#nJpDD

Był maj, rok 2010. Wiosna, wszystko kwitnie, wakacje za rogiem. Choć nie dla wszystkich było tak pięknie, ja musiałam się uczyć, by zaliczyć 2 klasę z matematyki, moi rodzice zatrudnili Maćka, studenta politechniki, aby udzielał mi korepetycji. 

Maciek tłumaczył mi wszystko tak, że od razu łapałam, naprawdę był w tym dobry. Przychodził do mnie na korki w każdy piątek o 17, jednak tego dnia lepiej byłoby, gdyby nie przychodził. Rozmawiałam z moim ówczesnym chłopakiem Jarkiem, choć nie do końca można nazwać to rozmową. Oboje mieliśmy spory problem, bo okazało się, że wpadliśmy. Jarek strasznie krzyczał, mówił, że nie pozwoli zniszczyć sobie życia. Uderzył mnie w twarz i powiedział, że go wrobiłam, a przecież dla mnie był to koniec świata. Jarek wybiegł z mieszkania, trzaskając drzwiami. Załamałam się i ukryłam głowę w kolanach. 

Nagle poczułam czyjąś dłoń głaskającą moja głowę, myślałam, że to Jarek się opamiętał, lecz zobaczyłam Maćka. Byłam strasznie zdezorientowana, popatrzyłam na niego pytająco, a on tylko kiwnął głową i wyszeptał, że wszystko słyszał. Maciek od tego dnia stał się moim przyjacielem, starał się jak mógł i mnie wspierał. Kiedy rodziłam, to on trzymał mnie za rękę, był mi wtedy najbliższy. Jarka po tamtej rozmowie już nie spotkałam, ulotnił się.

Maciek parę dni temu przyszedł do mnie z prośbą, abym wybrała z nim pierścionek, bo czuje, że spotkał wreszcie ''właściwą'' dziewczynę. Poczułam dziwne ukłucie w sercu, między nami miałby ktoś być? Przecież jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi...
I wtedy zrozumiałam, że go kocham. Że chciałabym dzielić z nim życie, ale było za późno. Wybraliśmy ten pierścionek, był śliczny. Choć nie było to dla mnie łatwe, ale musiałam mu pomóc.

Oliwka - moja córcia - ma dzisiaj 5 lat i kocha Maćka, nazywając go wujciem. Maciek też ją kocha, prawie jak własne dziecko. Tydzień temu Maciek zadzwonił do mnie z zaproszeniem na kolację, na której oświadczy się Patrycji. Oliwka ubrała się ślicznie, bo wytłumaczyłam jej, że to dla wujka ważny dzień. Starałam się ukryć smutek, lecz ciągle bałam się, że łzy same mi polecą...

Jesteśmy pierwsze, przed naszą parą. Siadamy z Oliwią do stolika, a chwilę później przychodzi Maciek. Uśmiecha się do nas, lecz nic nie mówi. Cały się trzęsie, jest blady, stresuje się. I nagle klęka i zadaje to pytanie wymieniając moje imię. Nie byłam w stanie nic odpowiedzieć, na szczęście Oliwia uratowała sytuację. Byłam w szoku. Nadal jestem, choć od 28h Maciej to mój oficjalny narzeczony :)

Jednak tej nocy zapytał się Oliwii, czy chce być jego córką, a ona...
Ona odpowiedziała, że od dawna wiedziała, że jest jej tatą, bo go kocha od zawsze...
Nalli Odpowiedz

Za dużo komedii romantycznych...

CzarnyOpal Odpowiedz

Po co zapraszać na randki, do kina, przytulać, całować, o seksie już nie wspominając. Można to wszystko pominąć i od przyjaźni przejść od razu do narzeczeństwa. Aż dziwne że jej od razu nie zaprosił na ślub, gdzie niespodziewanie ona byłaby panną młodą.

AnonimowaAnonimka20 Odpowiedz

"ja musiałam się uczyć, by zaliczyć 2 klasę z matematyki" mam rozumieć, że zaszłaś w ciążę w wieku 8 lat? 🙄😂

ASpieprzajPan

Mogła być 2 gimnazjum albo liceum/technikum

Inu Odpowiedz

Tak było, przysięgam

Inu Odpowiedz

CO XD

Edyta4444 Odpowiedz

Piękne i wzruszające 😍😍 Powodzenia wam życzę i szczęścia 😍😍

Inu

Jesteś debilem?

bylylektor

@Edyta4444 to Twoje wypociny - czy naprawdę uwierzyłaś w taką banalną historyjkę?😃😃😂

Rory Odpowiedz

Wattpad jest gdzie indziej 😂

Dodaj anonimowe wyznanie