#o8cZZ

To będzie wyznanie o tym jak czasem łatwo można się nabrać.
Upalny dzień w lipcu zeszłego roku , specjalnie przyszedłem wcześniej ale na łące nad rzeką było już pełno ludzi. Odszedłem kawałek dalej gdzie było nieco luźniej i siedziały tylko dwie panie. Położyłem się na trawie niedaleko od nich i nagle...poczułem zapach jakby ktoś kilka dni nie zmieniał bielizny osobistej. 


Popatrzyłem na panie z wyraźnym obrzydzeniem i poszedłem dalej gdzie nie było już nikogo. Kiedy i tutaj poczułem smród zrozumiałem że nie jest dobrze. Zacząłem oglądać majtki i koszulkę czy sam w coś nie usiadłem , ale nie - wszystko było w porządku. Ale tu naprawdę coś śmierdzi! - zrezygnowałem z wypoczynku i postanowiłem szukać aż znajdę. 


I co się okazało - przyczyną były niewinne kwiatki - takie z białymi płatkami i żółtym kółkiem w środku. Z bliska pachniały tak jakby ktoś się spocił i jednocześnie zwymiotował.
MagicPower Odpowiedz

Nawet kwiatki Cię w konia potrafią zrobić 😏

Exvivo Odpowiedz

Są takie kwiatki, którem śmierdzą żulem.

Sparrow

Czyli żule tak naprawdę pachną kwiatkami!

Tabaluga1992

Żulkile.

PaniPanda

Hahah żulkile :D <3

Alienghost Odpowiedz

Fascynujące

magicznapyra Odpowiedz

A to ci psikus!

jasnoton Odpowiedz

Niesamowite

Jawiem1210 Odpowiedz

Rumianek?

Martynozaur

Może jastrun. Za dzieciaka wołałam na ten kwiatek per "śmierdziel"

Aswq Odpowiedz

Ale opis kwiatka zajebisty.....

jas2001

Spróbuj teraz znaleźć ten kwiatek wpisując w Google grafika tylko ten opis: kwiaty z białymi płatkami i żółtym kółkiem w środku

Remirelka Odpowiedz

Co za przygoda

BrudneGary Odpowiedz

I co? Masz teraz traume?

LionQueen Odpowiedz

Przypomniało mi się, jak z koleżanką pojechałyśmy rowerami na przejażdżkę po polnej drodze. W pewnym momencie coś tak zaczęło śmierdzieć, że aż zwymiotowałam. Nie mam pojęcia co to były za kwiatki czy inne gówno. Mam nadzieję, że nigdy więcej się na to nie natknę xDD

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie