#npgaP

Kiedy byłam w pierwszej klasie podstawówki, po lekcjach zawsze zostawałam na świetlicy. Pewnego razu musiałam wyjść do toalety za grubszą sprawą. Grzecznie się spytałam, czy mogę wyjść i po otrzymaniu pozwolenia udałam się do łazienki.

Kiedy zakończyłam proces wydalania zorientowałam się, że nie ma rzeczy niezbędnej do opuszczenia kabiny. Papieru toaletowego.

Niby mogłam po prostu podciągnąć majtki, w końcu byłam tylko dzieckiem, ale wtedy miałam inny plan. Tego dnia miałam na sobie sukienkę i rajstopy. Co zrobiłam? Podciągnęłam rajstopy do takiej wysokości, aby nie było widać kroku i właśnie tak, z gołą, uwaloną gównem, śmierdzącą dupą udałam się na świetlicę po papier.

(dla tych, co nie lubią niedokończonych wyznań: papier dostałam i dokończyłam co zaczęłam :))
sexylablador Odpowiedz

Myślałam, że podetrzesz się rajstopami

xXpandaXx

Ja też xD

AnonimowyzAnonimowic Odpowiedz

ja to chyba mam dość anonimowych

DziewczynaZKebabem Odpowiedz

Jako wstydliwe dziecko nigdy nie zapytałam swojej przedszkolanki o papier. Po prostu dwa razy podtarłam się podkoszulką...

pXIX Odpowiedz

I prawidłowo

nata Odpowiedz

Ja to wyrobilam sobie taki nawyk, ze sprawdzam czy jest papier przed skorzystaniem ;)

981001 Odpowiedz

Brawo! Dzielna dziewczynka! Wiele dzieciaków by nie poprosiło i po prostu łaziłoby do końca dnia z uwalonymi majtami. W tym ja...

KorbenDallas Odpowiedz

A co z białostockim graffiti ?

popielusz Odpowiedz

A nie lepiej po prostu napisac, ze skonczyl sie papier? Smieszne:P Poza tym jaka tam niezbedna do wyjscia rzecz z tego papieru, skoro i tak bez niego wyszlas..

sila

Niezbędna do wyjścia i prowadzenia dalej lekcji/zajec w świetlicy bez powrotu do ubikacji ponownie i tak zapewne do konca dnia a szkole, a tak musiala wrócić, żeby skończyć to co zaczęła.

Dodaj anonimowe wyznanie