Jakieś 7-8 lat temu był czas, że nie dałam o siebie. Potrafiłam kilka dni z rzędu się nie myć i iść tak do szkoły. Raz nawet jeden chłopak śmiał się ze mnie, że mi się miód wylewa z uszu. Włosy miałam wiecznie przetłuszczone, związane w gumkę, a zęby? Aż cud, że teraz są zdrowe. Spodnie nosiłam te same przez tydzień, może i więcej, ale najgorsze chyba było to, że czasem popuściłam, a następnego dnia bez problemu szłam w nich do szkoły. Czemu? Nie mam pojęcia.
Jako dzieciak bałam się iść pod prysznic i się umyć. Dom był wiecznie taki pusty i cichy, zwłaszcza jak miałam dla siebie całe piętro. Zawsze też było coś innego, ciekawszego do zrobienia niż wieczorna higiena. Teraz już dbam o swoją higienę, a wspomnienia? Sama się zastanawiam, co mną kierowało.
Takie ot wyznanie brudaski :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Rodzicom nie przeszkadzał twój brak higieny?
Podejrzewam, że nie pachniałaś zbyt uroczo.
Jeśli ojciec jeździł wozem asenizacyjnym a matka była anatomopatologiem, to im niemyta córka pachniała jak róża.
To, że ktoś np. zawodowo wyciąga szambo, nie oznacza że pachnie na codzień fekaliami i odurza się zapachem moczu i niemytego krocza.
Co Tobą kierowało? Zastanów się, czy nie potrzeba bycia zauważoną przez rodziców.
Taki brak higieny u dziecka może (nie musi, to tylko jeden z kilku prawdopodobnych powodów) wynikać z zaniedbania emocjonalnego.
Zaganiani, zajęci własnym życiem rodzice mogą nawet zaspokajać potrzeby fizyczne potomka, ale nie zaspokajają fundamentalnej potrzeby więzi, bezpieczeństwa, bycia widzianym. Wówczas dzieci na różne sposoby starają się podświadomie przykuć uwagę rodziców. Czasem brakiem higieny, czasem dziwnym stylem ubierania się, czasem przestają się uczyć, czasem... To taki niemy krzyk: mamo, tato, czuję się opuszczony, zainteresujcie się mną!
Jak się wiąże włosy w gumkę?
Takiego obwarzanka robiła, w okrągłym kształcie, jak gumka :D