#nTyYZ
Obecnie mam 32 lata i ważę 120 kilo przy 1,88 m wzrostu. Nigdy nie czułem się sam ze sobą lepiej. Muszę przyznać, że mam szczęście, bo nie każda otyła sylwetka mi się podoba. Nie lubię rozlazłej i bezkształtnej figury. Nie lubię też dziwnych i twardych brzuchów (trzewna tkanka tłuszczowa). Nie podobają mi się nieproporcjonalnie duże biodra i uda. Nie lubię też, gdy facet nie ma kompletnie owłosienia na ciele. Ja całe szczęście dzięki siłowni (wciąż dużo ćwiczę) oraz genom wyglądam tak, jak zawsze chciałem. Mam duży brzuch. Ma w miarę okrągły kształt, ale jest dość miękki i plastyczny. Nie jest jednak rozlazły. Nogi mam potężne, ale proporcjonalne i nie bezkształtne. Moja klata, ramiona i brzuch są dość mocno owłosione. Jestem brunetem, więc jest to dobrze widoczne. Mam szerokie barki, a męskie piersi są tylko nieznacznie zaznaczone na umięśnionej klacie.
Ludzie tacy jak ja nazywają się gainerami. Po prostu chcemy intencjonalnie przytyć. Nazwę tę poznałem, gdy ważyłem już około 100 kilo, więc byłem już gruby.
Moi znajomi i rodzina myślą, że się po prostu zapuściłem i nienawidzę siebie. Nigdy im się nie przyznam, że prawda jest taka, że uwielbiam to jak wyglądam. Każdy kolejny kilogram bardzo mnie cieszy. Nie planuję być chorobliwie otyły. Zatrzymam się pewnie przy 140-150 kg. W byciu gainerem uwielbiam to jak można się nie przejmować opiniami innych. Gdy jeszcze byłem typowym bywalcem siłowni, czułem wieczną presję, żeby moja sylwetka wyglądała "idealnie" - mięśnie brzucha widoczne, talia wąska, mięśnie rąk wyseparowane, brak "boczków" itp. Oczywiście nigdy nie udało mi się osiągnąć ideału. Obecnie nie muszę się tym przejmować i czuję się 100 razy pewniejszy siebie. Naprawdę podobam się sobie. Zdejmuję koszulkę przy każdej możliwej okazji. Uwielbiam tank-topy. Chodzenie na basen lub po plaży to jedne z moich ulubionych czynności. Mogę dumnie zaprezentować to jak wyglądam. Z każdym krokiem mój brzuch się trzęsie (ale nie za bardzo), a ludzie z każdym kolejnym moim kilogramem coraz perfidniej się na mnie gapią. Uwielbiam ich wzrok na moim ciele. Większość społeczności gainerów to geje. Niestety mało jest kobiet, które lubią gainerów, ale nie ustaję w poszukiwaniach.
No to z jednej strony jestes dumny z tego jak wygladasz, a z drugiej jednak nie chcesz sie przyznac sie do tego znajomym... Radzilabym jednak uwazac. W koncu 150kg to jednak spore obciazenie dla kolan chociazby.
To raczej kwestia tego, że wie, że oni i tak go nie zrozumieją i pewnie nie zaakceptują. A jak będą wiedzieć, to pewnie zaczną go namawiać na szukanie pomocy u psychiatry.
Nie wiem, jakiej kobiecie mogłoby się to podobać
Takiej dla której wygląd to nie wszystko.
Gusta są przeróżne. Znam facetów chudych, grubych, w typie kujona, pakera itp i każdy przynajmniej raz był w związku
np. mi :) autor jesli nie przekoloryzowal w wyznaniu, musi wygladac swietnie
mi :)
oczywiscie bez przesady, ale 3 moich ostatnich facetow wazylo ok 2 razy wiecej niz ja
wole miska od typa z kaloryferem na klacie
Wygląd dużo mówi o człowieku. Nie chodzi mi o to, że jak nie jest przystojny z to ma spadać. Chodzi mi o mankamenty wynikające z zaniedbania. Jeśli ktoś o siebie nie umie zadbać, to jak zadba o cokolwiek innrgo?
Wygoogluj Radzikowskiego. Niektórym to sie podoba i ja nie widzę czegoś strasznego, spoko figura mimo, ze lubię szczupłych
Powiało narcyzmem. Przecięcie w żadną stronę nie jest dobre.
Jak ktoś siebie lubi to od razu Narcyz?
Autor lubi fakt, że przyciąga wzrok innych, a to już jeden z głównych cech narcyzmu
Tak, bo tylko narcyzi lubią przyciągać wzrok innych osób.
Kurde, typowo w Polsce, lubisz siebie to oczywiście ludziom to przeszkadza i lecą testy, "ale skromny".
Polecam doceniać pozytywy w swoim życiu, także ciele. Zauważysz wtedy, że to nie jest narcyzm. Narcyzmem jest, gdy ktoś np. mówiłby, że siebie uwielbia, a byłoby to kłamstwo, mówione, aby inni lepiej na niego patrzyli. U autora jest na odwrót. Naprawdę lubi siebie i nierozgłasza tego.
Ps. Każdy ma w sobie rysę narcyzmu.
Narcyzm działa trochę inaczej i jest zaburzeniem osobowości. Zdrowi ludzie mają tendencję do zawyżania mniemania o sobie w odniesieniu do rzeczywistości i to pomaga im przetrwać. Zbliżone do rzeczywistości postrzeganie mają osoby w depresji, ale to mało przyjemny stan. Wolimy postrzegać siebie jako lepszych niż w rzeczywistości i w tym (do pewnego stopnia) nie ma nic złego.
Narcyz mówiłby, że siebie uwielbia, żeby zagłuszyć swoją niską samoocenę. Reguluje emocje zewnętrznie i jest bardzo zależny od tego, co inni sądzą na jego temat.
140 kg to jest chorobliwa otyłość. Nie zakłamuj faktów.
zalezy ile z tego to miesnie
Bazienka
Ale tak czy tak to jest obciążenie dla stawów
Fajnie, ale wiesz ze nie kazdy cjce ogladac grube trzęsące sie brzuchy?
No życie. Jak widok się nie podoba to możesz odwrócić wzrok. Ludzie wyglądają różnie, nie wszyscy są ładni.
Może odwrócić wzrok, ale dlaczego musiałby na to patrzeć? Bo komuś się podoba coś niezdrowego? Taki brzuch nie jest tylko kwestią urody
Ja nikomu ubrań ściągać na basenie nie zabraniam. <facepalm>
dopoki nie chodzi bez koszulki to co cie to obchodzi, co ma obcy facet pod ubraniem?
Mnie nie obchodzi, co ma obcy facet pod ubraniem, nie mam na to wpływu. Tego faceta to powinno obchodzić, bo lubi coś toksycznego w sobie i chce narzucić to innym. Otyłość to choroba, niszczenie samego siebie w ten sposób to autodestrukcja. I skoro gość może napisać że tak lubi, to ja mogę powiedzieć, że nie mam ochoty tego oglądać.
W jaki sposób narzuca to innym? Zmusza ich do tycia, obnaża brzuch przed ludźmi na mieście?
Jest napisane w wyznaniu.
XDDDDD
To nie patrz.
Każdy człowiek ma dostosować się do twojego poczucia estetyki? I nie pisze tego grubaska :) 165/50
Shinna. Skoro wystawia taka galarete to niech liczy sie z niesmacznymi spojrzeniami i komentarzami. To dziala w 2 strony.
Alaala nie dosc ze nie cierpię tego imienia, to jeszcze sie z toba nie zgadzam. Ja natomiast nje jestem miss szczuplosci, ale zdaje sobie sprawe ze w króciutkiej bluzeczce do galerii wyjsc nie mogę, bo nie każdy cjce widzieć moj brzuch poporodowy. 🤦♀️Troche taktu. I nie, nie mam kompleksów, ale uważam że nke kazdy musi to ogladac.
Autorze, naprawdę fajnie, że podobasz się sobie.
Jednak uważaj, żebyś się w tym wszystkim szybko nie zgubił.
Zobaczymy, jak będziesz się cieszył, kiedy otyłość doprowadzi cię do problemów ze stawami, sercem...
Ah już rozumiem! Zawsze zastanawiało mnie dlaczego moja ex jest taka rozlazła, nie depiluje się i wiecznie chodzi na siłownie z ludźmi "KtÓrZy sĄ TyLkO ZnAjOmYmI", a ona po prostu jest gainer women!
spoko, jak sie do tego lubisz przytulac, to bym cie brala ;)
tylko rob badania regularnie, niektore choroby rozwijaja sie latami, np. miazdzyca
Stąpasz po cienkim lodzie. Taki tekst to molestowanie. A sorry, zapomniałem że tylko kiedy mężczyzna mówi tak do kobiety.
Chłopie, Ty się nie martw brakiem zainteresowanych kobiet, tylko swoim zdrowiem. Miałem kumpla z podobnym podejściem i nie jest z nim teraz dobrze.