#o4wh8
Mam prawie 18 lat. Mój ojciec nie żyje już od ok. 5 lat. Był alkoholikiem, a w dodatku miał ogromne problemy z przemocą. Bił moją mamę, jak byłam mała. Mnie lał pasem po tyłku, jeśli oglądałam telewizje, a mi zabraniał.
Bicie pasem było okropne, ale jeszcze gorsze było podduszanie, co poskutkowało tym, że w kontaktach fizycznych z facetami panicznie boję się chwytania za szyję, mam wręcz wtedy łzy w oczach, dlatego mówię zawsze, że po prostu tego nie lubię.
Ogólnie mam mało wspomnień z tym podczłowiekiem, bo dosyć sporo wyparłam z siebie. Ale bardzo często przelatuje mi przed oczami scena, w której on trzyma mnie za szyje jak siedzę na kanapie w mieszkaniu jego matki, czyli mojej babci. Następnie pamiętam tylko moment, jak babcia krzyczy na cały regulator na niego, coś o policji, coś o więzieniu. Jak mówię, same urywki.
Jak byłam młodsza zapytałam babci, czy pamięta takie coś. Odpowiedziała mi, że wie o czym mówię i opowie mi tą historię jak będę starsza.
Tak więc ostatnio ją odwiedziłam i ponownie zapytałam o te urywki. To co mi opowiedziała, sprawiło, że pobiegłam do toalety zwymiotować, bo do tego stopnia mnie to obrzydziło, ale też przestraszyło.
Opowiedziała mi, że gdy weszła do pokoju Płodziciel trzymał mnie mocno za szyję, ściągając spodnie. A właściwie w momencie, w którym weszła do pokoju jego penis był parę centymetrów od mojej buzi.
Miałam wtedy 5 lat.
Mam nadzieje, że teraz smaży się w największym kotle w piekle. A Lucyfer go poddusza i wsadza penisa do gardła.
I to tak gleboko az przrjdzie z drugiej strony
Etanolsodu skąd wiesz? Jesteś wszystko wiedząca?
Piekła nie ma
asienaebaam, zjadają go robaki właśnie lub już zjadły:) lucyfer? diabeł? taki z rogami , ogonem i widłami? serio ?:x
No weźcie, jeśli Lucek nie istnieje, taki z ogonem i rogami, to bez sensu... 😛
@HowDeepIsYourLove Jaki stereotypowy obraz jednego z poteznych upadlych aniolow... Demony maja obrzydliwa postac, zobaczysz je po smierci.
@asienaebaam Lucek nie istnieje. Jest tylko Sławek 😉 polecam kanał GF Darwin
Nie ma piekła, bo jeśli faktycznie Bóg istnieje to kim jest, pozwalając na takie rzeczy. Morderstwo, można powiedzieć, że w miarę mało bólu i do nieba (Bóg tak chciał), ale gwałty, molestowanie i później taki człowiek musi z tym męczyć się przez całe swoje życie, niby za co?
Jeśli Bóg istnieje i pozwala na takie rzeczy to jest współwinny...
anakonda nie strasz, nie strasz..bo wiesz co ;) bój się za siebie, swoje grzechy i swoje demony, ja na szczęście mam otwarty umysł i nie wierze w taki bzdury:)
ps komentarz godny prawdziwego Chrześcijanina
*Przypadkowe numerki* bez piekła nie ma nieba. A tak w ogóle jakby kogoś ciekawiła czyjaś wizja nieba i tych całych zaświatów to polecam mocno trylogię Katarzyny Miszczuk "ja, diablica"
A ja mam inne pytanie: czemu Twoja babcia nie dzwoniła od razu na policje? Za żadne skarby świata nie zostawiłabym wnuczki w rękach pedofila i alkoholika ani minuty dłużej! Dzwoniłabym gdzie się da, zeznawałabym w sądzie co on wyprawia i nie dopuściłabym, żeby biedne, niewinne dziecko mieszkało z takim potworem! Nie mogłabym spokojnie spać wiedząc, że moja wnuczka przebywa z niepoczytalnym człowiekiem, bo kij wie co by mu jeszcze do głowy przyszło po alko. W ogóle dusić dziecko to trzeba mieć nieźle w głowie nasrane!
Bo to był dla niej jej syn, a nie pedofil i alkoholik. Osoba bliższa niż wnuczka.
wiezy krwi, milosc, wiara, ze sie zmieni, co ludzie powiedza...
jednak syn-pedofil stygmatyzuje i mowi o jej bledach wychowawczych
terapia, zachecam
Z jednej strony rozumiem, ze babcia Ci opowiedziała te historie. Chciałaś ją usłyszeć i znać prawdę. Tylko są czasami rzeczy których nie warto mówić. Nie dlatego żeby pokazać osobę w lepszym świetle. Tylko chyba im mniej wiesz, lepiej śpisz. Raczej wpłynęło to na twoja psychikę. I czy tak naprawdę warto było znać prawdę i tracić łzy na tak niewartego człowieka? Nie mówię, ze to twoja wina dlatego bo chcialas poznać prawdę i tez nie wiem w jakim stopniu to przezywasz.
no ja bym jednak nie chciala miec wspomn ien z penisem ojca przed twarza
i ona tez skoro podswiadomie to wyparla
noie mowilabym tego wnuczce, po co dokladac cierpien?
No dobrze, ale przecież ona chciała wiedzieć. Może jest typem osoby, która woli wiedzieć niż całe życie gdybać. Tego nie wiemy.
Pozdrawiam
@Netflix Ja wole znac prawde niz miec falszywy obraz kogos.
Zwyrol
Nie w największym. W największym może być za wygodnie. Powinien smażyć się w takim, by musiał być zgięty.
Nie bał się że go ugryziesz? 🤔 w jaki sposób w ogóle to sobie wyobrażał...
I tacy ludzie istnieją
A teraz pomysl ze to nie byl pierwszy raz, tylko wtedy nie bylo babci w poblizu...
Babcia nie potrzebnie Ci mówiła. Czasem pewnych rzeczy lepiej nie wiedzieć.
Ja na przykład wole wyprzeć z pamieci najbardziej traumatyczne chwile ze swojego życia i nie drazyc tematu, uważam że czasem lepiej nie wiedzieć i spać spokojnie. Życie jest zbyt piękne, by rozdrapywac stare rany i dociekac co, jak i dlaczego. No ale to tylko moje skromne zdanie.
No właśnie, Twoje zdanie. Ludzie są różni, ona chciała wiedzieć, więc w czym problem?
Pozdrawiam
@CannabisWhisky Co z tego ze nie wiesz tego swiadomie, masz vos w podswiadomosci, kiedy moze sie cos przedostac do swiadomosci w jakiejs sytuacji. Mozg chroni nasza psychike spychajac traumatyczne wydarzenia do podswiadomosci, i nie wiesz kiedy to wybije. Uwazam ze czlowiek powinien byc swiadomy siebie i swojego zycia.