#nrIRm

Ksiądz uratował mi życie.
Wiele osób opisuje tu swoją relację z kościołem i duchownymi negatywnie, dla odmiany będzie coś z innej strony.

Lat temu trzy, na drodze ze stolicy do pewnej pięknej podlaskiej wioski, w nasz samochód uderzyła ciężarówka.
Widziałam tylko ułamki tego co się działo, w momencie uderzenia jechałam za kierowcą, tatą, mając obok siebie brata.
Krzyk, a potem cisza, nie potrafiłam otworzyć oczu, czułam tylko przeraźliwy ból w nogach. Minął kwadrans, choć było południe upalnego wiosennego dnia, na drodze nie było prawie żadnego ruchu.
Sprawca wypadku uciekł, zostawiając ciężarówkę na drodze.

Dopiero po tym czasie zatrzymało się jakieś auto, usłyszałam siarczyste "kur*a mać".
Z samochodu całą naszą trójkę wyciągnął młody ksiądz. Kiedy przyjechała karetka, próbował jeszcze reanimować na poboczu tatę.
Odwiedził mnie w szpitalu po kilku dniach, pomimo wielu złamań poczułam ulgę, gdy przyszedł pomilczeć do mnie na salę, sam był wstrząśnięty.
Nie wiedział, dlaczego jechał akurat tą drogą, miał w planach inną, coś mu nakazało mienić trasę.
Nie, nie wróciłam po wypadku do kościoła, ale dziękuję Ci, ojcze Krzysztofie, za uratowanie mi życia.
Ggyh Odpowiedz

Święty Krzysztof jest patronem podróżnych - może podpowiedział swojemu imiennikowi gdzie ma jechać...

karlitoska Odpowiedz

Ciekawe, że w wyznaniu jest tak podkreślone, że facet był księdzem. Ciekawe czy jak by był informatykiem, mechanikiem czy stolarzem też byś na to zwracała uwagę... Facet zachował się jak należało i chwała mu za to, ale to nie wymazuje krzywd wyrządzonych przez kościół, ani nie zmywa winy z tych, którzy ukrywają pedofili.

Dragomir

To prawda, ale po informatykach, mechanikach czy stolarzach nie jeździ się tak powszechnie jak po księżach. Zrozumiałe jest oburzenie społeczeństwa, ale ten anegdotyczny przykład miał pokazać, że są i wśród tej grupy zawodowej osoby empatyczne i takie z powołania, które naśladują Tego, w czyje ślady poszły.

Erick76

Aha czyli jak ksiadz zrobil cos dobrego to "po co o tym wspominac, to niedobra jest" ale jak zrobi cos zlego to trzeba koniecznie pkdkreslic ze jest ksiedzem a najlepiej wszystkich wlozyc do jednego wora.

karlitoska

Erick76 dokładnie - jeśli ktoś się kreuje na strażnika moralności, a zachowuje się nieetycznie, albo wykorzystuje zaufanie społeczne do wykorzystywania np. dzieci to powinno to być bardziej piętnowane. A chwalenie księdza za dobre zachowania to trochę jak by chwalić dziwkę za rozwiązłość.

Dragomir

Czyli sportowca nie można pochwalić za dobrą formę, a dziennikarza za rzetelność albo nie wiem, policjanta za uczciwość? Dziwny ten system wartości. Chyba ktoś Cię skrzywdził.

Erick76

W takim razie tak samo powinno sie pietnowac tych co najglosnuej krzycza o tolerancji a nie maja jej za grosz. Jakos nie widze potepienia takich osob a wrecz widze ich obrone.

Dragomir

Bronią ich te same środowiska, które krytykują księży za sam fakt bycia księdzem. Przypadek? Ktoś ma w tym interes, a reszta to pożyteczni idioci na wolontariacie.

karlitoska

To po prostu powinien być standard, że ksiądz jest dobry, a tymczasem realia są takie, że więcej w tym zawodzie szumowin, niż porządnych ludzi, dlatego się tak cieszymy, jak się jeden zachowuje etycznie. To jest patologia.

Erick76

Realua chyba kogos chorego z nuenawisci do Kosciola.

ilikemylife Odpowiedz

A gdyby to był hydraulik to też w tym opisie wspomniałabyś jego profesję?

Erick76

Na hydraulików nie leci tyle hejtu

Dodaj anonimowe wyznanie