#YfWOS

Do sklepu mam najbliżej przechodząc przez sąsiedni blok - wejścia do klatki są na przestrzał. Dzisiaj wracając do domu znów tak przechodziłem i zaraz za drzwiami usłyszałem "rzuć to!", wyskoczyła na mnie grupa antyterrorystów i obalili mnie na ziemię. Posłusznie oddałem im torbę... szkoda tylko, że nie mogłem obserwować ich min, kiedy liczyli moje kajzerki. Przestępca, na którego czekali, wyszedł wyjściem z drugiej strony budynku.
karaibskirum Odpowiedz

Fajna historia, taka nie za prawdziwa

ZepsutyRomeo

Pryma sort!

xsimon Odpowiedz

Tak było, nie zmyślam

PlayingTheAngel Odpowiedz

A kajzerki wstały i zaczęły klaskać

milA00 Odpowiedz

Za duzo filmow sensacyjnych sie naogladales.

seba199020 Odpowiedz

Szkoda, że historia jest zmyślona

gruszka Odpowiedz

Yhym, pewne kajzerki kokainą posypał i się cieszy, że się nie domyslili.

BrokulowyKalafior Odpowiedz

r/thathappened

nych1990 Odpowiedz

Ty się ciesz, że Ci zębów nie wybili.

Drzazgatv

Zmyślone postacie takich rzeczy nie robią

Dodaj anonimowe wyznanie