#noSaC

Mam wrażenie, że 90 procent ludzi nie rozumie, na czym polegają i jak działają social media.
Może ktoś się obrazi, ale większość to idioci, mam na myśli komentujący rolki, filmy, shorty.
Przecież im głupszy film, im coś bardziej kontrowersyjnego, tym większe zasięgi, autorzy dobrze zdają sobie z tego sprawę.

Ostatnio modne: ładna kobieta mówi, że kiedyś budowali zamki, a teraz nie chcą zapłacić na kawę.... To strzał w 10, ludzie w komentarzach ją obrażają, siebie nawzajem też.  Taki jest cel – autorowi zasięgi rosną.
Przykładów jest mnóstwo.
Później ludzie myślą, że tak wygląda życie, że takie mają ludzie oczekiwania.

Ale żeby się przekonać, że jest inaczej, trzeba wyjść do ludzi, a to już problem.
3210 Odpowiedz

O to chodzi, zasięg=kasa. Jeszcze mnie bawią jakże "prawdziwe" historie pisane czy też tłumaczone przez AI, pod którymi też ludzie komentują, i jeszcze czasem udostępniają. Pierwsza część ogólnodostępna, żeby przeczytać drugą trzeba oczywiście kliknąc zgody marketingowe więc sporo osób klika wszystko jak leci... I o to chodzi. I dokładnie tak jak w rolkach, im więcej komentarzy tym większy zasięg.

KurzaStopa Odpowiedz

Czy właśnie dlatego robisz to samo? Piszesz wymyślone historie, żeby ludzie komentowali?
Czyli widzisz, że to sprawiło, że social media to śmietnik pełen wyzwisk i prowokacji. I starasz się zrobić to samo tutaj.
Jeśli lubisz siedzieć w śmietniku, to siedź, ale po co to robisz wszystkim pozostałym użytkownikom?

Żeby pokazać, jakkimi ludzie są idiotami, i we wszystko wierzą, w dodatku kłócąc się w komentarzach

Solange

Gargal, ale ludzie są świadomi, że tutaj jest spora szansa, że historia jest zmyślona. Ale co jeśli jakaś historia nie jest zmyślona i autor faktycznie jest w trudnej sytuacji i potrzebuje wsparcia/porady? Choćby takie wysłanie na terapie jest dobrą radą.
A poza tym zauważ, że dyskusje czy kłótnie ludzi w komentarzach często wychodzą poza wyznanie, rozwijają się i dopóki taka wymiana zdań (nawet kłótnia) jest na poziomie to uważam, że dzieje się dobrze, nie tyle dla ruchu na stronie, ale naprawdę fajnie jest z kimś popisać w komentarzach, czy się zgadzamy czy nie, poznać inną perspektywę. No i ludzie wypowiadający się też dzielą się swoimi historiami w komentarzach, a one mogą dotrzeć do kogoś więcej niż autora prawdziwego czy wymyślonego wyznania i komuś pomóc.
Uważam, że to, co robisz tutaj nie ma pozytywnego sensu, bo to nie typowe SM, tutaj właśnie nikt nie chce kontrowersyjnych głupot i są one raczej wychwytywane, szczególnie te stereotypowe, zboczone i bezsensownie "wyzwolone". A poza tym, komu pokazujesz, jakimi ludzie są idiotami? Twoje wyznania są rozpoznawane, a przynajmniej ich część, zasięgi tutaj nic nie dają, nie ma ich w sumie jako tako. Część twoich wyznań to bardziej jakieś felietony, a nie historie, w które można uwierzyć. Tych "idiotów" i tak nie uświadomisz, nic im nie pokażesz, a reszcie niczego pokazywać nie musisz. Poszukaj innego sposobu lepiej, a najlepiej do zastosowania w świecie rzeczywistym, a nie w internecie, gdzie sporo ludzi po prostu sobie robi żarty czy trolluje. W mojej pracy codziennie spotykam ludzi, którzy nawet patrząc godziny otwarcia placówki nie potrafią przeczytać, o jaką placówkę chodzi albo nie są w stanie ogarnąć, na jaki dzień tygodnia patrzą. O ile w ogóle potrafią przeczytać te godziny otwarcia czy komunikat "nieczynne", a jest to biblioteka. Więc z całym szacunkiem, ale uważam idiotów w rzeczywistości za większy problem niż tych w internecie (a raczej, że ci drudzy wyrastają z tych pierwszych).

Odpowiedz

Następne

Dodaj anonimowe wyznanie