, że na anonimowych są 2 warianty odpowiedzi, jeśli chodzi o problemy z rodzicami:
1. Nie przejmuj się, jesteś podmiotową osobą ludzką i sam decydujesz o swoim losie a nie Twoi rodzice!
2. Przejmuj się, rodzice mieli na Ciebie taki wpływ, że zniszczyli Ci życie, idź do psychologa!
Nie rozumiem dlaczego veriki ma tyle minusow. Ma racje jesli chodzi o odpowiedz dla Julsowa. Tez mialam warunek i nie dlatego, ze zostalam zle wychowana. Wina bylo moje wlasne lenistwo.
Widocznie minusują ją ci, którzy swoje liczne niepowodzenia zrzucają na każdego, tylko nie na siebie. 😁
Minusują, bo samo wyznanie nie dotyczyło kwestii obwiniania rodziców za niepowodzenia, a raczej niekonstruktywnej krytyki postępowania dziecka i (być może) poinformowania go, że jest adoptowany, w bardzo nieodpowiedni sposób.
Każdemu się może zdarzyć. Porażki są czymś normalnym w życiu, nikt nie jest idealny
Racja, choć odniosłam takie wrażenie jakby matka dopiero teraz powiedziala córce o tym że jest adoptowana
Nadzwyczajny sposób przekazania dziecku ze jest adoptowany. Wyczucie godne podziwu
Na ten moment nie ma żadnych sensownych i solidnych dowodów naukowych na zależność inteligencji czy łatwości w przyswajaniu wiedzy od genomu. Twoja mama wiedziałaby gdyby próbowała czasem się dokształcić.
Nie wspominając o tym jakie współczesna nauka ma problemy metodologiczne z badaniem inteligencji, czy sprawności umysłowej, oraz jak bardzo nadwartościowuje się wpływ genów.
I co z tego? Swiat się nie zawalił. A Ty poprawisz i nie ma tematu 😉
Twoja matka to bezczelna tupeciara.
Studia są dla leserow życiowych. Chyba że należysz do tych 10% które naprawdę studiuje z powołania..
"Dobrze, że jestem adoptowana i nie odziedziczyłam po Tobie tak chu&owych genów"