#oFuod

Moja narzeczona w każdą niedzielę zapewnia nam rodzinny obiad. Wiecie, jak w typowym polskim domu: przychodzą rodzice, w telewizji leci Familiada, a my zajadamy się… nuggetsami z McDonald’s.

I jakoś nikomu nie przeszkadza, że Asia nie potrafi gotować. Kocham ją za pomysłowość i dobre serce, a nie umiejętność ugotowania rosołu.
36873 Odpowiedz

Moja żona to ma czarny pas w gotowaniu :)

Potrafi zabić jednym kotletem :P

ZombieEmi

Uśmiałam się 😂 ja zawsze mówię, że moje umiejętności gotowania sprawiają, że nawet wodę w czajniku elektrycznym potrafię przypalić 😂

milA00 Odpowiedz

Serio to jest według Ciebie idealny temat na anonimowe? Kochasz ją to jej to powiedz bo nam ta informacja do szczęścia nie jest potrzebna.

sarcastic Odpowiedz

ja bym raczej podejrzewała że chcę Cię zabić, skoro daje Ci jedzenie z maka co tydzień, prosta droga do zawału :D

Bree Odpowiedz

A dlaczego miałoby to komuś przeszkadzać? To nie jest jakiś obowiązek.

IHateMyLife Odpowiedz

Ale gotowanie - prosta zupa, sałatka czy kurczak, nie poziom Master Chefa - to umiejętność na poziomie, bo ja wiem, posprzątania w domu czy obsługi smartfona. Raz z instrukcją, potem przychodzi naturalnie. Jasne, można do końca życia stołować się w fastfoodach (pytanie jak długiego życia) albo komuś płacić za ogarnianie domu, ale mi by było po prostu jakoś głupio, nie umieć tak prostej rzeczy.

nych1990 Odpowiedz

Fajnie, ale całe życie będziecie wydawać pieniądze na gotowe żarcie... Super... Chociaż Ty umiesz gotować? Bo za jakiś czas znudzi się wam takie jedzenie.

JestJeszczeSzansa Odpowiedz

"Jemy śmieciowe żarcie, bo Asia nie chce się nauczyć gotować choćby najprostszych rzeczy"

MownaDuszka

On też nie ;p

JestJeszczeSzansa

Prawda

XX2411 Odpowiedz

Ja tam np. lepiej całuję, niż gotuję i żona też nie narzeka:)

Dodaj anonimowe wyznanie