#nPq4Q
Kilka dni temu odebrałam telefon, rozmowa wyglądała mniej więcej tak:
- Dzień dobry, podobno szukasz pokoju na Mokotowie? Mam do zaoferowania połowę mieszkania, z osobnym wejściem, do dyspozycji pokój, własna kuchnia i łazienka. W drugiej połowie mieszkamy ja i żona. Super warunki, kilka minut piechotą do twojego wydziału i zapewnione wszystko, czego potrzebuje studentka.
- W jakiej cenie?
- No cóż, nie ukrywam, jestem lekarzem, więc pieniądze mam. Ale proponowałbym mały, dyskretny "układzik". Powiedzmy sobie tak, ty mieszkasz za darmo, a raz na jakiś czas... Nikt się nie dowie.
- Dziękuję, nie jestem zainteresowana.
- Ale to nie ciągle, od czasu do czasu. W Warszawie nie znajdziesz nic w cenie w jakiej szukasz.
Po tych słowach rozłączyłam się. Ciekawa jestem tylko, co powiedziałby żonie.
Ja bym udawała zainteresowaną, wzięła adres i poinformowała żonkę jakiego wspaniałego mężusia ma.
Nie usprawiedliwia nikogo ani nic, ale są pary, które lubią trójkąty. Chyba nie muszę tlumaczyc.
W każdym razie gość zachował sie jak świnia.....
Ja tez :)
Moim zdaniem dobrze zrobiła,że się rozłączyła.
Po co komuś robić problemy i sobie utrudniać życie jak mozna miec wywalone na to wszystko i żyć bez problemowo.
A co jeśli żona by dołączyła do tego "układziku"?
Aguska pewnie sama być orobila kolbe za mieszkanie free :)
A może chciał trójkąt:):)
Idiota!
A może tak przedstawić jego żonie, co on ci proponował?
Norma. Ile razy wstawialam ogloszenia na różne portale, że szukam pracy w GASTRONOMII, to za każdym razem dzwonil jakiś facet z propozycją posady utrzymanki...
Może to ich wspólny pomysł i szukają kogoś do trójkąta xD
no też mi się tak wydaje :D
jak bogaty, to pewnie myślał, że może sobie... dupek!
Z ciekawości, w jakiej cenie szukałaś? :D
Do 650, chwilowo nie stać mnie na więcej, pierwszy rok ;)
Miałam podobną sytuację. Szukałam kawalerki w Wawie i znalazłam ogloszenie, w ktorym facet oferował taką za seks. PRLowska klitka 18m2, a ten chcial za nią bzykanie i to jeszcze 2x w tygodniu :/ adres to duracza 14/31 tylko nie wiem co z ttm zrobic...
Zgłoś na policje, podaj jego miejsce zamieszkania
A co jeżeli to byl pomysł żony? XD
Świnia!
Szkoda, że nie nagrałaś rozmowy...
Byłam wtedy w samochodzie, kompletnie straciłam nadzieję, że ktoś się odezwie, no i w dodatku nie spodziewałam się, że nagranie by się przydało.