Moja mama mając 50 lat jest bardzo atrakcyjną, zadbaną kobietą. Około rok temu postanowiła zmienić swoje życie. Wzięła się za sport i dietę, solarium, paznokcie, modne ubrania, bardziej dopracowany makijaż, fryzjer itp. Bardzo mocno zmieniła wizerunek. Poznała starszego mężczyznę przez internet, cały czas się ze sobą kontaktują. Powinnam się cieszyć, ale nie potrafię. Moja mama jeszcze niedawno była dla mnie wzorem klasy, elegancji, intelektu. Bardzo się od siebie oddaliłyśmy, jest mi wręcz obca. Coraz częściej wygląda wulgarnie i tak też się wypowiada. Kiedyś dawała mi rady, które bardzo ceniłam, chociaż nie zawsze się z nimi zgadzałam. Teraz mogę liczyć jedynie na "miej wyje*ane, a będzie ci dane". Ciągle tylko galerie handlowe, sklepy i nowe ubrania. Nieważne, że jest piękna pogoda na spacer, kawę czy obiad na mieście. Porozmawiać, pobyć ze sobą.Ostatnio zaproponowałam planszówkę - zostałam zwyzywana. Zawsze mówiła mi komplementy, prawdziwe czy nie, ale mówiła. Teraz ciągle słyszę, że mam schudnąć albo włożyć coś seksownego. Kiedyś mówiła o niezależności, byciu sobą. Dziś słyszę, że tylko głupie laski są w życiu szczęśliwe i nie ma co się wywyższać wiedzą czy rozwojem. Jest Instagram, gry, Netflix. Nie ma reakcji na "mamo, mam problem" czy "tęsknię za tobą". Moja mama nie wie, jakie filmy lubię, czego słucham, z kim się zadaję, co mi się podoba, a co nie, jakie mam poglądy, czego się w życiu boję. Dziś usłyszałam, że mogłam zniknąć z jej życia jako dziecko.
Tak bardzo mi przykro. Wiecie, co jest zabawne? Znajomi widząc to z boku myślą, że mam szczęście, bo mam taką przyjaciółkę czy też "cool mamę". Ja chcę mamę, bez cool. Taką, która spędzi ze mną czas, pokaże jak piec ciasta, pójdzie na spacer, rower, na kręgle czy do muzeum. Powie, że bardzo mnie kocha, że wszystko będzie dobrze. Jeżeli masz taką mamę i myślisz, że jest staroświecka i czasem wręcz się jej wstydzisz, to BARDZO Ci jej zazdroszczę.
Dodaj anonimowe wyznanie
Może kryzys wieku średniego..
Mama poczuła, że życie przecieka jej między palcami i postanowiła trochę nadrobić stracony czas.
No ale czy powinna na tym cierpieć dziewczyna? W czym aktorka tekstu jest winna, że jej własna matka wypowiedziała do córki takie słowa, jakie zacytowała?
Jezeli masz 15 lat, to ok rozumiem zal i chec wiekszej uwagi. Jezeli masz 20 lat, to matka pewnie chce przezyc druga mlodosc i poki jeszcze ma sile to probuje. Nieudolnie, ale probuje. Moze teraz pora odwrocic role i ty powinnas jej zwrocic uwage, ze nie wyglada juz elegancko a tandetnie, moze wybrac sie z nia na zakupy, doradzic i pomoc wybrac modne rzeczy, ale nie wulgarne i tandetne. Zacznij moze spedzac czas z mama tak jak ona lubi, a nie tylko ty.
Głowa siwieje, dupa szaleje.
Pasowałoby też z tylu liceum z przodu muzeum.
A może mama którą znałaś do tej pory nie była sobą i teraz czuje że żyje? Wiele osób kryje swoją prawdziwą osobowość
Czyli wyszło, że jej matka to zwykła karyna udostępniająca "mądrości" z kwejka na swoim fb.
A mnie sie smutno robi, kiedy czytam jak to dzieci oczekuja od rodzica, ze cale zycie bedzie dla nich, na takich warunkach jak dzieci chca. Rodzic tez czlowiek, poswieca 20lat na bycie przykladnym, dobrym rodzicem, odejmuje sobie wiekszosci przyjemnosci, radosci i rozrywki ze wzgledu na dziecko, "bo tak wypada" i nawet na starosc nie moze byc po prostu soba. W takiej kiecce jakiej by chciala, spedzajac czas tak jak chce...
Etanolan Glupi moze nie bedzie udawac madrego, ale juz starac sie udawac odpowiedzialnego moze. Skad wiecie, ze cale zycie nie tesknila za wolnym zyciem, imprezami, mini i fast foodem? Moze byla w domu, w kiecce babci, piekla ciasteczka i gotowala rosol, bo uwazala, ze tak wlasnie powinna wygladac w roli matki? Dzieci dorosly, wiec zaczela nadganiac "stracony czas" i to z nawiazka, jak to sie zwykle zdaza.
Cały czas mówisz o sobie, a Ty się zainteresowałas skąd ta zmiana? Może to wynik problemów, gorszego stanu psychicznego... Oczekujesz wsparcia, a sama jesteś podpora?
Nie wiem czemu, ale chce mi się płakać .
Moja mama w marcu obchodziła 50 urodziny, a kilka dni temu zmarła. I tak patrząc z mojej perspektywy to radzę cieszyć się dobrymi chwilami i akceptować fakt że mama też człowiek i mogła się zwyczajnie zmęczyć życiem i próbuje coś zmienić. Wyluzuj z nią czasem i oglądajcie o sukienkach i celebrytkach, skoro to jej zainteresowania. Wydaje mi się, że te przykre słowa miały swój powód, więc może warto się zastanowić czy Ty nie zachowujesz się względem niej okrutnie. Pamiętaj, że nikt nie ma prawa wymagać od kogoś żeby się nie zmieniał, bo innym to nie pasuje. Mówisz, że była dla Ciebie wzorem, więc widzę dwie opcje, albo przechodzi jakieś załamanie albo doszła do wniosku że woli taka wersję siebie. W każdym razie czas zrozumieć, że Twoja mama jest człowiekiem, a nie jedynie matka i ma prawo do swoich wyborów.
Autorko, glowa do góry, mama jeszcze za Tobą zateskni :)! Wiele kobiet w tym wieku tak ma, boją się starości... Przeczekaj, jest spora szansa że to minie. Komplementuj urodę, ale delikatnie sugeruj że w tym i w tym wyglądałaby pięknie, powiedz mimochodem że chciałabyś się kiedyś zestarzeć jak X (zadbana, starsza od mamy kobieta, może być aktorka jak Meryl Streep albo sąsiadka, która nie nosi się tak krzykliwie) , tak pięknie, elegancko, z godnością... I cierpliwości. Rodzice też czasem muszą się borykać z tym, że cicha myszka następnego dnia staje się pyskata nastolatka w krzykliwych ciuchach... Wiem, że przykro, ale postaraj się mamę zrozumieć. Może przeszła coś o czym nie wiesz i tak poprawia swoją samoocenę. Bądź przy niej, tak po prostu, nawet jeśli myślisz że tego nie docenia.