#YBdkW

Odkąd byłam mała, mój ojciec znęcał się nade mną fizycznie. Często było to przez błahe przewinienia, takie jak powiedzenie czegoś niemiłego mojej młodszej siostrze (a jego ulubienicy) czy po prostu jego nadmiar nerwów. Gdy miałam 10 lat, urodził się mój młodszy brat i długo oczekiwany przez moich rodziców pierwszy syn. Wtedy przemoc fizyczna ze strony mojego ojca zmalała prawie do minimum, ale zastąpił ją ostrymi wyzwiskami. Wystarczyło, że zbiłam przez przypadek szklankę, a ten się już uruchamiał. Byłam zawsze jego „workiem treningowym”.

Od chyba jakiegoś roku znowu wrócił do swoich dawnych nawyków. Tu czasami mnie uderzył, tam czasami zwyzywał... Najbardziej jednak dotknęła mnie sytuacja, która miała miejsce w listopadzie. Siedziałam sobie z mamą i siostrą w salonie przy stole, układając puzzle. W tle grała muzyka z YouTube na telewizorze. Ojciec leżał na kanapie z tabletem w ręce i jak zwykle grał w jedną ze swoich gier. Był na chorobowym, ponieważ uszkodził sobie nadgarstek i całe przedramię miał w szynie gipsowej. Bardzo marudził, jak go bardzo ręka boli i że nic sam zrobić nie może. Nagle gry mu się znudziły i chciał obejrzeć film na telewizorze. Pilot leżał wtedy na stole koło mamy, więc szybko go wzięła, zanim zrobił to on i powiedziała, że teraz my korzystamy z niego, a on może sobie coś włączyć na tablecie, po czym podała pilota mnie. Ojcu się to nie spodobało i przeszedł koło mnie, próbując wyrwać pilota. Nie dałam za wygraną, starając się nie dać mu urządzenia. Wtedy zaszedł mnie od tyłu, otoczył ręką, a przedramię, na której miał szynę gipsową, przycisnął mi do szyi, a drugą próbował dosięgnąć pilota. Próbowałam odciągnąć jego rękę, drapałam, płakałam, a nawet próbowałam go ugryźć. Dopiero gdy mama zaczęła na niego krzyczeć i go szarpać, puścił mnie. Nie mówiąc nic, wyszedł z salonu, a po chwili wrócił na kanapę i włączył sobie jakiś film na tablecie. W tym czasie jak próbowałam złapać oddech i się uspokoić. Jak tylko byłam w stanie w miarę ustać na nogach, zaczęłam się pakować i wróciłam do internatu. Na skutek szarpaniny z ojcem miałam kilka otarć na szyi i przez tydzień bolała mnie szczęka, którą chyba trochę mi przestawił. Ledwie co mówiłam przez pierwsze cztery dni, a jeść mogłam tylko jogurty i bardzo miękkie owoce. Unikałam od tego czasu ojca i przyjeżdżałam do domu tylko pod jego nieobecność. Od tamtej pory nie pobił mnie ani razu. Jednak niektóre wyzwiska pozostały.

Aktualnie wróciłam do mojego rodzinnego domu z powodu zakończenia nauki szkolnej. Ojciec wie, że jestem do niego wrogo nastawiona i próbuje jak najszybciej się mnie pozbyć z domu, a w oczach dalszej rodziny zrobić ze mnie wariatkę.
Wazaaa Odpowiedz

Wygląda, jakbyś nie była jego córką. Porozmawiaj z mamą.

HansVanDanz

Nikt normalny nie znęca się nad dziećmi, czy to swoimi, czy obcymi.

Diddl Odpowiedz

Szkoda że nie zrobiłaś obdukcji, kiedy cię pobił. Miałabyś dowód na policję. Uciekaj stamtąd jak najszybciej dla własnego bezpieczeństwa.

Dodaj anonimowe wyznanie