Na studiach mieszkałam na stancji u pewnej rodzinki. Piętro dzieliłam z pięknym synem właścicieli domu. Korytarz między naszymi pokojami był dość małym pomieszczeniem, a toaleta znajdowała się zaraz koło pokoju Pawła. Wstydząc się odgłosów, jakie wydobywają się z czeluści mojego dupska, robiłam kupę do słoików lub reklamówek w pokoju. Jeżeli dawałam radę, to biegłam do pobliskiego centrum handlowego.
Nigdy nikomu o tym nie powiem, bo na samą myśl jest mi wstyd.
Dodaj anonimowe wyznanie
Boże :o na studiach, czyli dorosła kobieta i wstydzi się, że sra. Naprawdę ludzie, czemu robicie z tego takie tabu?
Bo sranie to jest coś nienormalnego. Tylko nieliczni, Ci dziwniejsi tak robią.
Ładne kobiety nie srają, więc może nie chciała, żeby jej współlokator się domyślił, że jest brzydka.
No co wy. Ona to ukryty facet. Przecież wszyscy wiedzą że tylko oni srają. Kobiety to tylko motylki puszczają.
Potwierdzam, kobiety nie srają. Ja tam nawet nie wiem, jak to się robi xP
Wstydzi się srać w toalecie jak normalny człowiek, ale srać do słoika to już nie... 🤦♀️
Wez przestan, mimowolnie zwizualizowalem to.
To normalne kobiety nie srają do słoika fiołkami? Całe życie w kłamstwie 😭
Już wiem, czemu na niektórych mówi się "słoiki" 🧐
Każdy mówi "dorosła kobieta i wstydzi sie że sra" ale ja sie zakładam że jakbyśmy wszyscy widzieli tego Pawła to też byśmy się wstydzili.
Każdy wie że czasem słychać bo np są cienkie ściany. Ten który się nigdy nie wstydził dźwięków podczas, niech pierwszy rzuci kamieniem
Eeej no. Niektórzy mają problem, z dźwiękiem, jaki wydaje woda (to plumkanie), więc załatwiają się na papier i później wszystko ładnie sprzątają. Nie byłoby prościej?
Mogła zagłuszyć dźwięki na wiele sposobów. Jedni kładą papier do muszli, inni włączają sobie muzykę z telefonu, inni puszczają wodę (no tu można się przyczepić o marnowanie wody, ale zawsze to jakieś wyjście, mimo wszystko). Ja się zastanawiam nad jednym- są osoby, które pukają do czyjegoś pokoju i wchodzą, zanim ktoś się odezwie. Co by było, gdyby chłopak tak wparował bezmyślnie do jej pokoju i zobaczył ją srającą do słoika?
Nie, nie wstydziłbym się, więc już nie wszyscy. Jak można się wstydzić potrzeb fizjologicznych? Zakładam też, że Paweł miałby lepsze rzeczy do roboty niż przykładać ucho do ściany i nasłuchiwać srania.
Ale można wydawać także odgłosy podobne do "srututu, pfrt, pfrrrt, srut srut" zamiast "plum". To zagłuszyć to tylko dubstepem
Dark, tu chodzi też o to, żeby woda nie chlipała ci w dupę.
No dobrze, ale nawet gdyby słyszał, ze sra to co w tym takiego strasznego? Przecież każdy to robi, u każdego mogą pojawić się różne dźwięki, a na pewno papier trochę by zagłuszył. Tez nie sadze, by Paweł siedział i nasłuchiwał sra czy nie sra. Trochę takie o to halo, jakby on nigdy nie srał. Nie wiem serio jaki to powód do wstydu
Cóż... Też mam głośny wydech... Ale nie potrafiłbym tak nisko upaść.
"głośny wydech" XD
Myślałam , że w tym korytarzu się będziesz o niego ocierac. Achhhh ja naiwna romantyczka...
Csiiiii.....
Też liczyłam na jakąś romantyczną historie, ale się zesrała jak widać😅
ale wiesz, że robiąc kupę do kibla smrodzi się dużo mniej (bo kupa od razu wpada do wody), niż kiedy robi się to do reklamówki? poza tym jeśli już, to było tradycyjnie puszczać wodę w trakcie :p
Dorosła kobieta, przepraszam, pełnoletnia, a wstydzi się srać w kiblu.
Jakby pękła reklamowka z dużym hukiem to efekt mógłby być piorunujący i nakrapiane ściany ehehehe! A tak na poważnie to trzymanie takiego przedmiotu w pokoju jest zawsze ryzykowne. Na przykład pan domu by się upił i oskarżył cię o jakąś kradzież. Jakby znalazłten słoik ( z wałowką z domu?) moglby przeżyć szok.
A potem zdziwko, że jest przekonanie, że kobiety nie srają xD