Kilka miesięcy temu udało mi się poznać dziewczynę, która już od dawna mi się podobała. Po godzinach telefonicznych rozmów postanowiliśmy się spotkać. Jako dwudziestoparoletni facet, do tego cały w skowronkach, chciałem dobrze wypaść, więc sklep, ciuchy, kwiaty. Zarezerwowałem miejsce w kawiarni, o płaceniu z jej strony nawet nie było mowy, bo uważam, że to nie na miejscu. Całe spotkanie przebiegło w miłej atmosferze. Wszystko fajnie, ładnie, pięknie aż kilka dni później usłyszałem od niej: "Wiesz co, ja jednak potrzebuję kogoś bardziej spontanicznego".
Wniosek nasuwa się sam... Nie każdy facet zabierze na piwko za sklep, ale też nie każda kobieta lubi kwiaty i kawiarnie.
Tak sobie myślę, że następnym razem chyba będę musiał zabrać dziewczynę na skok spadochronowy... ech.. forever alone.
Dodaj anonimowe wyznanie
Stwierdziła, że nie jesteś spontaniczny, po pierwszej "randce", bo zabrałeś ją do kawiarni? Nie mogła poczekać chociaż do drugiego spotkania? Przecież to nie oznacza jeszcze, że nie jesteś spontaniczny :) nie rozumiem tej dziwnej logiki...
Kupisz kwiatki i płacisz za kolację - no płacze, bo nie jest spontaniczny.
W akcie wściekłości uderzysz ją w twarz - no było spontanicznie, ale tak bez kwiatków?
Wniosek? Babie nie dogodzisz.
P.S specjalnie piszę "babie" a nie "kobiecie" bo jest to dość duża różnica ;)
Zgadzam się :)
CukierPuder "W akcie wściekłości uderzysz ją w twarz" ?! Uważasz, że to normalne?! Jak można bić kobietę, ludzie...
Ach, niektórzy ludzie jeszcze nie pojęli czym jest sarkazm.
@CukierPuder zawsze można uderzyć kwiatkami, wtedy jest i to i to :P
wtedy może i by dogodził... no ale zaraz by się zaczęło jojczenie, że to nie było w restauracji :D
Em jestem kobietą i uwierz, że sama też jej nie rozumiem :D nie tylko mężczyźni mają problemy ze zrozumieniem kobiety ;-)
Z jednej strony smutno, że się tak stało, ale z drugiej jednak dobrze.. Może dziewczyna była rasowym pustakiem? Tym samym mogłeś zostać ochroniony przed zmarnowaniem sobie jakiegoś okresu życia.
Głowa do góry :)
Jak to mówią: "Tego kwiatu jest pół światu, a 3/4 chuja warte"
Rasowy pustak - dobre!
głupie gadanie...to że się lasce chłopak nie spodobał i (może nie grzesząc umiejętnościami międzyludzkimi) walnęła pierwszą lepszą wymówką, żeby tego nie ciągnąć, to już jest pustak, tępa dzida i nie wiadomo co jeszcze? Czasem trzeba przyjąć na klatę, że mimo starań nie wszystkim jesteśmy w stanie zawrócić w głowie, a nie uznawać dziecinnie każdego, kto jest odporny na nasz urok za pustaka.
Nie rozumiem tej laski ? to czego ona oczekiwała na pierwszej randce?Może żebyś ją na wycieczkę dookoła świata zabrał?
Mogło być też tak, że po prostu spotkanie z Tobą jej się nie spodobało i nie wiedziała jak się wymiksować z tej relacji, więc dała Ci pierwszy lepszy, cholernie durny powód. ?
Jeżeli ktoś szuka powodu, to zawsze jakiś znajdzie. Po prostu to nie jest TA dziewczyna, która jest Tobie pisana ;) Cierpliwości, jeszcze znajdzie się taka, która lubi takie "nudne" randki. Powodzenia chłopie!
nah...nie sądzę, że to rzeczywiście miało dla niej znaczenie. Nie zaiskrzyło między wami w jej odczuciu, coś powiedzieć musiała, więc wybrała coś co nie jest nawet obiektywnie rzecz biorąc, żeby nie robić Ci przykrości. Ot, powinieneś sobie pomyśleć, ta panna lubi spontanicznych gości, ja taki nie jestem, ale to nic, bo są też kobiety lubiące bardziej ułożonych facetów, którzy potrafią coś zaplanować. To, że Tobie ona tak się podobała i że dobrze się wam gadało, nie oznacza automatycznie, że do czegoś więcej może między wami dojść. Wielu taki facetów spotykam, z którymi mi się gada dobrze, lubię się z nimi pośmiać, ale do głowy by mi nie przyszło coś więcej z nimi "kręcić". Możliwe jest nawet, że któremuś bym się dała zaprosić gdzieś, sądząc, że to przyjacielskie wyjście, lub nawet myśląc "może da się to przenieść na wyższy level" i pewnie tak jak ta laska musiałabym szukać wytłumaczenia możliwie najmniej bolesnego dla drugiej strony, żeby przekazać, że nic z tego nie będize
* "coś co nawet nie jest obiektywnie rzecz biorąc wadą"
Ale Mokasyn, takie tłumaczenie jest jak mówienie dziecku, że dana rzecz to co innego niż naprawdę bo może by nie zrozumiało.
Jeśli spotkanie się nie klei to się mówi "Sory, ale moim zdaniem między nami się nie klei" a nie "Sory, jesteś nudny". Bo tak to tylko można doła załapać ;P
@PannaNikt - to prawda, nie jest to szczyt umiejętności międzyludzkich, ale ja przyjmuję to jako fakt i nie będę się na to buntować. Poza tym, łatwiej czasem komuś lekko skłamać niż wyjawić prawdę dlaczego się nam wydaje, że nic z tego nie będzie.
Ale lepsza bolesna prawda niż słodkie kłamstwo ;)
Było trzeba jej spontanicznie wyej**ć.
Widocznie nie była to dziewczyna dla Ciebie
Mam nadzieję, że spotkasz taką, która doceni twoje starania ;)
Widocznie dziewczyna nie wie co traci...Dlaczego tak mało teraz takich facetów?
Bo może coraz więcej takich kobiet, które zniechęcają takich facetów? ( nie mówię, że każda kobieta jest taka ani, że każdy facet jest taki jak w tym wyznaniu ;x)
Ja mam 19 lat, ale zrobiłbym tak samo jak autor wpisu, tj przebieg randki.
Tylko najpierw trzeba mieć ku temu okazję... :/
Dzięki Wszystkim za komentarze, niektóre nawet całkiem zabawne :) Cele m sprostowania... Nie zamieściłem tutaj tego wyznania bo "płacze po nocach bo dziewczyna mnie nie chcę", do takich facetów nie należę, ani nie uważam jej za "pustaka". Chciałem przez to pokazać, że czasem nasze starania nie przynoszą takiego skutku jakbyśmy sobie tego życzyli i mimo szczerych chęci kończą się pierwszą lepszą wymówką. Nigdy nie mamy pewności co do reakcji drugiej osoby.
P.S. Panie chętne na kawę - zapraszam :D
To gdzie ta kawa? :-D
to czekam! :D
Prawda jest taka, że faceci uparcie szukają księżniczek.
Jak laska jest pewna siebie, wypromowana na maksa w necie, a jej hobby to zakupy to się chłopie nie dziw, że ma Cie tam, gdzie słonko nie dochodzi.
Panowie, spójrzcie czasem na margines. Pod ścianami (ale nie barów i dyskotek), w okularkach i za dużych swetrach, odgrodzone od świata książką czy słuchawkami w uszach, często siedzą prawdziwe perełki. Tylko trzeba je wyjąć z muszli ;)