Będąc w jednym ze sklepów odzieżowych zapłaciłam gotówką za ubranie i jedna z pań, która miała mi wydać fakturę, poprosiła mnie o dane, a druga pani, która mnie obsługiwała, nie wydała mi reszty, i to nie takiej małej sumki. Nie zorientowałam się, dopóki ze dwie godziny późnej nie przeliczyłam gotówki i nic mi się nie zgadzało, brakowało mi pieniędzy. Robiłam zakupy w innym sklepie, ale płaciłam tylko kartą, więc wróciłam do tego pierwszego. Obie panie tłumaczyły, że w kasie im się wszystko zgadza, poprosiłam o to, by sprawdziły sytuację na kamerkach. Od razu dziwnie zaczęły się zachowywać i widać było, że były zdenerwowane, lecz nagrań mi nie pokazały.
Nie wiem co zrobić, bo pieniądze zapewne nie trafiły do kasy, tylko pod ladę.
Dodaj anonimowe wyznanie
Pójdź na policję i zgłoś kradzież.
Tak dokładnie. Wtedy będą musiały udostępnić nagrania z kamer, a jak będą coś kombinować to na to też są przepisy.
Co do nagrań to zależy jak są rozmieszczone kamery, jak nie ma kamery obejmującej ladę i kasę to udowodnienie czegokolwiek będzie praktycznie niemożliwe.
Kasy to najważniejsze miejsce w sklepie, nie wyobrażam sobie, żeby mogło nie być monitorowane, oczywiście o ile monitoring.
...jest.
Jest też opcja że kamerki to atrapy xD Zależy co to za sklep, jak sieciówka to na 99% nie, ale jak prywatny odzieżowy to może, w końcu monitoring to wydatek. Also, mogło być tak że druga babka nawet nie wiedziała o tym oszustwie, może kasjerka sama wykorzystała zamieszanie i nie wydała a potem wzięła hajs dla siebie (chyba że obie się wyraźnie wzbraniały na wzmiankę o monitoringu, wtedy najpewniej albo kradną we dwie albo kamerki nie działają). No i możliwe że rzekome nagrania już zostały skasowane ze strachu o utratę pracy :') Tak czy inaczej, warto iść na policję. Nawet jak nie znajdą się dowody, to zawsze jest jeszcze mała szansa że złodziej się przyzna.
popros o rozmowe z kierownikiem/managerem pod grozba pojscia na policje, sprawdzcie kamery (wez fakture albo kopie faktury na dowod uregulowania rachunku)
jak sie beda migac to zglos na policje i tyle
albo od razu mna policje jesli boisz sie, ze ktos zniszczy dowody
no doprawdy nie rozumiem takiego klamstwa w zywe oczy przy takich srodkach bezpieczenstwa i rozwoju technologii, mogly si epokajac i przeprosic, ze zapomniala jedna z druga w tym zamiesznaiu i spokoj
Policja, rozmowa z kierownikiem sklepu lub z właścicielem, ale znając anonimowe, to było z kilka tygodni temu i nawet jak było nagranie to już nie ma
Słuchajcie nie wiem czy tylko mi i moim bliskim zdarzają się ostatnio próby oszustw, czy to się dzieje w całej Polsce? W ciągu ostatnich kilku tygodni moim rodzicom, babci, mi, ciotce i dwóm przyjaciółkom a to wydano za mało reszty, a to zapomniano wydać, a to nie dali pełnego zamówienia do jedzenia na wynos, a to jakiegoś leku w aptece zapomnieli dać, albo gdy leku nie było to policzyli za niego i wzięli pieniądze, zamówili go a gdy ciocia poszła odebrać to kazali jej jeszcze raz zapłacić. Nie wiem co się dzieje.
A tak nawiasem - niektóre rodzaje oszustw wręcz kwitną od początku pandemii, ludzie scamują teraz na potęgę korzystając z paniki, dezinformacji i desperacji właśnie. Choćby od przyjaciółki pracującej w banku słyszałam że ma teraz ogrom zgłoszeń o naciągaczach wyłudzających przelewy przez internet. Tak samo wszelkie starsze metody jak telefoniczne wyłudzanie danych itp wracają ostatnio do łask.
Najważniejsze to opisać sytuację na anonimowych. To na pewno pomoże rozwiązać problem...
Może nie pomoże, ale chociaż ludzie to czytający mogą zacząć się bardziej pilnować