#nys2H
Chodzisz do szkoły.
Twoja klasa to leniwce.
Twoja klasa nie lubi robić zadań domowych.
Kupujesz konto na stronie, gdzie masz odpowiedzi do wszystkich zadań z ćwiczeń i książek (14 zł za 30 dni).
Proponujesz każdemu uzupełnienie kilkunastu stron pustych ćwiczeń w jeden dzień za kilkanaście złotych.
Robisz to, biznes się kręci.
Nauczyciele się nie dowiadują, bo potrafisz dostosować swoje pismo do pisma innych osób.
Szach-mat, dyrektorzy firm :D
Z czasem zatrudniasz swoich kolegów, żeby przepisywali rozwiązania, od tej pory odwalają za ciebie 99% roboty i jeszcze ci za to płacą - mniej niż wcześniej, ale od tej pory to twój pasywny zysk. Rozbudowujesz swoje imprerium na inne szkoły. Udało Ci się zatrudnić kilku kujonów jako managerów - biznes już kompletnie sam się kręci. Po roku jesteś już milionerem. Gazety robią z Tobą wywiady. Times zaczyna się interesowac Tobą jako człowiekiem roku. Właśnie odebrałeś nagrodę "Dobre, bo Polskie".
Dyrektorzy... Z dostosowywaniem pisma, wypełnienie jednej strony ćwiczeń trwa pewnie kilka minut. Kilkanaście stron to co najmniej godzina twojej pracy. Do tego koszty własne. Na czysto wychodzi dycha z hakiem za godzinę pracy. Nie wiem, czy to taki szach mat dla dyrektorów.
Robilam kiedys podobny "biznes"...Bylo to juz ponad 10 lat temu. Znalazlam testy z odpowiedziami, ktorych uzywala nasza nauczyciellka z niemieckiego na klasowkach. Przez 3 lata troche zarobilam :D a dla malolata troche wiecej kasy i czujesz sie jak krol :D...kilka miesiecy przed koncem roku juz nie chcialo mi sie w to bawic i podalam wszystkim link do testow...A moja klasa bardzo inteligentna, wszyscy jak jeden maz napisali kolejny test na 6 bez zadnych bledow...No i nauczycielka sie kapnela, ze cos jest nie tak..Nigdy nie doszla od kogo mieli testy ale ostatnie dwa przed koncem roku ukadala sama...Wszyscy dostali 1 lub 2 ....w tym ja :D