#nPVqS
Łazimy po okolicy z kolegą Dawidem i robimy nic. Będąc koło posesji Pana Michała zauważyliśmy, że ten idzie do swojego wychodka za oborą. Wychodek raczej elegancki, przechył 10 stopni, drzwi były, ale bez tyłu/pleców. Pan Michał zasiada na tronie i szok! Widzimy dwa wielkie, owłosione arbuzy powiewające na wietrze.
"Dawid, legendy są prawdziwe! Pan Michał jednak ma największego zaganiacza w całej zapchlonej okolicy" mówię.
Odwracam się i widzę, jak Dawid sięga po jabłko. Rzuca. Przeraźliwy ryk Pana Michała niesie się po okolicy. Dawid trafił.
Widok Pana Michała, jak w amoku rozpieprza wychodek i wychodzi z drzwiami - bezcenny.
Kara od ojca, jak dowiedział się, że obiliśmy Panu Michałowi jaja - niezapomniana.
Beznadziejna historia. Debilne zachowanie.
Mój dziadek, który był prokuratorem powiedziałby, że patologię taką jak wy należy wyplenić rozpalonym żelazem.
prawdopodobnie sprawą dziadka zajmuje się IPN.
Nawet moze pasowac. Stare sprawdzone stalinowskie wzorce. Ech, kiedys to byly czasy.
Tak bardzo ciesze sie, ze minely.
@kociambe, dziadek niestety zmarł kilkanaście lat temu, miał swoje lata. Rocznik 1922, prokuratorem został kilka lat po wojnie i był nim w sumie chyba do połowy lat 80.
no to by się zgadzało. Wyplenianie ostrym żelazem było bardzo charakterystyczne dla tamtych czasów. Do dzisiaj odkopują wyplenionych...
To, że ostrzej potraktowano jakąś bandyterkę po wojnie nie oznacza, że było jakoś źle. Dziadek wiele razy opowiadał jak oskarżał faszystowskie bandy spod znaku Łupaszki i Burego, które po wojnie napadały na żołnierzy polskich, mniejszości narodowe itp. Taki zawód.
@ WB: Nie sadzilem, ze jest to mozliwe, ale wzmocniles moja odraze do realnie istniejacego systemu wymiaru sprawiedliwosci w ogole i do prawnikow, dynastycznie przejmujacych wzorce etyczno-moralne w szczegolnosci.
@corazwiecejpustki - owszem, dziadek był i jest dla mnie wielkim wzorcem moralno-etycznym. Bliscy mówią, że jesteśmy do siebie podobni, jeśli chodzi o styl bycia i pracy prawnika. Z taką różnicą, że ja jestem adwokatem, a nie prokuratorem. Aż mi się wspomniało jak prowadziłem kilka spraw lustracyjnych moich klientów, których pisowski IPN męczył. Dziadek byłby dumny.
Komunistyczny bananowcu, jesteś odrażający.
Nie jestem w stanie wyobrazic sobie widoku, zaganiacza na siedząco od tyłu
I to jest prawdziwe wyznanie :D