#nKLrx

Zwykła wycieczka z rodzicami samochodem po zakupy, miałam jakieś 11 lat. Siedzę sobie znudzona w samochodzie na tylnym siedzeniu wpatrzona w szybę. 

Nagle tata zatrzymał się na światłach, a ja otworzyłam drzwi i wyszłam z samochodu. Poszłam na trawnik, po czym wróciłam. 

Do dzisiaj rodzice opowiadają tę historię, jak to na środku ronda znalazłam 50 zł na trawniku.
BaoBaosiezatkalo Odpowiedz

Nie ma to jak znaleźć 100 złotych w trawię i zobaczyć że to tylko reklama.

BaoBaosiezatkalo

Trawie*

HotChilli

Ja tak mialam z dwudziestoma złotymi! Tylko oczywiście musiałam wszystkich poinformować o moim znalezisku zanim odwróciłam papierek i zobaczyłam reklamę parabanku. Przegryw :(

Maestro Odpowiedz

U mnie ostatnio na klatce zostawili ulotki " w kształcie" stuzłotowych banknotów gdzie z jednej strony wyglądały jak normalna stówka a z drugiej była jakaś reklama banku czy coś. Ktoś porozrzucał te ulotki na klatce i zostało tylko parę. Schodząc po schodach zobaczyłem sąsiada który jakos dziwnie sie zachowywał. Stał na środku tak że nie dało sie przejść i nie chciał za nic sie ruszyć. Kiedy zszedłem niżej przystanąłem żeby zobaczyć co zrobi. Okazało się że sąsiad myślał ze to prawdziwa stówka więc przydepnął ja nogą bo zapewne myślał ze ktoś zgubił a on jako szczęśliwy Janusz znalazca wzbogaci sie o 100 PLN. Ah gdybyście mogli zobaczyć na jego twarzy to rozczarowanie i zdenerwowanie kiedy odkrył to niecne oszustwo :D

BaoBaosiezatkalo

Ja dzisiaj miałam taką sytuację. Jadę sobie na rolkach i co widzę? Stówa w trawie! Okazja życia. Biorę, a tam reklama ;-;
PS. Na początku pomyślałam, że ktoś mnie na YouTube nagrywa :D

Zaczarowanabell Odpowiedz

Ja kiedyś znalazłam dyche, cieszyłam się niesamowicie póki nie okazało się, że ja sama ją zgubiłam

Marzycielka05

Kiedyś też znalazłam dychę, w moich czasach to była jak wygrana na loterii. Od razu chciałam coś sobie kupić i może też kolegom i koleżankom. Niczym Flash pobiegłam do sklepu i już załapałam za klamkę kiedy spostrzegłam że jest niedziela. Dla dzieciaka czekanie cały dzień to męczarnia.

Wiiix Odpowiedz

Mój kolega pewnego dnia szedł do szkoły i znalazł 50zł, a drugiego znowu 50zł.
Historia prawdziwa :D

ToNieJaToOna

To się nazywa mieć szczęście.🍀

Wiiix

Dokładnie :D

indianka

Dlatego warto chodzić do szkoły

RosalieAlden Odpowiedz

A rodzice nie zastanawiali się wtedy w aucie czemu wyszłaś? :D

whatthehell111 Odpowiedz

Ja zalazłam kiedys 200 zl. Całe w szczątkach... To sie nazywa pech. Mieć coś czego nie można wykorzystać

Szarlotkazjablkami

Mogłaś iść do banku, raczej by ci wymienili ;)

HotChilli

Dlaczego pomyślałam, ze to 200zł to było w rozkładających się zwłokach- szczątkach? I zastanawiam się, gdzie Ty przebywasz (cmentarz? :O ) Za dużo kryminałów, za dużo.. :D

whatthehell111

Nie chcieli mi wymienić bo był uszkodzony znak wodny

TwentyOnePilots Odpowiedz

Mój tata w każdą niedzielę przez miesiąc znajdował koło sklepu 10 zł :)

amoremio Odpowiedz

Szczęściara😀

jeluja Odpowiedz

Kasa była? Była😂

HotChilli Odpowiedz

Wychodziłam z mamą z kościoła. Idą przede mną moherki, ale żadna się nie zorientowała, że na posadzce leży 20zł! Wzięłam i znów się pochwaliłam mamie. Rodzicielka kazała mi, żebym oddała znalezisko księdzu, bo ''może ktoś zgubił i będzie szukał''. Posłuchałam się, oddałam, a ksiądz schował do kieszeni własnych spodni, ciesząc się jak gdyby wygrał szóstkę w totka. Nie oddał nikomu, wziął dla siebie. A była taka ładna, niepomięta dwudziestka :(

Zobacz więcej komentarzy (13)
Dodaj anonimowe wyznanie