#ndT0m
Jestem mężatką z pięcioletnim stażem, a nawet mój luby nic nie wie o sprawie. Wstydzę się i boję.
Sprawa ma swój początek dwa lata temu. Zaczęłam cierpieć na straszliwą "swędziawkę" pleców, konkretnie łopatek. Potrafiłam zedrzeć sobie naskórek robiąc bolesne rany - tak się harcowałam. Poszłam do alergologa - nic. Dermatolog - nic. A swędzenie narastało.
Po jakimś czasie, drapiąc się jak oszalała, poczułam... zgrubienia na łopatkach. Coś tam ewidentnie było! Wybebeszyłam swoje konto i pognałam na wszystkie możliwe badania, RTG, pełen pakiet.
I faktycznie, na moich łopatkach zaczęło coś rosnąć. Pierwsze myśli - o matko, rak czy inny nowotwór! Jednak kolejna seria badań to wykluczyła, na szczęście. Lekarz prowadzący mówi, że trzeba czekać i obserwować, potem ewentualnie operacyjne usunięcie "wyrostków". Nie ma pojęcia, co to jest.
Cholera no. Skrzydła?!
Zacznij chodzić na siłkę i trenować mięśnie klatki i pleców. Trzeba mieć siłę, by machać skrzydłami. ;)
Popieram! Siłka zawsze spoko !
A może to na skutek uporczywego, długotrwałego drapania? Jakaś reakcja obronna organizmu na kolejne rany, czy coś...? Ale serio, ciekawe.
Mi tam przyszedł na myśl Czarnobyl ._.
Za długo się drapałaś to plecy się zbuntowały i postanowiły zrobić sobie swoją parę rąk, żeby te twoje ich więcej nie drapały.
Nim się obejrzysz, a na plecach będziesz miała bitwę na miecze i kastety.
skojarzyło mi się z filmem 'Black Swan', baletnica miała zaburzenia psychiczne i drapała się po łopatkach, to było takie bardziej na tle nerwowym, przez presje. No i później wyciągała piórka bo rosły jej skrzydła ;d
Też o tym pomyślałam :)
Black Swan do obejrzenia 🐥
Mutacje zwykle objawiają się w wieku dojrzewania, niemniej bywa że i później. Zapraszamy do szkoły dla szczególnie obdarzonych, prowadzonej przez profesora Xaviera :)
Jak bylam mała to marzyłam o posiadaniu skrzydeł, a tobie rosną i jeszcze narzekasz :P
Zostałaś wybrana, Będziesz aniołem :D
A to nie po prostu zrosty? Jak drapałaś i robiły się rany to organizm po prostu grubszą warstwę naskórka wyprodukował :v
Myślę, że lekarz by na to wpadł.
Aniol, nie kobieta...
Istnieje choroba genetyczna objawiajaca sie naroslami z chrzastki na kosciach. Nie pamietam teraz jak to sie nazywa. Raczej nietypowe, by objawilo sie tak pozno (i nie wiem czy na lopatkach rowniez te narosla moga sie zrobic), ale moze i mozliwe